Nawet 12 tys. polskich firm może skorzystać na programie SAFE. Nie tylko duże koncerny zbrojeniowe jak w innych programach
Program SAFE może zmienić sposób finansowania obronności w Polsce, w tym realizacji projektu Tarcza Wschód. Większość środków ma trafić do polskich firm, a decyzje mają zapadać szybko. To zasadnicza różnica wobec dotychczasowych mechanizmów krajowych i unijnych. Przedstawiciele branży oceniają, że to rewolucja w wydatkowaniu pieniędzy na bezpieczeństwo.
– Program SAFE to jest ogromna szansa w porównaniu do wszystkich innych inicjatyw – i resortu obrony narodowej, i europejskich, takich jak Europejski Fundusz Obronny. Program SAFE jest transparentny, ma bardzo krótki czas realizacji, co jest zasadniczo dobre, czyli bardzo krótki okres decyzyjny. 80–90 proc. tych środków ma być spożytkowane w polskim przemyśle obronnym. To jest ogromna różnica i właściwie rewolucja w zakresie wydatkowania środków na obronność. To wielka szansa dla przemysłu i dla Polski – podkreśla Mateusz Ciesielski, head of business development w DataWalk.
SAFE (Security Action for Europe) to element unijnej polityki wzmacniania zdolności obronnych. Opiera się na udzielaniu państwom członkowskim długoterminowych pożyczek na finansowanie inwestycji i zakupów w sektorze obronnym. Program umożliwia realizację projektów zarówno krajowych, jak i wspólnych przedsięwzięć kilku państw.
W odróżnieniu od Europejskiego Funduszu Obronnego, który funkcjonuje w formule konkursowej i finansuje głównie projekty badawczo-rozwojowe realizowane przez międzynarodowe konsorcja, SAFE ma służyć bezpośredniemu wsparciu zdolności produkcyjnych i infrastrukturalnych. W Polsce program jest łączony m.in. z realizacją projektu Tarcza Wschód, którego wartość szacuje się na ok. 10 mld euro. Środki z SAFE mają w znacznym stopniu wzmocnić jego realizację.
Polska zyska najwięcej
Polska jest największym beneficjentem programu. W ramach SAFE może pozyskać prawie 44 mld euro preferencyjnych pożyczek, z których ponad 80 proc. ma zostać wydanych w polskim przemyśle zbrojeniowym i sektorze bezpieczeństwa. Plan obejmuje dziesiątki inwestycji o łącznej wartości przekraczającej 180 mld zł w krajowym przemyśle obronnym. Skala planowanych zakupów wynika m.in. z programu modernizacji sił zbrojnych. Polska posiada obecnie trzecią co do wielkości armię w NATO. Realizuje plan jej dalszej rozbudowy do 500 tys. żołnierzy, co oznacza rosnące zapotrzebowanie na sprzęt i systemy wsparcia.
– Program SAFE jest bardzo rozległy, więc nie ma wskazania na poszczególne rodzaje technologii. Jeżeli popatrzymy chociażby na Tarczę Wschód, która operacjonalizuje program SAFE, to te potrzeby są ogromne. One zaczynają się w obronie cywilnej, a kończą się na sprzęcie czysto obronnym, na amunicji. Ja reprezentuję firmę, która produkuje oprogramowanie. Na szczęście dla rozwiązań jak analityka danych i sztuczna inteligencja też jest miejsce w tym programie – wymienia Mateusz Ciesielski.
Technologie cyfrowe, w tym analityka dużych zbiorów danych i sztuczna inteligencja, odgrywają coraz większą rolę w systemach bezpieczeństwa – od wsparcia dowodzenia po cyberobronę i analizę zagrożeń hybrydowych. Rozwój takich rozwiązań wymaga stabilnego finansowania oraz zdolności do udziału w złożonych projektach międzynarodowych. W wielu programach unijnych wsparcie przyznawane jest w trybie konkursowym, najczęściej w ramach wielopodmiotowych konsorcjów, co wiąże się z rozbudowanymi procedurami i wysokimi wymogami formalnymi. W praktyce oznacza to, że po środki częściej sięgają największe grupy przemysłowe, dysponujące odpowiednim zapleczem kapitałowym i organizacyjnym.
Współpraca państwa i polskich firm na rzecz cyberbezpieczeństwa
DataWalk rozwija platformę do integracji i analizy dużych zbiorów danych, wykorzystywaną przez administrację publiczną i służby w różnych krajach. Spółka informowała, że jej rozwiązanie zastąpiło komponent w jednym z dużych europejskich projektów analitycznych.
Według rządowych danych prawie 12 tys. polskich firm może skorzystać na realizacji projektów w ramach SAFE, co ma dodatkowo wzmocnić krajowy łańcuch dostaw i potencjał technologiczny.
– Analizujemy wszystkie możliwości, które się pojawiają, natomiast program SAFE jest bardzo przyjazny, transparentny i łatwo dostępny. W innych programach europejskich o wiele trudniej jest sięgnąć po te pieniądze, które zwykle są rezerwowane dla większych grup zbrojeniowych. To jest kwestia decyzji, środków, jakie trzeba zainwestować, efektów i czasu, jaki chce się na nie pozyskać – wskazuje przedstawiciel DataWalk.
W obszarze cyberbezpieczeństwa i analizy danych rośnie znaczenie współpracy administracji z sektorem prywatnym. Unijna strategia cyberbezpieczeństwa zakłada budowę zdolności do wykrywania i reagowania na incydenty w czasie rzeczywistym oraz rozwój interoperacyjnych systemów. W Polsce kompetencje te rozwijane są m.in. przez Wojska Obrony Cyberprzestrzeni i wyspecjalizowane jednostki resortu obrony.
– Rozmawiamy z resortem obrony narodowej, w grudniu podpisaliśmy list intencyjny z dowództwem Wojsk Obrony Cyberprzestrzeni. Prowadzimy jednocześnie około pięciu różnych takich inicjatyw z różnymi departamentami, jednostkami w ramach MON-u. Zobaczymy co z tego wyniknie, w tej chwili współpracujemy z ministerstwami obrony narodowej i z rządami krajów, od Ameryki Północnej, przez całą Europę, aż po Azję – mówi Mateusz Ciesielski.
Realne implementacje, nie pomysły
DataWalk rozwija platformę analityczną wykorzystywaną m.in. przez amerykańskie organy ścigania oraz instytucje rządowe w Europie i Azji. Spółka informowała o kontraktach w Stanach Zjednoczonych, w tym z podmiotami odpowiedzialnymi za bezpieczeństwo publiczne, a także o projektach realizowanych w regionie Azji i Pacyfiku.
W nowych technologiach cyfrowych kluczowe jest tempo przechodzenia od pilotażu do realnego wdrożenia. Procedury zakupowe w sektorze obronnym są jednak z reguły wieloetapowe i długotrwałe, co przy rozwiązaniach opartych na sztucznej inteligencji może spowalniać ich praktyczne zastosowanie.
– Referencje są, produkt jako taki jest gotowy, tylko kwestia tego, żeby przejść od prototypów i rozmów do realizacji. W świecie informatyki to kluczowa sprawa, czyli iterowanie, szybkie wdrażanie i poprawianie produktu, co nie jest do końca zgodne z typowym schematem działania w resorcie obrony narodowej, gdzie postępowania są bardzo długie. W przypadku nowych technologii, sztucznej inteligencji najważniejsze jednak jest, aby szybko coś wdrożyć i poprawiać – podkreśla przedstawiciel DataWalk.
Przeczytaj także: SAFE – polski pomysł na polski przemysł
Źródło: biznes.newseria.pl
Last Updated on 10 marca, 2026 by Krzysztof Kotlarski