Zamówienia publiczne. Efektywność czy system kontroli?
Pierwszy panel XVII konferencji „Infrastruktura Polska i Budownictwo”, która odbyła się 19 marca 2026 roku w Regent Warsaw Hotel, stał się areną intensywnej debaty nad kondycją sektora, w którym kluczową rolę odgrywają zamówienia publiczne. Eksperci i praktycy branży analizowali, czy obecne przepisy sprzyjają szybkiej realizacji inwestycji, czy jedynie zabezpieczają interes zamawiających. Dyskusja skoncentrowała się na zarządzaniu ryzykiem, jakości dokumentacji oraz dominacji kryterium ceny w przetargach.
Panel otworzył moderator, Kamil Furman, reprezentujący VINCI Construction Polska, WARBUD & Eurovia Polska, przywołując tezę, którą często spotyka się na rynku: polski system zamówień publicznych bywa projektowany tak, by zamawiający uniknął kontroli, a nie aby inwestycja była przeprowadzona szybko i efektywnie. To prowokacyjne stwierdzenie stało się punktem wyjścia do analizy asymetrii ryzyk i problemów z decyzyjnością w sektorze publicznym.
Ryzyko i odpowiedzialność stron
Jan Styliński z PZPB wskazał, że fundamentalną zmianą, jakiej potrzebuje rynek, jest przyjęcie zasady, że ryzykiem zarządza ta strona, która realnie posiada ku temu narzędzia. Ponadto zwrócił uwagę, że zamawiający powinien odpowiadać za kompletne przygotowanie inwestycji i dokumentację projektową, co obecnie nie zawsze funkcjonuje poprawnie.
Z perspektywy Urzędu Zamówień Publicznych (UZP), Agnieszka Olszewska podkreśliła, że system stawia na profesjonalizację kadr. Prezes UZP zauważyła, że zamiast radykalnych zmian w prawie, branża potrzebuje identyfikacji nieefektywności obowiązujących przepisów. Z tego względu warto promować wstępne konsultacje rynkowe. Choć wydłużają one etap przygotowawczy, mogą znacząco skrócić cały proces realizacji zamówienia.





Kryterium ceny a jakość dokumentacji
Leszek Gołąbiecki z Unibep zauważył, że dominacja kryterium ceny sprzyja wykonawcom, którzy spekulują ryzykiem lub z góry zakładają roszczenia wynikające ze słabej jakości dokumentacji. W konsekwencji system premiuje firmy radzące sobie ze specyficzną logiką sporów, a niekoniecznie te najbardziej rzetelne. Rozwiązaniem mogłoby być częstsze stosowanie dialogu konkurencyjnego oraz wyższa waga kryteriów jakościowych, takich jak metodologia wykonania prac.
Wymownym dowodem na skomplikowanie polskich procedur było zestawienie przedstawione przez Andrzeja Rybickiego (STRABAG). Porównanie zaangażowania czasowego zespołu prawnego przy podobnych projektach w Polsce i w Niemczech wynosi aż 24:1 na niekorzyść naszego rynku. Mimo to Andrzej Rybicki podkreślił, że system działa, choć wymaga korekt w obszarze zasady proporcjonalności.
Spory budowlane: przyczyny i mediacje
Maciej Kajrukszto z CAS przedstawił statystyki, według których sektor publiczny generuje cztery razy więcej sporów niż sektor prywatny. Główne przyczyny konfliktów to brak decyzyjności zamawiającego, wzrost kosztów realizacji oraz niska jakość projektów. Co istotne, prognozy na lata 2025–2026 wskazują na dalsze wydłużanie się sporów i wzrost ich wartości materialnej.
W tym kontekście Andrzej Rybicki zauważył, że w polskiej praktyce mediacja stała się swoistym udrożnieniem systemu. Często dochodzi do niej dopiero po wytoczeniu powództwa, jednak pozwala ona stronom uniknąć wieloletnich batalii sądowych. Podkreślił przy tym, że polscy sędziowie zazwyczaj nie są ekspertami w dziedzinie sporów budowlanych, co dodatkowo promuje ugodowe rozwiązania.
Perspektywa instytucji finansowych i ubezpieczeniowych
Anna Łopaciuk, reprezentująca BGK, wskazała, że inwestycje infrastrukturalne są postrzegane przez banki jako kontrakty podwyższonego ryzyka. Wynika to z nieprzewidywalności terminów uzyskiwania pozwoleń administracyjnych i środowiskowych. Z kolei Renata Dziewulska z Grupy MAK zwróciła uwagę na trudności w ubezpieczaniu kontraktów zaawansowanych technologicznie. Brakuje dialogu między zamawiającymi a ubezpieczycielami, a narzucane wymogi ratingowe są często trudne do spełnienia w krótkim czasie.
Priorytety na lata 2026–2029
Podsumowując debatę, Agnieszka Olszewska zapowiedziała nową Politykę zakupową państwa na lata 2026–2029, która ma promować efektywność procesów zakupowych i bezpieczeństwo państwa. Pozostali paneliści wezwali do powrotu do standardowych form kontraktów (Maciej Kajrukszto), większego „patriotyzmu gospodarczego” (Anna Łopaciuk) oraz ochrony polskiego rynku wykonawczego poprzez mechanizmy local content (Leszek Gołąbiecki).
Wspólnym mianownikiem wszystkich wypowiedzi był postulat wzmocnienia dialogu między stronami procesu inwestycyjnego. Jak podsumowali eksperci, tylko partnerska relacja i adekwatny podział ryzyk mogą zapewnić sukces polskiemu budownictwu w nadchodzących latach.


Dyskusję poprowadził Kamil Furman, Radca Prawny i Dyrektor ds. Compliance w VINCI Construction Polska, WARBUD & Eurovia Polska. W panelu udział wzięli: Maciej Kajrukszto, Partner Zarządzający, CAS; Renata Dziewulska, Wiceprezes Zarządu, Polski Holding Brokerski, Grupa MAK; Anna Łopaciuk, Dyrektor ds. inwestycji infrastruktury transportu, Bank Gospodarstwa Krajowego; Agnieszka Olszewska, Prezes, Urząd Zamówień Publicznych; Andrzej Rybicki, Szef Działu Prawnego, STRABAG; Leszek Gołąbiecki. Wiceprezes Zarządu, Dyrektor Budownictwa Ogólnego, Unibep oraz Jan Styliński, Prezes, Polski Związek Pracodawców Budownictwa.
Przeczytaj także: Infrastruktura w służbie bezpieczeństwa – relacja z konferencji Infrastruktura Polska i Budownictwo
Last Updated on 30 marca, 2026 by Karolina Bandulet