Krzysztof Pietraszkiewicz, Prezes Związku Banków Polskich: Polacy potrzebują mocnego i sprawnego sektora bankowego

Krzysztof Pietraszkiewicz, Prezes Związku Banków Polskich: Polacy potrzebują mocnego i sprawnego sektora bankowego
Mark Twain powiedział, iż bankier to ktoś, kto pożycza ci parasol, kiedy świeci słońce, ale chce go z powrotem w chwili, gdy zaczyna padać. Jak Pan ocenia prawdziwość tych słów w czasach obecnego kryzysu?

Dwa wieki temu bankowość była zasadniczo inna. Od lat wielu klient otrzymuje nie tylko przysłowiowy parasol (kredyt), ale też klucze do banku (karty płatnicze, konta internetowe). Kompetencje milionów klientów są znacząco większe niż w przeszłości. Korzystając z usług bankowych, klienci mogą sięgać do różnych źródeł informacji, usług doradczych oraz całego arsenału ochronnych środków prawnych i ekonomicznych.

Powszechność usług bankowych przy nadal stosunkowo niskiej kulturze ekonomicznej i prawnej naszego społeczeństwa sprawia jednak, że liczba spraw wzbudzających spory nie jest mała, ale szczęśliwie sukcesywnie stan ten ulega poprawie. Patrząc zaś na bankowość przez pryzmat wielkości kredytów nieregularnych w okresie ostatnich trzech dekad, wyraźnie widać, że ten poziom uległ zasadniczemu zmniejszeniu, co świadczy o poprawie zarządzania ryzykiem kredytowym w bankach nawet w okresie największego kryzysu finansowego. Świadczy to też o lepszym prowadzeniu swoich spraw przez klientów, czyli przysłowiowe parasole nie musiały być zbyt często zabierane. Na dowód, że ten cytat dziś jest nie tylko nieprawdziwy, ale też niesprawiedliwy, niech przykładowo świadczy poziom regularności kredytów mieszkaniowych w Polsce. Przez ostatnie lata banki udzieliły ich miliony (obecnie jest blisko 2,5 mln. czynnych umów kredytów mieszkaniowych). W ponad 97,5% klienci spłacają te kredyty bez problemów, zaś wypowiedzenie takiej umowy to ostateczność. Wartość zakupionych na kredyt nieruchomości, maszyn, pojazdów i różnych urządzeń mocno wzrosła. To kapitał, który udało się wielu milionom Polaków pomnożyć. A przecież w ostatnich dziesięcioleciach mieliśmy okresy deszczowe – to znaczy takie, kiedy kryzysy (głównie te zewnętrzne) istotnie oddziaływały na naszą gospodarkę.

Wiele osób narażonych jest na niestabilność i niepewność finansową. Jak zmieniło się podejście instytucji bankowych do decyzji kredytowych? Czy zmieniły się oczekiwania względem kredytobiorcy?

W warunkach utrzymującego się wysokiego wzrostu gospodarczego, niskiego bezrobocia i znaczących transferów socjalnych, polityka kredytowa banków bywa łagodniejsza, bowiem zdolność kredytowa utrzymuje się i rzadziej dochodzi do problemów z regulowaniem zobowiązań. W przypadku firm koniunktura gospodarcza ma ogromne znaczenie, ale o trafności decyzji (podejmowanych wyborów gospodarczych) często decydują regionalne, krajowe bądź sektorowe polityki gospodarcze. Coraz częściej, w krajach na dorobku, ważną rolę odgrywają programy wsparcia lub asekuracji prowadzone przez publiczne lub publiczno-prywatne instytucje rozwojowe. Tę istotną rolę w Polsce odgrywają  w szczególności Bank Gospodarstwa Krajowego, Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa oraz Korporacja Ubezpieczeń Kredytów Eksportowych – powstałe w okresie transformacji przy dużym zaangażowaniu banków.

W ostatnim roku ważnym sojusznikiem przedsiębiorców, z inicjatywy rządu, stał się Polski Fundusz Rozwoju. To właśnie PFR i BGK wspólnie z bankami stworzyli efektywną i sprawną infrastrukturę wspomagania firm dotkniętych bezpośrednio i pośrednio skutkami epidemii. Musimy jednak liczyć się z tym, że przed nami okres restrukturyzacji i modernizacji tysięcy firm, a to oznacza potrzebę solidnych rozmów, rozpatrywania różnych programów i scenariuszy rozwoju kredytowanych przedsiębiorstw. W tym przypadku zaostrzanie polityki kredytowej przez banki w sytuacji podwyższonego ryzyka ekonomicznego i prawnego jest usprawiedliwione odpowiedzialnością za bezpieczeństwo zgromadzonych depozytów.

Coraz więcej szanowanych autorytetów na świecie przestrzega przed niepohamowanym wzrostem inflacji. Poprzednie wzrosty długu publicznego prawie zawsze kończyły się wysoką inflacją. Jakie jest Pana zdanie na ten temat?

Nie jest łatwo odpowiedzieć na pytanie dotyczące przyszłych procesów gospodarczych w warunkach tak mocnych globalnych i regionalnych powiązań gospodarczych oraz tak wielu problemów, które trzeba rozwiązywać. Nie są jasne skutki wielkich interwencji monetarnych i fiskalnych podjętych w ostatnich latach przez rządy i banki centralne. Banki centralne utraciły część swojej niezależności i mocniej zaangażowane są w realizację programów gospodarczych. Nie są też jasne następstwa dynamicznego rozwoju technologii informacyjnych, robotyzacji, automatyzacji i ich wpływu na przebieg transformacji gospodarek.

Jednocześnie wzrost postaw roszczeniowych społeczeństw (czasami uzasadniony) naraża politykę gospodarczą w wielu krajach na ryzyko przekroczenia akceptowalnego przez inwestorów poziomu długu publicznego i utratę wiarygodności inwestycyjnej.

Jakie instrumenty wsparcia przedsiębiorców oferowane są przez sektor finansowy? Na co można łatwo dostać finansowanie, a co niechętnie banki finansują?

Paleta usług oferowanych przez banki i firmy afiliowane dla firm jest bogata. Finansowanie bankowe jest najszerzej rozpowszechnioną formą w naszym kraju wspierania czy rozwijania przedsiębiorczości. Zwykle dobrze rokujące projekty, z dobrze opracowanymi planami biznesowymi, pewnymi zabezpieczeniami są chętnie finansowane przez banki. Pewnym ułatwieniem dla uzyskania finansowania mogą być gwarancje i poręczenia udzielane przez wyspecjalizowane instytucje. W kolejnych latach możemy liczyć się z większą otwartością banków na współfinansowanie i finansowanie projektów unijnych oraz krajowych w ramach uzgodnionych programów rozwojowych i modernizacyjnych. Banki włączą się w realizację Krajowego Planu Odbudowy i Zielonego Ładu. Znane są jednak już od pewnego czasu ograniczenia w finansowaniu przez instytucje finansowe brudnych technologii, z „istotnym śladem węglowym”. Restrykcje w tym zakresie będą w kolejnych latach pewnie mocniejsze, bowiem skala kosztów zdrowotnych i przyrodniczych jest zbyt wielka.

Polski sektor bankowy jest jednym z najbardziej innowacyjnych w Europie. Jakie jest znaczenie postępu technologicznego w modelach biznesowych instytucji finansowych? Jak wpływa on na efektywność banków?

Polskie banki należą do najefektywniejszych w Europie już od wielu lat. Niestety, muszę to powiedzieć z przykrością, w Polsce wytworzono nieprzyjazny i niebezpieczny dla banków i ich klientów system regulacyjny, który prowadzi do degradacji instytucji finansowych, przyspieszonej koncentracji, wycofywania się inwestorów i ograniczania zdolności do finansowania rozwoju gospodarki. Nadmierne obciążenia banków i ich klientów kosztami restrukturyzacji SKOK oraz destrukcyjnym podatkiem bankowym, penalizującym ich aktywność kredytową, to rozwiązania osłabiające pozytywny wpływ banków na przebieg procesów gospodarczych. Środowisko bardzo niskich stóp procentowych dodatkowo komplikuje całą sytuację.

Obniżająca się od 2012 roku rentowność polskich banków negatywnie rzutuje na tempo ich modernizacji technologicznej, a także pozyskiwanie i utrzymanie najlepszych i doświadczonych  kadr. Mam jednak nadzieję, że prawda o konieczności modyfikacji polityki wobec banków dotrze do osób odpowiedzialnych za kształtowanie polityki regulacyjnej. Polskie firmy i Polacy potrzebują mocnego, stabilnego, efektywnego i sprawnego sektora bankowego.

Wiele polskich prywatnych firm upatruje swoich szans rozwojowych w utrzymaniu stabilnej współpracy ze zdywersyfikowanym organizacyjnie i kapitałowo, polskim sektorem bankowym. Wielu klientów bardzo ceni sobie wysoką konkurencyjność polskiego rynku bankowego.

Niebezpieczeństwo w sieci znacznie wzrosło. Jak banki chronią się przed wyciekaniem danych i cyfrowymi zagrożeniami?

Relacje i sukcesy banków oraz ich klientów opierają się na wzajemnym zaufaniu. Dlatego przywiązujemy wielką uwagę do bezpieczeństwa depozytów i obrotu gospodarczego, a także przestrzegania tajemnicy bankowej oraz ochrony danych osobowych. Polski sektor bankowy dzięki solidnej codziennej współpracy, sprawnym firmom infrastrukturalnym oraz codziennego współdziałania z Policją należy do najbezpieczniejszych w Europie. W celu utrzymania tego wysokiego poziomu bezpieczeństwa utworzyliśmy Bankowe Centrum Cyberbezpieczeństwa, prowadzimy szeroką działalność informacyjną i edukacyjną wśród klientów. Pamiętajmy, że klienci otrzymali „klucze do banku” i sami mogą wykonywać wiele operacji bankowych, a to wymaga kompetencji i odpowiedzialności.

 Rok 2020 na rynkach kapitałowych był zaskakująco dobry. W czasach kryzysu rynek kapitałowy pokazał, że jest ostoją stabilności dla finansów. Jakie korekty przewiduje Pan na 2021 rok?

Jest wielu specjalistów od rynku kapitałowego, a ja patrzę na jego rozwój z troską. Od wielu bowiem lat słyszę o nowych strategiach jego rozwoju i od lat jesteśmy świadkami, po zmianach ekip rządowych, budowania kolejnych strategii, zaniechań i niestabilności rozwiązań. Obecność na rynku kapitałowym wymaga szczególnych kompetencji uczestników, regulatorów i doradców, a co jest szczególnie ważne, to postrzeganie ryzyka. To oznacza potrzebę długookresowego podejścia do inwestowania, a także liczenia się z ewentualnością ponoszenia straty.

Tak więc zalecam wszystkim korzystanie z fachowego doradztwa, cierpliwego budowania tego ważnego segmentu gospodarki i stworzenia stabilnych warunków dla mobilizowania i efektywnego alokowania kapitałów potrzebnych gospodarce, w tym poprzez plasowanie emisji listów zastawnych.

W tym roku Związek Banków Polskich obchodzi swoje 30-lecie. Które z wyzwań stawianych przed ZBP na przestrzeni lat wymieniłby Pan jako najtrudniejsze?

Kłopotem przez wiele lat było opracowanie i uzgodnienie strategii rozwoju polskiego systemu bankowego, zapewnienie bezpieczeństwa depozytów, przeciwdziałanie wykorzystywaniu banków do celów przestępczych, ale przede wszystkim obszarem sporu były struktura własnościowa, sposób działania oraz miejsce nadzoru nad bankami i rynkiem finansowym.

Pamiętam burzliwe debaty po zgłoszeniu przez ZBP wniosku o zapewnienie autonomii NBP, powołanie Rady Polityki Pieniężnej oraz wdrożenie kolegialności profesjonalnego, odpolitycznionego, nadzoru bankowego. Niektóre z rozwiązań zmodyfikowane przez rządnych władzy polityków okazały się nieco ułomne.

Ciągle poważnym wyzwaniem jest rozumienie wśród polskich elit politycznych roli banków w społecznej gospodarce rynkowej oraz znaczenia siły i stabilności tej części dobra wspólnego, jakim są banki w budowie pomyślnej przyszłości Polski i Polaków.

Nadal wielu polityków i przedstawicieli administracji nie stać na poważną debatę o systemie finansowym, ale też o roli prywatnej przedsiębiorczości i kapitału w naszym kraju. Łatwiej bowiem operować w debacie publicznej lub partyjnej uproszczeniami i „fake newsami” niż pogłębioną wiedzą.

Niestety swojej roli nie wypełniają właściwie niektóre urzędy, które zamiast dbać o przestrzeganie zasad konkurencji i o właściwe relacje  pomiędzy konsumentami i firmami, zabiegają o popularność i eksponowanie siły. W dłuższym horyzoncie okaże się to szkodliwe dla wszystkich.

Jak w tej sytuacji rysuje się przyszłość polskiej bankowości?

Los przedsiębiorstw bankowych nierozerwalnie wiąże się z sytuacją klientów, czyli obywateli, firm i samorządów.

Jednak w kraju na dorobku, na co wskazują wyniki badań w wielu krajach, pomyślny rozwój gospodarczy i społeczny w dużym stopniu uzależniony jest od tempa rozwoju, siły banków oraz  firm z nimi afiliowanych. Co oznacza potrzebę nieco szybszego tempa wzrostu potencjału banków niż tempo PKB. Szacuje się, że optymalną relacją kredytów do PKB dla firm jest 70%, w Polsce ten poziom jest istotnie niższy.

Trzeba też pamiętać, że mamy za sobą wieloletnie zabieganie o zagospodarowanie rynku. Po osiągnięciu 90% ubankowienia i podniesienie poziomu zamożności Polaków, przyszedł czas na bardziej dopasowaną do potrzeb ofertę i działania uwzględniające obecne oraz przyszłe wyzwania cywilizacyjne. Sprostanie tym wyzwaniom wymaga dobrej strategii rozwoju kraju i ścisłego współdziałania różnych instytucji oraz systemu bankowego.

Myślę, że takim wyzwaniom sprostamy, ale potrzebna będzie zamiana w działaniu państwa i korekta polityki wobec sektora bankowego, aby jego potencjał i talenty mogły być dobrze wykorzystane.


Krzysztof Pietraszkiewicz

Prezes Związku Banków Polskich.

Absolwent Wydziału Nauk Przyrodniczych Uniwersytetu Wrocławskiego oraz Podyplomowych Studiów SGH w zakresie Finansów i Bankowości.

Od 1991r. związany z ZBP jako Dyrektor Biura, następnie Dyrektor Generalny ZBP.

Od kwietnia 2003r. prezes Związku Banków Polskich.

Członek Rady Bankowego Funduszu Gwarancyjnego, Sekretarz Rady Nadzorczej Biura Informacji Kredytowej S.A.

Członek Rady Narodowego Centrum Badań i Rozwoju. Prezes Fundacji
,, Promyk Słońca’’ na rzecz dzieci niepełnosprawnych. Wiceprezes Kapituły
,, Teraz Polska’’.

Założyciel i współzałożyciel firm infrastruktury bankowej oraz Polskiego Instytutu Dyrektorów.

Udostępnij

wstecz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

1 × 5 =