System opłat dystrybucyjnych wobec magazynów energii – perspektywa ekspercka
Eksperci: Jerzy Topolski, Jarosław Łabno – Clean Energy Operator
Z perspektywy praktyka rynku energii obecne zasady rozliczeń świadczenia usług dystrybucyjnych dla magazynów energii w Polsce trudno uznać za racjonalne ekonomicznie czy równe dla wszystkich użytkowników magazynów – szczególnie tych o charakterze przemysłowym – oraz dla operatorów systemów dystrybucyjnych. Choć formalnie mieszczą się one w obowiązującym porządku prawnym, ich efekty prowadzą do wyraźnych zaburzeń rynkowych, które w dłuższej perspektywie mogą spowolnić transformację energetyczną.
Regulacja poprawna formalnie, ale problematyczna systemowo
Na poziomie konstrukcji prawnej rozporządzenie taryfowe wprowadza dwa równoległe mechanizmy rozliczeń: jeden dedykowany magazynom energii, drugi – relacjom między operatorami systemów dystrybucyjnych. Fundamentalny problem polega na tym, że oba mechanizmy nie korelują ze sobą, nie są zharmonizowane, bazują na odmiennej logice ekonomicznej i różnicują rozliczenia, nie zachowując spójności pomiędzy kolejnymi uczestnikami rynku energii elektrycznej, biorącymi udział w procesie jej dostarczania od wytwórcy do odbiorcy końcowego.
Magazyn energii, jako instalacja o specyficznym profilu pracy (pobór i oddawanie energii elektrycznej do i z sieci elektroenergetycznej), jest rozliczany według zasady netto. Takie podejście jest słuszne – eliminuje bowiem podwójne naliczanie opłat i odzwierciedla rzeczywisty wpływ jednostki na system elektroenergetyczny.
Wskazana logika rozliczeń przestaje obowiązywać w relacjach pomiędzy operatorami elektroenergetycznych systemów dystrybucyjnych w momencie, gdy magazyn energii zostaje przyłączony do sieci dystrybucyjnej lokalnego operatora (OSDn) – kolejnego uczestnika rynku, niebędącego odbiorcą końcowym, a biorącego udział w dystrybucji energii do odbiorców końcowych. W takim przypadku OSDn rozlicza się z operatorem wyższego szczebla (OSDp) w taki sposób, jakby magazyn energii był klasycznym odbiorcą końcowym, a nie kolejnym uczestnikiem rynku, włączonym w proces dostarczania energii. Innymi słowy – system nie uwzględnia w takim przypadku faktu, iż energia z magazynu wraca do sieci elektroenergetycznej i nie jest zużywana przez lokalny OSDn.
Z punktu widzenia inżynierii systemów elektroenergetycznych jest to fundamentalny błąd konstrukcji prawnej, nieuwzględniający zarówno technicznych kierunków przepływu energii w sieci elektroenergetycznej, jak również wynikającej z uwarunkowań technicznych ekonomicznej logiki rozliczeń pomiędzy uczestnikami rynku energii elektrycznej.
Ekonomia: przykład, który nie pozostawia złudzeń
Różnice kosztowe, wykazane w wielu analizach, są na tyle duże, że trudno je zignorować. Dla przykładu, ten sam magazyn energii:
- przyłączony do OSDp generuje koszt ok. 380 tys. zł rocznie,
- przyłączony do OSDn – ponad 3,1 mln zł.
Nie jest to różnica wynikająca z technicznych uwarunkowań funkcjonowania sieci elektroenergetycznych, ani z kosztów związanych z utrzymaniem i eksploatacją infrastruktury. To „czysty” efekt wprowadzonej regulacji.
W tym miejscu należy jednoznacznie podkreślić, iż przy obecnym stanie prawnym (regulacyjnym) mamy do czynienia z sytuacją, w której sygnał cenowy jest całkowicie oderwany od rzeczywistości systemowej. Magazyn energii, który ze względu na lokalizację w sieci elektroenergetycznej może działać stabilizująco, w jednym miejscu tej sieci jest „nagradzany”, a w innym – de facto „karany”.
Efekt domina: kto naprawdę płaci
Najbardziej problematyczne są jednak skutki pośrednie. Koszty ponoszone przez OSDn nie znikają – są przenoszone dalej w ich taryfach. To oznacza, że:
- odbiorcy końcowi OSDn płacą istotnie więcej,
- lokalne systemy elektroenergetyczne tracą konkurencyjność,
- inwestycje w magazyny energii są „wypychane” do sieci elektroenergetycznych nadrzędnych operatorów.
W praktyce prowadzi to do koncentracji infrastruktury magazynowej w dużych systemach dystrybucyjnych i marginalizacji lokalnych operatorów sieci. To z kolei stoi w sprzeczności z ideą rozproszonej energetyki i świadczenia komercyjnych usług na rzecz OSDp, co powinno stanowić jeden z filarów transformacji energetycznej.
Co więcej, odbiorcy przyłączeni do OSDn – często zakłady przemysłowe, w tym odbiorcy energochłonni – tracą dostęp do potencjalnych korzyści wynikających z lokalnych magazynów energii. Zamiast niższych kosztów i większej stabilności otrzymują wyższe rachunki za usługi dystrybucji energii elektrycznej.
Sprzeczność z kierunkiem europejskim
Z perspektywy polityki energetycznej UE kierunek jest jednoznaczny: magazyny energii mają być objęte systemem wsparcia ze względu na ich możliwe wykorzystanie jako elementów stabilizujących system elektroenergetyczny i umożliwiających integrację rozproszonych źródeł wytwórczych energii elektrycznej, w szczególności OZE.
Instytucje europejskie podkreślają dwie kluczowe zasady:
- brak barier dla rozwoju magazynowania energii elektrycznej,
- odzwierciedlenie rzeczywistych kosztów i korzyści.
Polski model spełnia drugie kryterium tylko częściowo – i to wyłącznie na poziomie pojedynczego operatora elektroenergetycznego systemu dystrybucyjnego (OSD). Na poziomie całego systemu już nie. Brak spójności między poziomami sieci dystrybucyjnych powoduje, że korzyści ogólnosystemowe nie są uwzględniane w rozliczeniach za usługi dystrybucyjne pomiędzy uczestnikami rynku energii.
Gdzie leży istota problemu?
Sedno problemu można sprowadzić do jednego zdania: system taryfowy nie nadąża za zmianą charakteru przepływów energii elektrycznej.
Model kaskadowy (z góry na dół) powstał w czasach, gdy energia elektryczna płynęła jednokierunkowo – od dużych elektrowni systemowych do odbiorców końcowych. Aktualnie w procesie przepływu energii elektrycznej pojawiły się dodatkowo:
- generacja rozproszona,
- magazyny energii,
- przepływy dwukierunkowe do i z sieci elektroenergetycznej.
Pomimo istotnych zmian technologicznych i technicznych w infrastrukturze, przejawiających się m.in. wdrożeniem nowej technologii wytwarzania energii elektrycznej, zmianą konfiguracji sieci i współpracujących z nią urządzeń elektroenergetycznych – w tym rozproszonych źródeł energii elektrycznej i magazynów energii – ekonomiczny mechanizm rozliczeń pomiędzy uczestnikami rynku energii elektrycznej pozostał praktycznie niezmieniony.
Ocena proponowanych rozwiązań
Z przedstawianych obecnie w dostępnych analizach wariantów rozliczeń pomiędzy operatorami systemów dystrybucyjnych z tytułu świadczenia usług dla magazynów energii najbardziej racjonalny wydaje się model ewolucyjny, a nie rewolucyjny. Aktualnie eksperci rozpatrują dwa warianty:
- z modyfikacją rozliczeń operatorskich, uwzgledniający współczynnik K, oparty na ilorazie energii wprowadzonej do sieci przez magazyn energii oraz pobranej przez magazyn energii w celu jej magazynowania (ładowania magazynu energii).
- odwróconej kaskadowości kosztów.
Wariant z modyfikacją rozliczeń międzyoperatorskich ma jedną kluczową zaletę: zachowuje istniejącą strukturę wdrożonego już systemu rozliczeń, ale eliminuje jego największą niespójność.
Z kolei koncepcję odwróconej kaskadowości kosztów należy ocenić sceptycznie. Choć teoretycznie mogłaby rozwiązać problem, w praktyce otworzyłaby pole do arbitrażu regulacyjnego i potencjalnych nadużyć.
Najbardziej pragmatycznym kierunkiem jest więc:
- rozszerzenie istniejących zasad rozliczeń magazynów energii na poziom międzyoperatorski,
- wprowadzenie obowiązku raportowania danych o pracy tych jednostek,
- uwzględnienie energii netto w rozliczeniach OSDn–OSDp.
Wnioski eksperckie
Z punktu widzenia rynku energii elektrycznej, obecna sytuacja jest klasycznym przykładem błędu legislacyjnego, który nie wynika ze złych założeń, lecz z braku spójności systemu rozliczeń pomiędzy operatorami elektroenergetycznych systemów dystrybucyjnych niższego a wyższego rzędu (OSDp a OSDn).
Najważniejsze obserwacje są następujące:
- problem nie leży w samej idei opłat za usługi dystrybucyjne dla magazynów energii, lecz w ich niespójnym zastosowaniu,
- koszty są alokowane w sposób nieproporcjonalny do korzyści,
- system generuje błędne sygnały inwestycyjne,
- najbardziej poszkodowani są odbiorcy końcowi, przyłączeni do sieci dystrybucyjnych OSDn, oraz sami OSDn.
Jeżeli obecna regulacja nie zostanie dostosowana do uwarunkowań technicznych i ekonomicznych, rynek sam „rozwiąże” problem – poprzez unikanie inwestycji w sieciach OSDn. Tyle że będzie to rozwiązanie nieefektywne z punktu widzenia całego systemu elektroenergetycznego.
Z perspektywy eksperta trudno o bardziej jednoznaczną konkluzję: bez korekty mechanizmu rozliczeń rozwój magazynów energii w Polsce będzie asymetryczny, a jego koszty niepotrzebnie zawyżone.
Warto podkreślić, że problem ten został już dostrzeżony przez uczestników rynku energii elektrycznej. Pod auspicjami Polskiego Stowarzyszenia Magazynowania Energii prowadzone są obecnie międzybranżowe prace z udziałem przedstawicieli operatorów systemów dystrybucyjnych, inwestorów oraz ekspertów regulacyjnych. Ich celem jest wypracowanie spójnych i możliwych do wdrożenia propozycji zmian, które następnie zostaną przedstawione Ministerstwu Energii jako rekomendacje do nowelizacji rozporządzenia taryfowego. Inicjatywa ta stanowi istotny krok w kierunku uporządkowania zasad funkcjonowania rynku magazynowania energii i lepszego dostosowania regulacji do realiów nowoczesnego systemu elektroenergetycznego.
Przeczytaj także: Z M. Pawlak Capital zoptymalizujesz gotówkę w projektach OZE