Konkurencja z Chin dużym wyzwaniem dla europejskiej branży motoryzacyjnej. Podobnie jak cele w zakresie czystej mobilności

Konkurencja z Chin dużym wyzwaniem dla europejskiej branży motoryzacyjnej. Podobnie jak cele w zakresie czystej mobilności

Nadregulacja, ambitna ścieżka dążenia do zeroemisyjności i wysokie koszty energii – to jedne z kluczowych czynników wpływających dziś na konkurencyjność branży motoryzacyjnej w Europie. Przy dużej presji ze strony konkurentów z Chin, którzy zdobywają coraz większy udział w rynku, oraz zmieniających się trendach społecznych oznacza to poważne wyzwania, od których zależeć będzie przyszłość jednego z najważniejszych sektorów dla europejskiej gospodarki.

Chińskie firmy w Europie

 Dla branży motoryzacyjnej bardzo dużym wyzwaniem jest obecność chińskich firm w Europie – mówi agencji Newseria Jakub Faryś, prezes Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego. – Musimy poradzić sobie nie tylko z wyzwaniami dotyczącymi np. przechodzenia na zeroemisyjność, kłopotów związanych z wojną w Ukrainie czy amerykańskimi cłami, ale też z bardzo silną chińską konkurencją, nie tylko w obszarze aut elektrycznych, ale też samochodów hybrydowych, hybryd plug-in czy samochodów z silnikiem benzynowym. To jest kluczowe dla przetrwania branży motoryzacyjnej. Dzisiaj słowo „konkurencyjność” w kontekście branży motoryzacyjnej i w kontekście Polski odmieniamy przez wszystkie możliwe przypadki.

Jak podaje Instytut Badań Rynku Motoryzacyjnego Samar, powołując się na dane z Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców, na przestrzeni pierwszych 11 miesięcy 2025 roku producenci z Chin sprzedali w Polsce 39 340 aut osobowych. Tylko w samym listopadzie przybyło ich 5105, czyli o 3,5 proc. mniej niż w październiku, ale o 3477 więcej niż rok wcześniej. To daje ok. 10-proc. udział w rynku.

Z raportu PZPM i jego partnerów „Branża motoryzacyjna 2025/2026” wynika, że w 2025 roku udział chińskich firm wynosi ponad 4 proc. w unijnych rejestracjach. Również w segmencie modeli elektrycznych udział tych marek znacząco rośnie. Wśród zarejestrowanych chińskich modeli przeważająca część to pojazdy hybrydowe i hybrydy plug-in, a ich niskie ceny pozwalają im skutecznie wygrywać konkurencję. Celem chińskich producentów, jak wskazują autorzy raportu, jest zdobycie za kilka lat 15-proc. udziału w europejskim rynku.

Branża motoryzacyjna apeluje o lepszą legislację. KE pokazuje pakiet wsparcia

– Branża motoryzacyjna w Polsce i w Europie potrzebuje przede wszystkim dobrej legislacji, bo jest nadregulowana. Ponad 100 różnych aktów prawnych na poziomie europejskim, nie licząc krajowych, reguluje jej działanie. Po drugie, potrzebujemy dobrych przepisów, które pozwolą nam przechodzić na zeroemisyjność w taki sposób, żebyśmy byli konkurencyjni. Po trzecie, potrzebujemy uregulowań na przykład w zakresie energii, potrzebujemy taniej, zielonej i łatwo dostępnej energii, żebyśmy mogli nie tylko przetrwać, ale też się rozwijać – uważa Jakub Faryś.

16 grudnia 2025 roku Komisja Europejska zaprezentowała założenia tzw. pakietu motoryzacyjnego, który ma wspierać sektor w dekarbonizacji przy jednoczesnym wzmacnianiu jego konkurencyjności. Główne propozycje obejmują m.in. zapowiedź zmian w podejściu do norm emisji CO2 dla samochodów osobowych, dostawczych i ciężarowych, co ma pomóc producentom w osiągnięciu celów wyznaczonych na 2035 rok, czy zapowiedź inicjatyw zmierzających do zmniejszenia obciążeń administracyjnych, obniżenia kosztów i wprowadzenia nowej kategorii „małych i przystępnych cenowo samochodów”.

W ocenie Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego pakiet to pierwszy pozytywny krok w kierunku stworzenia bardziej pragmatycznej i elastycznej ścieżki, która umożliwi powiązanie dekarbonizacji nowych pojazdów z celami konkurencyjności. Jednak dalsza transformacja sektora może wymagać bardziej zdecydowanych działań.

Wyzwania dla europejskiej branży motoryzacyjnej

 Branża europejska, a tym samym polska, jest w momencie wielkiego wyzwania i jeżeli mu nie podołamy, jeżeli okażemy się niekonkurencyjni, niestety możemy się liczyć z tym, że będziemy mieli zwolnienia, a producenci będą przenosili swoją produkcję na inne kontynenty, na przykład do Afryki. Utrzymanie konkurencyjności europejskiej, i tym samym polskiej branży motoryzacyjnej, jest więc absolutnie kluczową rzeczą i największym wyzwaniem – podkreśla prezes PZPM.

Jak wynika z danych Europejskiego Stowarzyszenia Producentów Samochodów (ACEA), od stycznia do listopada 2025 roku liczba rejestracji nowych samochodów osobowych w Unii Europejskiej wzrosła o 1,4 proc. rok do roku. Mimo dodatniej dynamiki całkowite wolumeny sprzedaży pozostają wyraźnie niższe niż przed pandemią COVID-19.

– Jeżeli popatrzymy na dane rejestracyjne, to od kilku lat w Europie rejestrowanych jest około 10 mln samochodów, czyli co najmniej 2–3 mln mniej niż  jeszcze kilka czy kilkanaście lat temu. Oznacza to duże wyzwanie dla branży motoryzacyjnej, bo niewyprodukowanie rocznie na przykład 1,5 mln samochodów oznacza, że ileś osób straci pracę – mówi Jakub Faryś.

Zmniejszająca się liczba samochodów

Według danych ACEA, przytaczanych w raporcie „Branża motoryzacyjna 2025/2026”, w motoryzacyjnych fabrykach w Europie pracuje bezpośrednio 2,5 mln osób, zaś w całym otoczeniu sektora zatrudnionych jest łącznie blisko 14 mln pracowników. Jak podkreśla Komisja Europejska, od wielu lat ma on kluczowe znaczenie dla siły przemysłowej Europy i stanowi siłę napędową innowacji technologicznych. 

 Dzisiaj mamy bardzo silną presję na to, żeby samochody nie wjeżdżały do centrów miast, żebyśmy przesiadali się na transport publiczny. Wreszcie fundamentalna zmiana jest taka, że jeszcze 30 czy 40 lat temu posiadanie samochodu było pewnym dowodem sukcesu życiowego. Dziś samochód bardzo często traktowany jest, szczególnie przez młodych ludzi, jako coś, co nie jest niezbędne do życia albo po prostu jako narzędzie. I jeszcze jedna bardzo ważna rzecz: Europa się starzeje, coraz mniej samochodów jest potrzebnych. To wszystko jest wyzwaniem dla branży motoryzacyjnej – mówi prezes Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego. – Nie da się zatrzymać pewnych trendów społecznych. Liczba samochodów będzie się zmniejszała, natomiast bardzo ważne jest to, żebyśmy przede wszystkim kupowali samochody coraz przyjaźniejsze środowisku, ale też żebyśmy zapewnili branży motoryzacyjnej ważne miejsce.


Źródło informacji: biznes.newseria.pl

Przeczytaj także: Całkowity zakaz importu gazu z Rosji do UE ma nastąpić najpóźniej jesienią 2027 roku. Spodziewany jest podobny krok w handlu ropą naftową

Last Updated on 8 stycznia, 2026 by Katarzyna Zawadzka

Udostępnij
TAGS