Na co stawiać w 2026 roku? Gdy część firm hamuje rekrutacje, inne wciąż szukają ludzi od zaraz

Na co stawiać w 2026 roku? Gdy część firm hamuje rekrutacje, inne wciąż szukają ludzi od zaraz

Ekspert: Tomasz Szklarski, przedsiębiorca i współzałożyciel Zmotywowani.pl/ENPULSE

Według wielu ekspertów nadchodzące 12 miesięcy to kolejny okres gospodarczych wyzwań dla Polski. Będzie to również czas, w którym firmy ostrożniej podejdą do planów zatrudnieniowych. Niemal 2/3 organizacji chce utrzymać zatrudnienie na tym samym poziomie co w 2025 roku. Nie oznacza to jednak, że cały rynek pracy hamuje. Są sektory, gdzie zapotrzebowanie na pracowników utrzymuje się na stabilnym poziomie.

Tomasz Szklarski, ekspert do spraw rynku pracy i współtwórca platformy Enpulse, służącej do badania i budowania zaangażowania pracowników, opowiada o tym, które sektory gospodarki będą stanowić filar rynku pracy w 2026 roku i gdzie szukać zatrudnienia.

Logistyka i transport

Jednym z kluczowych obszarów napędzających rynek pracy jest logistyka i transport. To sektor, w którym pracowników brakuje już od lat. Według szacunków związku pracodawców „Transport i Logistyka Polska” branża potrzebuje dziś nawet 150 tysięcy kierowców. Problemy kadrowe dotyczą również stanowisk zarządczych i specjalistycznych. To problem, który nie znika wraz ze zmianą koniunktury.

Polska stanowi hub logistyczny dla innych krajów – u nas stale budują się nowe magazyny i centra logistyczne. To oznacza, że tych rąk do pracy cały czas jest mało. Dodatkowo logistykę trudno zautomatyzować z dnia na dzień. Te procesy postępują, ale przeszkodą wciąż są koszty tej transformacji, znacznie wyższe niż koszty ludzkie. Oznacza to, że zapotrzebowanie na pracę ludzką w logistyce i transporcie pozostanie wysokie także w kolejnych latach – podkreśla Tomasz Szklarski.

Produkcja żywności

Na tle wahań koniunktury wyróżnia się branża, która od lat pozostaje stabilna – produkcja żywności. Znaczenie tej branży wyraźnie podkreślają dane statystyczne. W 2024 roku Polska znalazła się w pierwszej piątce producentów żywności w Unii Europejskiej. Tempo wzrostu przekraczało 4 proc. rocznie i należało do najwyższych w Europie. To wskazuje, że sektor rolno-spożywczy jest jednym z bardziej przewidywalnych obszarów rynku pracy.

Sektor rolno-spożywczy cały czas rośnie, a to generuje stały popyt na nowe kadry. Nie mamy tu do czynienia z przejściową modą czy sezonowym skokiem zainteresowania, lecz z głębokim, strukturalnym deficytem rąk do pracy, co potwierdzają oficjalne raporty OECD. Nawet w obliczu wyraźnego hamowania PKB, przedsiębiorstwa z tego segmentu unikają drastycznych redukcji etatów czy masowych zwolnień, stając się bezpieczną przystanią na rynku – wyjaśnia Tomasz Szklarski.

Inwestycje infrastrukturalne

Kolejnym filarem rynku pracy w nadchodzących latach będą inwestycje infrastrukturalne. Rozbudowa dróg, modernizacja autostrad i duże projekty transportowe oznaczają realne zapotrzebowanie na pracę ludzi. Według analiz firmy doradczej Kearney, sama realizacja Centralnego Portu Komunikacyjnego może wygenerować nawet około 95 tysięcy dodatkowych miejsc pracy w szczytowym okresie budowy.

– Inwestycje infrastrukturalne to koło zamachowe wykraczające daleko poza samą „budowlankę”. Przy realizacji takich projektów pracę znajdują przecież także inni specjaliści. GUS mówi konkretnie: każda złotówka wpompowana w infrastrukturę generuje od 1,5 do 2 etatów w zupełnie innych sektorach. Oznacza to, że duże budowy realnie napędzają koniunkturę w całej gospodarce, tworząc miejsca pracy tam, gdzie na pierwszy rzut oka byśmy się ich nie spodziewali – wskazuje Tomasz Szklarski.

Transformacja energetyczna

Transformacja energetyczna jest jednym z największych wyzwań, z którymi będzie mierzyć się polska gospodarka w najbliższych latach. Szacunki pokazują, że do 2030 roku zielone sektory energetyki mogą stworzyć w Polsce nawet kilkaset tysięcy miejsc pracy. Dotyczy to nie tylko samej energetyki, ale także branż powiązanych – od budownictwa po usługi.

– Transformacja energetyczna to hasło, za którym często widzimy tylko technologię. Prawda jest jednak taka, że bez ludzi ten proces po prostu nie ruszy z miejsca. Nowoczesne systemy trzeba przecież zaprojektować, zbudować, a potem przez lata serwisować. To sprawia, że mówimy o zapotrzebowaniu na cały wachlarz specjalistów – od wysokiej klasy inżynierów, po pracowników technicznych dbających o ciągłość ruchu – podkreśla Tomasz Szklarski.


Enpulse to nowoczesne narzędzie dla firm, które chcą zrozumieć i wzmacniać zaangażowanie pracowników. Platforma łączy badania opinii z inteligentną analizą danych, aby wskazać, co realnie wpływa na motywację i efektywność zespołów. Na podstawie wyników Enpulse dostarcza organizacjom jasne rekomendacje i gotowe rozwiązania – wspierające liderów w podejmowaniu trafnych decyzji i budowaniu zdrowej kultury pracy.

Przeczytaj także: Widoczność – nowa, mierzalna przewaga biznesowa w 2026 roku

Last Updated on 21 stycznia, 2026 by Anastazja Lach

TAGS