To już koniec prostych przewag w polskim eksporcie artykułów rolno-spożywczych

To już koniec prostych przewag w polskim eksporcie artykułów rolno-spożywczych

Ekspert: dr Jakub Olipra, Starszy Ekonomista w Credit Agricole Bank Polska

Polski sektor rolno-spożywczy przez ostatnie lata budował swoją przewagę konkurencyjną przede wszystkim w oparciu o dobry stosunek jakości do ceny. Powstaje pytanie, czy strategia ta jest możliwa do utrzymania w kolejnych latach.

Sektor rolno-spożywczy znajduje się pod coraz większą presją kosztową. Znajduje ona odzwierciedlenie przede wszystkim w dwóch obszarach: rosnących kosztów pracy i energii. Koszty pracy w Polsce rosną relatywnie mocno w porównaniu do krajów Europy Zachodniej. Wynika to z postępującego procesu konwergencji polskiej gospodarki. Ze względu na specyfikę sektora rolno-spożywczego kluczowa jest dynamika płac w segmencie niskich wynagrodzeń. Płaca minimalna w Polsce w przeliczeniu na euro, skorygowana o różnice cen pomiędzy krajami, należy do najwyższych w UE. Innymi słowy, Polska wytraca przewagi związane z kosztami pracy wyraźnie szybciej, niż wynikałoby to z samej konwergencji.

Kolejnym obszarem presji kosztowej są rosnące ceny energii. W dużym stopniu jest to efektem wysokiego udziału paliw kopalnych w polskim miksie energetycznym. Ze względu na stosowane przez UE instrumenty, takie jak system ETS, istotnie podwyższa to ceny energii w Polsce. W konsekwencji są one obecnie wyraźnie wyższe niż wśród kluczowych konkurentów Polski na unijnym rynku artykułów rolno-spożywczych, takich jak Hiszpania, Francja, Dania, Holandia czy Niemcy.

Eksport rolno-spożywczy w obliczu nowej konkurencji

Rosnące koszty pracy i energii powodują spadek konkurencyjności produkowanych w Polsce surowców rolnych przeznaczonych na przetwórstwo. Ceny większości surowców rolnych wytwarzanych w Polsce zrównały się już ze średnią unijną. Prowadzi to do wniosku, że polski sektor przetwórstwa artykułów rolno-spożywczych wytracił przewagi związane z dostępem do tańszego lokalnego surowca.

Na presję kosztową, z jaką w coraz większym stopniu zmaga się polski sektor rolno-spożywczy, należy nałożyć również perspektywę narastającej presji konkurencyjnej ze strony Ukrainy oraz krajów Mercosur. Import artykułów rolno-spożywczych z tamtych kierunków będzie w kolejnych latach stopniowo wypychać polskich eksporterów z unijnego rynku w segmencie dobrego stosunku jakości do ceny. W długim okresie presja ta będzie obejmowała szeroki zakres produktowy, zarówno w obszarze produkcji zwierzęcej, jak i roślinnej.

Oznacza to, że kończy się czas prostych przewag opartych na konkurencyjnej cenie w polskim eksporcie artykułów rolno-spożywczych. Gospodarstwa rolne oraz firmy przetwórcze mogą próbować ratować swoją pozycję poprzez dalszą optymalizację kosztów, w dużym stopniu możliwą dzięki zwiększaniu skali działalności i konsolidacji. Choć jest to kierunek na ogół pożądany, długofalowo działania te i tak będą niewystarczające, uwzględniając obecną skalę produkcji w Ukrainie czy w krajach Mercosur. Będzie wymuszać to na polskim sektorze rolno-spożywczym budowanie wyższej wartości dodanej. W przypadku rolnictwa jest to rozwijanie bardziej zrównoważonego modelu produkcji, uwzględniającego praktyki w obszarze rolnictwa regeneratywnego oraz poprawy dobrostanu zwierząt. Z kolei w przypadku przetwórstwa będą to działania zmierzające do awansu w ramach unijnych łańcuchów tworzenia wartości, poprzez wyższy stopień przetworzenia produktów oraz innowacje. Mniejsze możliwości wykorzystywania przewag kosztowych polskiego sektora rolno-spożywczego nie muszą oznaczać pogorszenia jego perspektyw. Konieczna będzie jednak szybka adaptacja do zmieniających się warunków rynkowych.


Przeczytaj także: Spory o technologie w budownictwie – jak minimalizować ryzyka i „wygrywać”

Udostępnij
TAGS