Część europarlamentarzystów krytyczna wobec polityki Europejskiego Banku Centralnego. Zarzuty dotyczą m.in. cyfrowego euro
Europejski Bank Centralny powinien być wolny od nacisków politycznych. Banki centralne mają zachować silną niezależność, a cyfrowe euro powinno zostać wprowadzone, ale nie kosztem gotówki. To najważniejsze wnioski przyjętego przez Parlament Europejski corocznego przeglądu polityki banku. Polscy europarlamentarzyści z PiS, którzy zagłosowali przeciw, uważają jednak, że unijna instytucja dąży do centralizacji polityki pieniężnej. Przez to państwa członkowskie będą odgrywać w niej marginalną rolę. Ich zarzuty dotyczą też cyfrowego euro.
– Europejski Bank Centralny jako instytucja bankowa powinien dbać o stabilność pieniądza i o to, aby Europejczykom żyło się coraz lepiej. Natomiast widzimy, że są tutaj zapędy ku federalizacji, centralizacji, aby państwa członkowskie miały coraz mniej do powiedzenia – mówi agencji Newseria Marlena Maląg, posłanka do Parlamentu Europejskiego z Prawa i Sprawiedliwości. – Bank centralny dąży też do tego, żeby jak najwcześniej wprowadzić walutę euro we wszystkich krajach.
Strefa euro po dołączeniu Bułgarii 1 stycznia 2026 roku liczy 21 państw członkowskich. Tym samym z euro korzysta na co dzień około 358 mln Europejczyków. EBC podkreśla, że wspólna waluta zapewnia większą wolność, wygodę i stabilność cen. A ta z kolei ma być warunkiem dobrobytu i stabilnej gospodarczo przyszłości.
– Oczywiście Bułgarię powitali w strefie euro z wielkim zadowoleniem. Natomiast już nie patrzą na negatywne skutki wprowadzenia euro w krajach członkowskich. My jako Polska i Narodowy Bank Polski stoimy na stanowisku, że nie jesteśmy gotowi na wprowadzenie euro – tłumaczy Marlena Maląg.
Polska nie myśli o strefie euro
Polska nie planuje w najbliższej przyszłości starać się o dołączenie do strefy euro. W styczniu 2026 roku w wywiadzie dla brytyjskiego dziennika „Financial Times” potwierdził to minister finansów Andrzej Domański. Jego zdaniem argumenty za przyjęciem euro osłabły. Polska gospodarka radzi sobie lepiej niż większości krajów, w których obowiązuje wspólna waluta.
Jak wynika z szacunków Międzynarodowego Funduszu Walutowego (IMF), polski PKB w 2025 roku przekroczył barierę 1 bln dol. Tempo wzrostu, jak informuje GUS, sięgnęło 3,6 proc. r/r, a OECD prognozuje, że w tym roku wyniesie 3,4 proc.
– Utrzymanie waluty krajowej dla nas dzisiaj jest lepsze, przede wszystkim patrząc na sytuację gospodarczą Polski. Wielokrotnie słyszymy o parametrach wzrostu gospodarczego i różnych wskaźnikach, które miałyby niby pokazać, że w Polsce żyje się lepiej. Jednak gdybyśmy spytali przeciętnego Polaka, jak się żyje, to wskazałby na wysokie ceny energii, wysokie koszty życia, więc jedno nie przekłada się na drugie. Najpierw więc zadbajmy o Polaków, o polską gospodarkę, a potem zajmijmy się euro – mówi europosłanka PiS.
Rezolucja Parlamentu Europejskiego ws. raportu rocznego EBC za 2025 rok została przyjęta 443 głosami za. Przeciw było 71 europosłów, a 117 wstrzymało się. Europosłowie podkreślają w niej znaczenie niezależnych banków centralnych w czasach wzmożonego napięcia. PE ocenia, że niezależność EBC jest niezbędna do utrzymywania stabilności cen, a podejmowane decyzje muszą być wolne od nacisków politycznych. Posłowie wyrazili także zaniepokojenie wysokimi kosztami utrzymania, szczególnie wzrostami cen żywności i energii po pandemii COVID-19. Jak podkreślili krytycznie, powrót do stabilności cen byłby możliwy do osiągnięcia szybciej, gdyby decyzje EBC były podjęte odpowiednio wcześnie. Wezwali także do analizy przyczyn wysokiego poziomu inflacji, aby wyciągnąć właściwe wnioski na wypadek ewentualnych przyszłych kryzysów inflacyjnych.
Inflacja wciąż czycha
Sprawozdawca raportu, Johan Van Overtveldt z Europejskich Konserwatystów i Reformatorów, przed głosowaniem na sesji plenarnej przestrzegał, że pomimo osiągniętej niedawno stabilizacji ryzyko inflacji nadal istnieje i należy zachować czujność. Zwrócił również uwagę na rosnące zagrożenia dla stabilności finansowej, w tym na zjawiska wykraczające poza tradycyjny system bankowy.
– Kolejne zapędy Europejskiego Banku Centralnego to także wprowadzanie zielonej transformacji i witanie tych rozwiązań z wielką radością. Dlatego też zagłosowaliśmy przeciwko raportowi, wyrażając swój sprzeciw wobec tego kierunku – podkreśla Marlena Maląg. – Jest wiele pozytywnych działań Europejskiego Banku Centralnego, natomiast nie możemy się zgodzić na federalizację, centralizację działań, przede wszystkim na wprowadzanie cyfrowego euro w wielkim pośpiechu. Mówimy przede wszystkim o zrównoważonym rozwoju, równowadze w walucie cyfrowej, ale także gotówce.
Według EBC cyfrowe euro ma być dodatkowym elektronicznym środkiem płatniczym i formą odpowiednika gotówki. Wszyscy obywatele w strefie euro mieliby do niego bezpłatny dostęp i mogliby korzystać z niego na potrzeby wszystkich płatności cyfrowych. Cyfrowe euro mogłoby być przechowywane na rachunku bankowym lub u publicznego pośrednika. Zgodnie z zapowiedziami można będzie używać go zarówno online, jak i offline za pomocą telefonu lub karty.
– Ten pomysł może być realizowany, jeżeli będzie odpowiednie przygotowanie i odpowiedni czas. Dzisiaj widzimy, że Europa boryka się z wielkimi problemami i przestała być w ogóle konkurencyjna. Jeszcze 20 lat temu można było powiedzieć, że była konkurencyjna wobec Stanów Zjednoczonych, ale dzisiaj Stany nam odpłynęły, podobnie jak Chiny, a my zajmujemy się sobą, aby wszystko scentralizować i żeby było silne nadpaństwo. Przecież jeżeli to cyfrowe euro byłoby na szybko wprowadzane, to w Europejskim Banku Centralnym będzie hurtownia danych, czyli bardzo niebezpieczna rzecz dla narodowych gospodarek – ocenia posłanka do Parlamentu Europejskiego z Prawa i Sprawiedliwości.
Ostrożność wobec cyfrowego euro
Prace przygotowawcze nad wprowadzeniem cyfrowego euro trwały od listopada 2023 roku do października 2025 roku. Obecnie prowadzone są dalsze prace techniczne, a EBC angażuje się w proces legislacyjny. Zakładając, że prawodawcy unijni przyjmą odpowiednie przepisy jeszcze w tym roku, emisja cyfrowej waluty mogłaby być możliwa w 2029 roku.
Jak podkreśliła prezes EBC Christine Lagarde w przemówieniu podczas parlamentarnej debaty nad projektem rezolucji w sprawie raportu rocznego, cyfrowe euro ma zapewnić najwyższy poziom prywatności, porównywalny z tym podczas płatności gotówkowych. Wyjaśniła, że bank centralny nie będzie mieć dostępu do danych osobowych. Jednocześnie zaznaczyła, że instytucja chce zapewnić powszechną dostępność do gotówki i nie wprowadzać nieuzasadnionych ograniczeń w jej używaniu.
W kwestii cyfrowego euro Johan Van Overtveldt zaapelował o ostrożne i zrównoważone podejście. Przyjęty przez większość parlamentarną raport ocenia, że wprowadzenie cyfrowej waluty jest niezbędne do wzmocnienia suwerenności monetarnej Unii Europejskiej, zmniejszenia fragmentacji płatności detalicznych oraz wspierania integralności i odporności jednolitego rynku. Podkreślono w nim również znaczenie utrzymania roli gotówki i zwrócono uwagę na ryzyko, że rosnąca cyfryzacja płatności, jeśli zostanie pozostawiona wyłącznie podmiotom prywatnym i spoza UE, grozi stworzeniem nowych form wykluczenia zarówno dla użytkowników, jak i sprzedawców.
Przeczytaj także: Polityka UE w 2026 roku: jak kształtować rozwiązania korzystne dla polskiej gospodarki
Źródło: biznes.newseria.pl
Last Updated on 18 lutego, 2026 by Krzysztof Kotlarski