Polskie firmy rodzinne wchodzą w falę sukcesji. W dwa lata powstało już niemal 2,5 tys. fundacji rodzinnych

Polskie firmy rodzinne wchodzą w falę sukcesji. W dwa lata powstało już niemal 2,5 tys. fundacji rodzinnych

Do 2030 roku 60–80 tys. polskich firm rodzinnych będzie musiało się zmierzyć z procesem sukcesji. Obecnie ponad połowę tego typu przedsiębiorstw w Polsce wciąż prowadzi pierwsze pokolenie właścicieli – wynika z raportu „Firmy rodzinne w Polsce 2025 – Między tradycją a przyszłością”. Coraz popularniejszym narzędziem sukcesyjnym jest fundacja rodzinna. W ciągu dwóch lat od wejścia w życie odpowiednich regulacji polscy przedsiębiorcy założyli niemal 2,5 tys. fundacji.

Sukcesja największym wyzwaniem polskich firm rodzinnych

 Podstawowym wyzwaniem, które stoi przed polskimi firmami rodzinnymi, jest zmiana pokoleniowa. Polskie przedsiębiorstwa rodzinne rozpoczęły funkcjonowanie w większości przypadków po 1989, więc mamy już 36 lat wolnej gospodarki i dochodzimy do sytuacji, gdzie nestorzy, którzy zakładali ten biznes, osiągają już solidny wiek i muszą się zmierzyć z tym, żeby zabezpieczyć ciągłość i trwałość biznesu rodzinnego, zarówno z punktu widzenia zabezpieczenia rodziny, jak i z punktu widzenia zabezpieczenia przedsiębiorstwa – podkreśla w rozmowie z agencją Newseria Piotr Aleksiejuk, radca prawny, partner zarządzający w kancelarii Wojarska Aleksiejuk & Wspólnicy.

Z piątego edycji badania Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie i firmy Grant Thornton „Firmy rodzinne na GPW” wynika, że na GPW w 2025 roku notowanych było 166 spółek rodzinnych, co stanowi 41 proc. ogółu emitentów Rynku Głównego. Autorzy publikacji wskazują, że choć są to przeciętnie mniejsze i mniej rentowne przedsiębiorstwa niż spółki nierodzinne, wyróżniają się niższą zmiennością wyników.

– Firmy rodzinne to takie same firmy jak firmy nierodzinne, z punktu widzenia działalności gospodarczej, prowadzonych działań, tego, co robią. Szykują się do przyszłości tak samo jak każda inna firma. Jedyną różnicą jest to, że firma rodzinna musi myśleć o sukcesji i musi podjąć decyzję, czy jej chce, czy nie – wskazuje Henryk Orfinger, przewodniczący rady nadzorczej Dr Irena Eris.

Firmy rodzinne bez planów sukcesji. Raport pokazuje skalę wyzwania

Jak wskazuje raport Mariański Group „Firmy rodzinne w Polsce 2025 – Między tradycją a przyszłością” z sierpnia 2025 roku, ponad połowa polskich firm rodzinnych wciąż jest prowadzona przez pierwsze pokolenie, co trzecia – przez drugie. W ponad 1/3 firm decyzje strategiczne podejmuje nestor, a w kolejnych 30 proc. cała rodzina. Raport wskazuje, że jedynie niewielki odsetek firm posiada sformalizowane plany sukcesji (15 proc.), 37 proc. założycieli w ogóle nie wskazało następcy, a 29 proc. jest w trakcie planowania tego procesu. Wciąż dominuje przekonanie, że sprawy ułożą się naturalnie, a dzieci same przejmą stery, gdy nadejdzie odpowiedni moment. W wielu firmach relacje rodzinne i biznesowe wciąż funkcjonują równolegle, bez jasnego rozdzielenia kompetencji. Właśnie w takich sytuacjach rośnie ryzyko sporów, które mogą zachwiać przedsiębiorstwem.

– Rozwiązaniem oczekiwanym, ale też dostosowującym polskich przedsiębiorców do reguł europejskich, jest fundacja rodzinna, która weszła w życie w maju 2023 roku i zmienia reguły gry. W końcu mamy instrument, który przede wszystkim łączy, a nie dzieli. Mamy możliwość zabezpieczenia z jednej strony rodziny z punktu widzenia zabezpieczenia odpowiednich świadczeń, niezależnie od tego, czy dany członek rodziny jest zaangażowany w aktywność biznesową, czy nie, a z drugiej strony ciągłości i trwałości biznesu – tłumaczy Piotr Aleksiejuk.

Fundacje rodzinne w Polsce zyskują na popularności. Już 16 proc. spółek giełdowych je ujawnia

Raport GPW i Grant Thornton wskazuje, że w grudniu 2025 roku 16 proc. giełdowych spółek rodzinnych miało ujawnioną fundację rodzinną, podczas gdy rok wcześniej było to 5 proc. Jak wynika z raportu Banku Pekao, Business Insider Polska i kancelarii Tomczykowski Tomczykowska „Fundacje Rodzinne 2025”, do końca kwietnia 2025 roku przedsiębiorcy złożyli 3866 wniosków o rejestrację fundacji rodzinnej, z czego 2529 zostało już wpisanych do rejestru. Publikacja wskazuje, że jest to jedno z najszybciej rosnących narzędzi sukcesyjnych, które otworzyło nowy rozdział w polskiej praktyce sukcesyjnej. 

– Sukcesja wymaga pomocy legislacyjnej, a taką jest ustawa o fundacji rodzinnej. Ci, którzy stworzyli duże marki, potraktowali to bardzo serio i wykorzystują fundację rodzinną do sukcesji. Natomiast ta ustawa wymaga ciągłej pracy, porządkowania i doprowadzenia do tego, żeby naprawdę służyła sukcesji, a nie innym działaniom, takim jak obejście podatków – wskazuje Henryk Orfinger.

Fundacja rodzinna pozwala na precyzyjne uregulowanie zasad wypłat świadczeń, sposobu podejmowania decyzji czy roli menedżerów zewnętrznych, a także chroni majątek przedsiębiorstwa przed rozdrobnieniem po śmierci właściciela. Z raportu „Firmy rodzinne w Polsce 2025” wynika, że brak planowania sukcesji prowadzi do konfliktów pokoleniowych, chaotycznego przekazywania firmy, problemów prawnych i podatkowych, co może zniszczyć biznes i relacje rodzinne. Dlatego też przedsiębiorcy szukają formalnych rozwiązań.

Tylko kilka procent sukcesorów chce od razu przejąć firmę rodzinną

– Instytucja fundacji rodzinnej ma wszystkie narzędzia, żeby zabezpieczyć kwestie własnościowe, zarządcze i majątkowe w ramach firmy rodzinnej, ale również rodziny – tłumaczy Piotr Aleksiejuk.

Badania przytaczane w raporcie wskazują, że fundacja rodzinna jest nadal słabo znaną instytucją – 21 proc. deklaruje jej dobrą znajomość, a 19 proc. kojarzy tylko nazwę. Najczęściej wskazywane cele fundacji to ochrona majątku (32 proc.) i ciągłość biznesu (24 proc.), co jednak pokazuje wzrost świadomości przedsiębiorców.

– Widzimy coraz większe zainteresowanie projektami sukcesji przez właścicieli, co wynika przede wszystkim z wieku i coraz większych refleksji nad tym, żeby ich dziedzictwo mogło trwać dalej, czy to w formie jednorodnej, którą stworzyli, czy rozwijania innych gałęzi biznesu, ale na tym, co stworzyli założyciele. Jeśli chodzi o sukcesorów, to dane statystyczne pokazują, że tylko kilka procent z nich chce kontynuować swój byt w firmie rodzinnej – wskazuje radca prawny.

Z ustaleń raportu Mariański Group wynika, że część sukcesorów nie widzi siebie w roli kontynuatorów biznesu. Inni deklarują możliwość wejścia dopiero po zdobyciu doświadczenia zawodowego poza firmą, co często staje się wartością dodaną dla organizacji.

 Jeżeli patrzymy na zagraniczne firmy rodzinne, to wielu członków rodziny po kilku–kilkunastu latach wróciło do firmy i dalej ją rozwijało. Zrozumiało, że to, co zbudowali rodzice, jest naprawdę potężne, ile to kosztowało wysiłku i czasu. Przyszłość pokaże, jak to będzie w polskiej rzeczywistości, ale jeśli patrzymy na aspekty zagraniczne, to duża część dzieci powraca i jest tym modus operandi, które dalej rozwija biznes rodziny – ocenia Piotr Aleksiejuk.

Planowanie sukcesji kluczem do uniknięcia konfliktów w firmach rodzinnych

Ostateczny kształt sukcesji zależy jednak zawsze od decyzji fundatorów – to oni określają zasady wypłat, sposób zarządzania majątkiem oraz rolę kolejnych pokoleń. Raporty podkreślają, że im wcześniej powstanie plan sukcesji, tym mniejsze ryzyko konfliktów i zaburzeń operacyjnych.

– Żeby zmiana pokoleniowa przeszła płynnie, to fundatorzy, czyli ci, którzy stworzyli firmę, muszą się zastanowić, kto jest beneficjentem, czyli jakie mają upodobania dzieci, wnuki, co lubią, czy są w stanie nawet nie prowadzić firmy – bo nie chodzi o to, żeby one prowadziły firmę – ale myślały o niej i włączały się w pracę w fundacji rodzinnej – podkreśla Henryk Orfinger.


Źródło informacji: biznes.newseria.pl

Przeczytaj także: UE przyjęła nowe regulacje azylowe. Instytucja bezpiecznego państwa trzeciego ma ograniczyć presję migracyjną

Last Updated on 9 stycznia, 2026 by Katarzyna Zawadzka

Udostępnij
TAGS