Fed pod presją polityki
Kolejna odsłona ataku na niezależność amerykańskiego banku centralnego. Trump informuje, że „poważnie rozważa atak na Iran”. Po noworocznej przerwie do pracy wraca RPP – czy cięcie stóp możliwe jest już teraz?
Idąc dalej
W niedzielę w mediach pojawiła się informacja – co ciekawe nie ze strony administracji rządowej USA, a szefa Fed – o tym, że otrzymał on wezwanie do zeznania w śledztwie karnym prokuratury federalnej. Śledztwo ma dotyczyć wypowiedzi szefa banku centralnego przed Senatem w czerwcu ubiegłego roku, w sprawie remontu budynków Fed. Jest to więc kolejna odsłona konfliktu na linii Powell-Trump. Kością niezgody pozostaje aktualna wysokość stóp procentowych. Prezydent USA wielokrotnie słownie chciał wpłynąć na decyzję Fed, a wiele razy bezpośrednio pod adresem prezesa tej instytucji kierował dużo obelg. Kolejny etap w tej „wojnie” to znów eskalacja zjawiska erozji autonomii Fed, a co za tym idzie ryzyko dla inwestorów. Nie może więc dziwić kolejny ruch w górę na notowaniach złota, czyli bezpiecznej przystani kapitału.
Gotowi do rozmów… i do ataku
Dzisiaj o poranku cena uncji złota wyrażona w USD osiągnęła poziom 4600, co jest nowym rekordem notowań. Groźba zarzutów dla Fed ze strony prokuratury to jeden z argumentów za takim zachowaniem kursu. Inny znajdziemy po stronie wypowiedzi Trumpa o gotowości ataku na Iran, co podgrzewa i tak już gorącą atmosferę w geopolityce. Powodem interwencji USA, miałoby być tłumienie antyreżimowych protestów. Od kilku dni w niemal całym Iranie ludzie wyszli na ulicę, a powodem jest pogarszająca się sytuacja gospodarcza w kraju i inflacja sięgająca poziomu 40%. Chociaż eksperci twierdzą, że i tak jest ona dużo większa, a wartość celowo zaniżają władze. Poziom dynamiki cen sprawia, że mocno traci na wartości lokalna waluta. Na początku tego roku dolar amerykański kosztował blisko 1 mln riali irańskich. W piątek tamtejszy reżim dokonał medialnego blackoutu, co tylko eskalowało bunt społeczeństwa. Czy więc pomoc przyjdzie ze strony amerykańskiej? Wszystkie opcje są na stole, ale trzeba pamiętać, że ostatnie dni to zamieszanie USA w wiele „spraw” na różnych zakątkach świata – czy to interwencja w Wenezueli, wypowiedzi o Kubie, Kolumbii czy Grenlandii.
Reagować na dane czy czekać?
Z rodzimego rynku, kluczowa będzie środa i posiedzenie RPP, a dzień później konferencja prasowa prezesa. Po grudniowej decyzji i 6 obniżce stóp, komentarz ze strony Rady sugerował raczej wstrzymanie się z dalszymi ruchami, przynajmniej do marca. Kolejne jednak zaskoczenie ze strony inflacji i odczyt za ostatni miesiąc roku na poziomie 2,4%, znów otworzył furtkę do cięcia kosztu pieniądza. Sytuacja jest więc znów niepewna, a same wypowiedzi ze strony członków RPP – I. Dąbrowski sugeruje 50% szans na cięcie w styczniu – tworzą jeszcze większą aurę niepewności. W wypowiedziach analityków też nie ma jednomyślności, a znajdziemy i opcję obniżek stóp, ale i pauzy na tym posiedzeniu. Dla PLN ruch na stopach już teraz może spowodować delikatne osłabienie, ale nie będzie to duża presja sprzedażowa, gdyż w „cenach” na pierwsze półrocze dwa cięcie stóp już były.
Autor: Krzysztof Pawlak – analityk w InternetowyKantor.pl
Przeczytaj także: Cena złota żywi się niepewnością na rynkach, w 2026 r. złoto powinno drożeć
Last Updated on 12 stycznia, 2026 by Anastazja Lach