Cyfrowe repliki AI od Meta: Nowy patent

Cyfrowe repliki AI od Meta: Nowy patent

Meta opatentowała nową technologię, która pozwala tworzyć cyfrowe repliki AI na podstawie naszych danych. System ten potrafi naśladować głos, styl pisania oraz zachowanie konkretnych osób. Dlatego w przyszłości nasze profile będą mogły działać nawet po naszej śmierci. Wywołuje to jednak spore kontrowersje, ponieważ granica między życiem a technologią staje się coraz cieńsza.

Awatary, które nas zastąpią

Meta buduje systemy zdolne do wiernego kopiowania ludzkiej osobowości. Firma chce wykorzystywać nasze stare posty oraz prywatne wiadomości. Sztuczna inteligencja stworzy profil, który myśli i mówi dokładnie tak jak my. Warto zauważyć, że taki algorytm nie potrzebuje naszej obecności do publikowania treści. Ponadto cyfrowy sobowtór może prowadzić rozmowy z naszymi znajomymi w czasie rzeczywistym. System analizuje bowiem specyficzne zwroty, których używamy na co dzień. W rezultacie bliscy mogą odnieść wrażenie, że po drugiej stronie ekranu wciąż znajduje się prawdziwy człowiek. Jednak ta wizja budzi lęk u wielu użytkowników mediów społecznościowych.

Jak działa technologia Meta?

System wykorzystuje zaawansowane uczenie maszynowe do precyzyjnej analizy naszej mimiki oraz slangu. Algorytmy badają setki godzin nagrań wideo, aby uchwycić najdrobniejsze ruchy twarzy. Dzięki temu cyfrowy awatar mruga, uśmiecha się i gestykuluje w sposób charakterystyczny dla danej osoby. Ponadto technologia ta potrafi idealnie odtworzyć barwę oraz intonację ludzkiego głosu. Jednak analiza wizualna to tylko jedna z części tego złożonego procesu. Program przeszukuje bowiem bazy danych pod kątem najczęściej używanych przez nas konstrukcji zdań. Z tego powodu replika potrafi przewidzieć, jakiej odpowiedzi udzielilibyśmy w konkretnej sytuacji. W rezultacie otrzymujemy produkt, który jest niemal nie do odróżnienia od oryginału w świecie wirtualnym.

Etyczne wyzwania cyfrowej nieśmiertelności

Obecnie prawo oraz moralność nie nadążają za błyskawicznym rozwojem sztucznej inteligencji. Tworzenie kopii osób zmarłych rodzi bowiem pytania o zgodę na takie działania. Mimo to Meta idzie naprzód i testuje nowe rozwiązania techniczne. W konsekwencji prawnicy muszą teraz pilnie opracować zasady ochrony naszego cyfrowego dziedzictwa.

Z drugiej strony eksperci ostrzegają przed negatywnym wpływem takich replik na proces żałoby. Psychologowie uważają, że rozmowa z awatarem może utrudnić pogodzenie się ze stratą. Zatem technologia ta może przynieść więcej szkód niż pożytku dla zdrowia psychicznego. Ponadto istnieje realne ryzyko, że hakerzy wykorzystają cyfrowe repliki AI do wyłudzeń lub kradzieży tożsamości.

Czy to koniec prywatności?

Nasze dane stają się w ten sposób wiecznym produktem gigantów technologicznych. Meta może posiadać informacje o nas długo po tym, jak przestaniemy korzystać z jej usług. Zatem nasza prywatność przestaje kończyć się wraz z chwilą śmierci. Podsumowując, każdy post i zdjęcie buduje fundament pod naszą przyszłą, cyfrową kopię.

Ostatecznie to użytkownicy muszą zdecydować, ile informacji chcą przekazać algorytmom. Warto zastanowić się, czy naprawdę chcemy być nieśmiertelni w mediach społecznościowych. Z tego powodu temat ten będzie budził emocje jeszcze przez wiele lat. W konsekwencji nasza obecność w sieci nabiera zupełnie nowego, nieco mrocznego wymiaru.

Przeczytaj także: NCBR: pół miliarda złotych na badania i rozwój nowoczesnych technologii w rolnictwie


Opracowanie własne na podstawie: mediaweek.com.au

Last Updated on 16 lutego, 2026 by Karolina Bandulet

Udostępnij
TAGS