Zdrowie psychiczne mężczyzn: Dlaczego warto prosić o pomoc?

Zdrowie psychiczne mężczyzn: Dlaczego warto prosić o pomoc?

Ekspert: Jakub B. Bączek – trener mentalny, szkoleniowiec, mentor.

Dzień Mężczyzn, obchodzony 10 marca, to ważna okazja, aby poruszyć temat, jakim jest zdrowie psychiczne mężczyzn. Według Światowej Organizacji Zdrowia depresja stanie się do 2030 roku najpowszechniejszą chorobą świata. Choć dotyka ona 4,6% mężczyzn, dane te są niedoszacowane. Mężczyźni rzadziej szukają pomocy, mimo że to oni stanowią 80% osób odbierających sobie życie.

Mężczyźni w kryzysie psychicznym

Statystycznie to kobiety częściej otrzymują diagnozę depresji, co nie oznacza, że mężczyźni są bardziej odporni psychicznie. Według ekspertów, oni po prostu nie zgłaszają się po pomoc, stąd szacunki są dla nich korzystniejsze. Niestety, gdy sprawdzimy śmiertelność jaką powoduje depresja, to mężczyźni są o wiele bardziej dotknięci. Nawet 80% osób, które odbierają sobie życie, to właśnie mężczyźni.

Dane statystyczne są zatrważające. Gdy pod uwagę weźmiemy, że są niedoszacowane, to tym bardziej musimy zacząć działać. Depresja to choroba, która z każdym rokiem zbiera coraz większe żniwo. Według danych WHO i polskiego NFZ, nawet 1,2 mln Polaków z nią się zmaga. Widać również, że, kobietom łatwiej jest mówić o uczuciach, emocjach, wypaleniu i przeciążeniu, co jest bardzo dobrym zjawiskiem, w przypadku mężczyzn to wciąż tematy tabu. Wszak faceci mają dowozić, budować, mają być liderami, nie mogą okazywać słabości, smutku. To głownie pokłosie wychowania obecnych Millenialsów, gdzie emocje nie były dobrze widziane w społeczeństwie a nawet w rodzinie. I dopiero dzisiejsze dzieci mają powiedziane, że mogą je pokazywać. Że chłopczyk może płakać, ma prawo „się mazać”, a dziewczynka nie musi być cicha i grzeczna cały czas. To zawsze jakiś początek – mówi Jakub B. Bączek, trener mentalny, szkoleniowiec, mentor od lat zajmujący się tematem odporności psychicznej.

Stereotypy wciąż bardzo silne

Specjaliści wskazują, że stereotyp „twardego mężczyzny” nadal jest obecny w większości kultur, także w Polsce. Chociaż widać zmiany i powstają grupy wsparcia mężczyzn w kryzysie psychicznym, to wciąż za mało. Dopóki nie zmienimy narracji w społeczeństwie, nasi bracia, mężowie, ojcowie mogą nie dostać pomocy jakiej potrzebują.

Ja również jako chłopak ze Śląska wychowałem się dokładnie z takim przekonaniem, że po prostu „chłopaki nie płaczą”. Okazywanie smutku czy bezradności nadal bywa postrzegane jako słabość. Kobiety także ewolucyjnie oczekują od partnera siły, opieki, przysłowiowego „dowożenia spraw”, zabezpieczenia. Jest to naturalne. Stereotypy niestety sprawią, że wielu panów nie mówi o swoich emocjach, nie zgłasza się po pomoc nawet w sytuacjach, gdy stres lub choroba zaburza ich życie. Próbują przeczekać kryzys, a to nigdy nie jest dobrym rozwiązaniem – tłumaczy Jakub B. Bączek.

Gdy jesteśmy rodzicami chłopców, eksperci radzą, aby pamiętać, że synowie potrzebują przytulenia i uwagi tak samo jak dziewczynki. Od najwcześniejszych lat warto rozmawiać z nimi o emocjach, uczuciach, także tych trudnych, jak gniew czy smutek. Buduje to podstawy, które w dorosłym życiu mogą pomóc im w trudnych psychicznie sytuacjach. Warto nauczyć dziecko tego, że zawsze może przyjść po pomoc. Krzywdzące stereotypy, że pięcioletni chłopiec nie ma prawa płakać, powtarzane często chociażby niestety przez babcie (co też nie jest ich winą, tak zostały wychowane), powinny odejść do lamusa.

Po czym poznać, że jest już źle?

Bardzo ważna jest świadomość, że kryzys psychiczny u mężczyzn często nie wygląda tak, jakbyśmy się tego spodziewali z książkowych opisów. Może wyglądać też zupełnie inaczej niż u kobiet. Zamiast smutku i płaczu zaobserwować można wybuchy złości, wzmożoną drażliwość, ucieczkę w pracę i pracoholizm oraz w różnego rodzaju używki takie jak alkohol oraz inne substancje psychoaktywne. Wszystkie te symptomy nie są bezpośrednio kojarzone z depresją, dlatego otoczenie nie od razu może zauważyć problem. Przez to mężczyźni, jeśli już trafią do psychologa czy psychiatry, to na zaawansowanym etapie choroby.

Jak podają eksperci, zarówno przy mężczyznach jak i kobietach warto zwrócić uwagę na:

  • długotrwałe obniżenie nastroju przekraczające tzw. „sezonowe depresje”;
  • obniżenie poczucia własnej wartości oraz poczucie ogólnej beznadziei;
  • trudności ze snem, koncentracją, przewlekłe zmęczenie;
  • spadek libido, ogólna rezygnacja z rzeczy, na których nam do tej pory zależało.

W czasach, gdy praktycznie większość doby spędzamy z nosem w telefonie czy laptopie, serdecznie namawiam do powrotu do prawdziwych relacji. Zwracajmy uwagę na bliskich, przyjaciół, ale też współpracowników. Gdy zauważymy, że osoba zachowuje się inaczej, rozpoznamy symptomy, reagujmy. Delikatnie, przyjacielską rozmową, może poświęconym czasem. W tym wszechobecnym pędzie nie możemy zapominać o człowieku. To jest odpowiedzialność rodziców za dzieci, współmałżonków o siebie nawzajem, ale też szefów i liderów za osoby w ich zespołach – radzi Jakub B. Bączek.

Jak sobie pomóc?

W przypadku samej depresji nie na wszystkie czynniki mamy wpływ, gdyż jest to złożona choroba. Uwarunkowania genetyczne, nieprawidłowe funkcjonowanie układu nerwowego lub zaburzenia w gospodarce neuroprzekaźników i zaburzenia hormonalne wymagają wsparcia farmakologicznego. Jednak w wielu sytuacjach, kiedy mówimy o zaniedbaniu w sferze psychicznej, które po latach mogą stać się depresją, mamy narzędzia, które mogą nas wesprzeć w walce o dobrostan.

Jak mantrę będę powtarzał, że podstawa to sen, ale taki zdrowy, z zachowaną higieną, czasem bez ekranów. Umiarkowana aktywność fizyczna wpływa na poziom serotoniny, więc jest również korzystna. Namawiam do odrzucenia lub bardzo dużego ograniczenia alkoholu, który jest depresantem i negatywnie wpływa na nasz mózg. Mowa tu o każdej ilości. Są to wydawałoby się podstawowe rzeczy, które niestety za bardzo skomplikowaliśmy, zaburzyliśmy i teraz trzeba nad nimi pracować, aby wrócić do równowagi – tłumaczy Jakub B. Bączek.

Trener mentalny wymienia także zwrócenie uwagi na takie aspekty jak:

  • zadbanie o relacje społeczne – izolacja zwiększa ryzyko depresji. Regularne rozmowy, wspólne aktywności i poczucie przynależności działają ochronnie. Nie musimy mieć 10 przyjaciół, wystarczy dwóch, ale prawdziwych. Spotkania na żywo w dobie wszechobecnej cyfryzacji są zbawienne, dbajmy więc o to.
  • nauka regulacji emocji – coraz więcej badań wskazuje, że techniki uważności, ćwiczenia oddechowe oraz trening mentalny pomagają w redukcji stresu. Dzięki temu zyskujemy odporność psychiczną, tak potrzebną w obecnym przebodźcowanym i oceniającym świecie.
  • samoobserwacja i wczesna reakcja -im szybciej zauważymy pierwsze symptomy i zgłosimy się po pomoc, tym większa szansa na wyjście na prostą. Proszenie o pomoc to nigdy nie jest wstyd i to szczególnie powinno trafić do mężczyzn. To nie słabość, a akt odwagi.

Dzień Mężczyzny jako szansa na obalenie stereotypów

10 marca to nie tylko okazja do składania życzeń sukcesów i bogactwa. To także moment, by zapytać:

  • czy coś cię szczególnie ostatnio trapi?
  • czy mogę ci w czymś pomóc?
  • czy chcesz może wyjść po pracy na spacer, kawę, obiad?

Zmiana zaczyna się od rozmowy. Od komunikacji. Gdy widzimy, że ktoś w naszym bliskim otoczeniu ma objawy typowe dla zaburzeń psychicznych, depresji, chandry, przysłowiowego doła, reagujmy. Bardzo często wystarczy nasze zainteresowanie, aby ta osoba poczuła, że nie jest w tym wszystkim sama. Mężczyźni, którzy być może nie potrafią o emocjach rozmawiać, docenią działania, wspólny czas. W przypadku facetów, bardzo dobrze działa wsparcie innych mężczyzn. Najważniejsze to nie odwracać głowy. To może spotkać każdego, nawet szefa na wysokim stanowisku z wielką wypłatą i sukcesami na koncie – podsumowuje Jakub B. Bączek.

Drogą do rozwoju i wyrzucenia szkodliwych stereotypów jest edukacja, jest mówienie o problemie w przestrzeni publicznej. To oczywiście trwa, jednak, jeśli chcemy, aby te zatrważające statystyki się nie pogłębiały musimy być świadomi. Musimy dbać o siebie i innych w tej drodze do zachowania zdrowia psychicznego, które jest zagrożone bardziej niż kiedykolwiek wcześniej.

Przeczytaj także: HR na nowych zasadach w 2026. EU AI Act wprowadza rewolucję w podejściu do rekrutacji

Last Updated on 4 marca, 2026 by Karolina Bandulet

Udostępnij
TAGS