Duży potencjał branży biogazu i biometanu. Przy odpowiednim wsparciu mogłaby zapewnić 20–40 proc. krajowego zapotrzebowania na gaz
System wsparcia dla instalacji wytwarzających biometan, mechanizm popytowy zachęcający operatorów sieci do zatłaczania zielonego gazu, zatwierdzenie Krajowego Planu w dziedzinie Energii i Klimatu – to zdaniem przedstawicieli branży czynniki, które mogłyby stymulować rozwój polskiego rynku biogazu i biometanu. Rządowa strategia wskazuje na duży potencjał tych surowców, które wspólnie z innymi źródłami energii odnawialnej mogą wzmocnić krajowe bezpieczeństwo energetyczne.
– Potencjał biogazu i biometanu jest duży. Ogranicza go oczywiście ilość odpadów, z których można je produkować. Według różnych badań mówimy jednak o potencjale 4–8 mld m3. Jeżeli więc odniesiemy to do zużycia gazu w Polsce, mówimy o 20–40 proc. jego ogólnej podaży w całej gospodarce – mówi agencji Newseria Adam Pawluć, członek zarządu Polskiej Grupy Biogazowej, jednego z największych producentów biogazu w Polsce.
Biogaz to mieszanina gazów powstająca w wyniku fermentacji beztlenowej biomasy (np. odpadów rolniczych, komunalnych, osadów ściekowych). Wykorzystuje się go bezpośrednio w kogeneracji do produkcji ciepła i energii elektrycznej. Z kolei biometan to oczyszczony biogaz, którego produkcja wymaga dodatkowej instalacji. Jak wynika z proponowanej przez rząd aktualizacji projektu Krajowego Planu w dziedzinie Energii i Klimatu do 2030 roku z perspektywą do 2040 roku (KPEiK), potencjał techniczny produkcji biometanu z substratów o charakterze odpadowym wynosi 8 mld m3. Potencjał wdrożeniowy natomiast oceniono na 4,7 mld m3.
– Każda energia powinna spełniać trzy parametry: zrównoważenia, dostępności i zapewnienia bezpieczeństwa państwa. Nie ma pojedynczego źródła wytwórczego, które gwarantuje wszystkie trzy. Dlatego trzeba dążyć do odpowiedniego miksu – uważa Adam Pawluć. – Biogaz i biometan mają sens jako część większej całości: farmy fotowoltaiczne, offshore, energia jądrowa w przyszłości.
Decentralizacja energetyki
Jak wskazuje KPEiK, istotna część instalacji odnawialnych źródeł energii ulokowana jest na obszarach wiejskich. Tam szczególne znaczenie mogą zyskiwać biogazownie produkujące energię elektryczną i ciepło na potrzeby lokalnych społeczności. Także biogazownie szczytowe, a w kolejnych latach również biometanownie wprowadzające wzbogacony biometan do sieci gazowej. Instalacje te pozwalają na wykorzystanie pozostałości z odpadów rolniczych i rolno-spożywczych na cele energetyczne.
Jak wynika z raportu Polskiej Organizacji Biometanu „Stan i perspektywy rozwoju instalacji biometanowych w Polsce”, na koniec III kwartału 2025 roku zidentyfikowano 122 projekty inwestycyjne w biometanownie, na różnym etapie zaawansowania. Dominują wśród nich instalacje o średniej wielkości (1–5 MW). Według autorów raportu świadczy to o preferencji inwestorów do projektów o umiarkowanej skali. Jedna instalacja – w Strzelinie na Dolnym Śląsku – jest już użytkowana.
Z danych KOWR wynika, że na koniec I kwartału br. w rejestrze wytwórców biogazu rolniczego wpisanych było 208 instalacji. Ich roczna wydajność to ponad 835 mln m3 biogazu rolniczego, a łączna moc zainstalowana elektryczna to 188 MW.
– Z naszej perspektywy rynek rozwija się optymalnie, mając dwie nogi. Pierwszą z nich są biogazownie zintegrowane z gospodarstwami rolnymi. Drugą są biogazownie sprofesjonalizowane, czyli większe, operowane przez profesjonalne firmy energetyczne – tłumaczy Adam Pawluć w rozmowie przeprowadzonej podczas 43. Konferencji Energetycznej EuroPOWER & OZE POWER.
Ambitne plany na przyszłość
Zgodnie ze zaktualizowanym projektem KPEiK moc pozyskiwana z biogazu (bez uwzględnienia biometanu) w 2030 roku według scenariusza zrównoważonej transformacji (WEM) ma wynieść 0,5 GW. To przełoży się na produkcję 2,9 TWh energii elektrycznej. W scenariuszu przyspieszonej transformacji (WAM) będzie to odpowiednio 0,5 GW i 3,1 TWh. Krajowa produkcja biometanu w 2030 roku prognozowana jest na około 0,5 mld m3 w scenariuszu WEM. Natomiast wyniki scenariusza WAM wskazują na około 1 mld m3. Dalsze prognozy – do 2040 roku – mówią o wynikach odpowiednio 0,56 mld i 3,3 mld m3, w zależności od scenariusza.
– To, co dałoby silny impuls do rozwoju rynku, to system wsparcia dla większych instalacji. Druga rzecz, która zadziałała we Francji, to tzw. blending obligation. To mechanizm popytowy, który zachęca operatorów sieci przesyłowej czy dystrybucyjnej do zatłaczania gazu zielonego do sieci – wyjaśnia członek zarządu Polskiej Grupy Biogazowej. – Trzecim aspektem jest zatwierdzenie Krajowego Planu w dziedzinie Energii i Klimatu na poziomie ogólnopolskim. Są w nim cele w zakresie produkcji biogazu i biometanu, które dałyby komfort inwestycyjny, szczególnie inwestorom zagranicznym.
Ministerstwo Klimatu i Środowiska przygotowało projekt nowelizacji ustawy o odnawialnych źródłach energii. Uwzględnia on m.in. przepisy mające odblokować krajowy potencjał produkcji biometanu.
– Ustawa biometanowa reguluje kwestie związane z systemem wsparcia, natomiast jest jeszcze kilka innych rzeczy, które należałoby rozwiązać. To jest przede wszystkim ciepło spalania. W tym momencie przy wtłaczaniu biometanu do sieci jesteśmy zmuszeni mieszać go z gazami konwencjonalnymi. Trochę nie ma to sensu, jeżeli produkujemy coś zielonego, żeby potem zmieszać to z klasycznym gazem kopalnym. To są dwie najistotniejsze rzeczy – podkreśla Adam Pawluć.
Wsparcie inwestycji biogazu i biometanu
Nowelizacja ustawy o OZE przewiduje m.in. wprowadzenie wsparcia dla biometanu w instalacjach o mocy elektrycznej zainstalowanej większej niż 1 MW. Umożliwi też lokalizowanie wszystkich biogazowni rolniczych o mocy zainstalowanej elektrycznej większej niż 1 MW na podstawie uchwały rady gminy. Przewiduje również liberalizację systemu aukcyjnego dla źródeł paliwowych.
– To, co jest jeszcze istotne, a dotyczy każdego dewelopera OZE, to kwestia miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego. Bez wcześniejszego przygotowania i edukacji na poziomie gmin one mogą wykluczać dużą liczbę miejsc z rozwoju OZE – zaznacza ekspert.
Zmiany w ustawie o OZE dotyczą jednak nie tylko biogazu i biometanu, ale również energetyki wiatrowej. To stawia pod znakiem zapytania możliwości ich przyjęcia. Wcześniejszy rządowy projekt zmian przeszedł przez Sejm i Senat, ale został zawetowany przez prezydenta Karola Nawrockiego. Podkreślił on poparcie dla rozwiązań dla biogazu i biometanu, ale jednocześnie brak zgody na liberalizację zasad stawiania farm wiatrowych.
– Przepisy dotyczące biometanu są połączone w jednym dokumencie z przepisami określającymi rozwój naziemnej energetyki wiatrowej. Z tego mogą wynikać opóźnienia w procedowaniu prawa – mówi członek zarządu Polskiej Grupy Biogazowej.
Jak informuje Ministerstwo Energii, szereg ułatwień administracyjnych i technicznych dla biogazowni przewiduje nowelizacja Prawa energetycznego, którą 2 kwietnia br. podpisał prezydent. Nowe przepisy mają gwarantować większą pewność przyłączenia biogazowni do sieci i krótszy czas oczekiwania na decyzje, uprościć procedury i ograniczyć obowiązki formalne. Wzmocniona zostanie też pozycja takich instalacji w systemie – w sytuacjach kryzysowych ich działanie będzie ograniczane w ostatniej kolejności. Operatorzy sieci będą zobowiązani uwzględniać rozwój biogazowni w planach inwestycyjnych, co zwiększa realność realizacji projektów.
Przeczytaj także: Orlen kupuje od Grupy Azoty instalację poliolefin w Policach
Źródło: biznes.newseria.pl
Last Updated on 13 kwietnia, 2026 by Krzysztof Kotlarski