Produkty organiczne w branży beauty. Skąd ich popularność?

Produkty organiczne w branży beauty. Skąd ich popularność?

Polski rynek kosmetyków organicznych wzrósł w 2024 r. o 58 proc. wolumenowo – najwyższy wynik w całej kategorii kosmetycznej. Segment ten stał się jednym z najszybciej rozwijających się obszarów branży beauty. Za tą dynamiką stoją nie tylko trendy konsumenckie, ale przede wszystkim rosnąca dostępność certyfikowanych surowców i transparentność łańcuchów dostaw.

Uprawy ekologiczne. Fundament kosmetyków organicznych

Kosmetyki organiczne to produkty, których składniki pochodzą z certyfikowanych upraw ekologicznych spełniających normy dotyczące braku syntetycznych pestycydów i nawozów. To właśnie pochodzenie surowców – nie tylko ich naturalność – definiuje kategorię organiczną i odróżnia ją od szerszej grupy kosmetyków naturalnych.

Certyfikowane uprawy ekologiczne stanowią zaledwie 2-3 proc. globalnej produkcji rolnej. Ta ograniczona dostępność przekłada się na wyższe koszty surowców i potrzebę budowania długoterminowych relacji z dostawcami. Producenci muszą planować zaopatrzenie z kilkuletnim wyprzedzeniem – transformacja konwencjonalnej uprawy w ekologiczną wymaga minimum trzech lat. Uprawy ekologiczne wykluczają syntetyczne pestycydy, herbicydy i nawozy sztuczne, stosując zamiast nich płodozmian, kompost i naturalne metody ochrony roślin. Gleba jest traktowana jako żywy ekosystem wymagający regeneracji. To podejście przekłada się na bogatszy profil fitochemiczny roślin – często zawierają wyższe stężenia antyoksydantów i związków bioaktywnych.

Standardy COSMOS Organic i ECOCERT. Rygorystyczne wymogi procentowe

Standard COSMOS Organic wymaga, aby 95 proc. składników roślinnych pochodziło z certyfikowanego rolnictwa ekologicznego. To znacznie wyższy standard niż COSMOS Natural, który wymaga jedynie 5 proc. certyfikowanych organicznych surowców. Produkty podlegają regularnym audytom weryfikującym nie tylko skład, ale całą dokumentację zakupową i procesy produkcyjne.

ECOCERT wymaga minimum 95 proc. składników naturalnych, z czego minimum 5 proc. wszystkich składników i 50 proc. składników roślinnych musi pochodzić z certyfikowanego rolnictwa ekologicznego. Każda partia surowców wymaga certyfikatu pochodzenia. Produkty muszą być wolne od parabenów, silikonów, PEG i syntetycznych zapachów. NaTrue oferuje najwyższy poziom certyfikacji – kosmetyk organiczny z trzema gwiazdkami – który wymaga 95 proc. składników z upraw ekologicznych. Aby otrzymać certyfikat NaTrue, firma musi poddać certyfikacji minimum 75 proc. całej swojej oferty. Niemożliwe jest certyfikowanie tylko pojedynczych linii produktowych.

Różnice między certyfikatami dotyczą szczegółów. ECOCERT akceptuje niektóre syntetyczne konserwanty, o ile stanowią mniej niż 5 proc. składu. NaTrue jest bardziej restrykcyjny – dozwala wyłącznie konserwanty pochodzenia naturalnego.

Łańcuch dostaw. Od plantacji do produktu końcowego

Produkcja kosmetyków organicznych wymaga kontroli całego łańcucha dostaw. Marki muszą znać nie tylko bezpośrednich dostawców, ale także gospodarstwa, z których pochodzą surowce. Transparentność staje się standardem – wiodące marki publikują detailowe mapy supply chain z nazwami farm i lokalizacjami upraw.

Certyfikat Fair Trade odgrywa rosnącą rolę w sektorze organicznym. Marki gwarantują godziwą cenę za surowce, długoterminowe kontrakty i wsparcie w certyfikacji ekologicznej dla małych gospodarstw. To szczególnie istotne dla egzotycznych surowców – masła shea z Ghany, oleju arganowego z Maroka czy oleju babassu z Brazylii. Partnerstwa łączą wymogi ekologiczne z wymiarem społecznym. Odpowiadają w ten sposób na rosnące oczekiwania związane z ESG w biznesie. Gospodarka obiegu zamkniętego wpływa na projektowanie opakowań – marki wybierają szkło, aluminium lub biodegradowalne bioplastiki.

Polski rynek organiczny. Marki i dynamika wzrostu

Segment kosmetyków organicznych w Polsce wzrósł w 2024 r. o 58 proc. wolumenowo i prawie 30 proc. wartościowo – najwyższy wynik w całej kategorii kosmetycznej. Polskie gospodarstwa domowe zakupiły produkty organiczne za znaczną część z ponad 18 miliardów złotych wydanych na kosmetyki. Konsumenci są gotowi płacić wyższą cenę za certyfikowane produkty spełniające standardy upraw ekologicznych. Polskie marki organiczne dzielą się na dużych producentów i manufaktury lokalne. Prognozy na lata 2025-2030 zakładają kontynuację wzrostu segmentu organicznego ze średnioroczną dynamiką przewyższającą rynek kosmetyczny ogółem. Udział e-commerce ma wzrosnąć do 21,9 proc. w 2027 r.

Greenwashing w segmencie organicznym. Jak weryfikować deklaracje?

Segment organiczny, z uwagi na wyższe ceny i prestiż, jest szczególnie narażony na greenwashing. Producenci wykorzystują brak prawnej definicji kosmetyków organicznych do tworzenia wprowadzających w błąd komunikatów. Produkty opisywane jako „organiczne” mogą zawierać śladowe ilości certyfikowanych składników ekologicznych przy dominacji surowców konwencjonalnych.

Główne praktyki polegają na ukrywaniu działań – jeden śladowy składnik organiczny promowany jako główna cecha produktu, fałszywe certyfikaty imitujące oficjalne znaki COSMOS czy ECOCERT oraz niejasne komunikaty typu „inspirowane naturą” bez konkretnych danych. Uczciwy produkt organiczny powinien mieć uznany certyfikat międzynarodowy widoczny na opakowaniu. Pełny INCI powinien pokazywać certyfikowane składniki organiczne na początku listy. Deklaracja procentu organiczności powinna być konkretna – minimum 95 proc. składników roślinnych z certyfikowanych upraw dla poziomu COSMOS Organic. Marka powinna publikować informacje o dostawcach i pochodzeniu surowców.

Korzyści i regulacje. Dla kogo są produkty organiczne?

Kosmetyki organiczne sprawdzają się dla osób z wrażliwą lub atopową skórą. Brak sztucznych konserwantów, barwników i syntetycznych zapachów zmniejsza ryzyko podrażnień. Naturalne lipidy pochodzenia roślinnego skutecznie poprawiają stan bariery ochronnej skóry, co potwierdzają badania dermatologiczne. Produkty organiczne są rekomendowane w ciąży i dla dzieci – certyfikowane kosmetyki wykluczają kontrowersyjne substancje zgodnie z wymogami standardów.

Rozporządzenie (WE) nr 1223/2009 reguluje kosmetyki w Unii Europejskiej, ale nie zawiera definicji kosmetyków organicznych. Polski Związek Przemysłu Kosmetycznego opracował Kodeks Etyki, a Akademia ESG stworzyła Standardy Zielonej Komunikacji. Przyszłość segmentu organicznego w Polsce wiąże się z rozwojem lokalnych upraw certyfikowanych. Marki łączące CSR z praktykami środowiskowymi budują długoterminowe zaufanie konsumentów, co przekłada się na stabilny wzrost segmentu organicznego.

Najważniejsze wnioski

  1. Kosmetyki organiczne wymagają surowców z certyfikowanych upraw ekologicznych spełniających normy dotyczące braku syntetycznych pestycydów i nawozów – standardy COSMOS Organic, ECOCERT i NaTrue wymagają minimum 95 proc. składników roślinnych z takich upraw i weryfikują pełny łańcuch dostaw od plantacji do produktu końcowego.
  2. Polski segment kosmetyków organicznych wzrósł w 2024 roku o 58 proc. wolumenowo, co czyni go najszybciej rozwijającą się kategorią na rynku kosmetycznym – marki takie jak BioPlant Natura z własnymi plantacjami ziół certyfikowanych ekologicznie pokazują, że krótkie łańcuchy dostaw i transparentność budują przewagę konkurencyjną.
  3. Segment organiczny jest szczególnie narażony na greenwashing z uwagi na wyższe ceny i prestiż – weryfikacja autentyczności wymaga sprawdzenia międzynarodowych certyfikatów, analizy INCI z uwzględnieniem pozycji składników organicznych oraz publikowanych informacji o dostawcach i pochodzeniu surowców.

Źródło informacji: akademiaesg.pl

Przeczytaj także: Tysiące chorych w Polsce oddychają dzięki respiratorom w domu. Bez zmian w finansowaniu świadczeń nowi pacjenci pozostaną na długo w szpitalach

Last Updated on 21 stycznia, 2026 by Katarzyna Zawadzka

Udostępnij
TAGS