Rafał Rudziński, Prezes Zarządu Robert Bosch i Reprezentant Grupy Bosch<br />w Polsce

Rafał Rudziński, Prezes Zarządu Robert Bosch i Reprezentant Grupy Bosch
w Polsce


Z firmą Bosch jest Pan związany już prawie 20 lat, który etap w Pana karierze zawodowej okazał się kluczowy i dlaczego?

W moim życiu zawodowym było kilka momentów, które z perspektywy czasu postrzegam jako niezwykle ważne. Po pierwsze, dołączając do Grupy Bosch w latach 90-tych, już na samym początku mojej profesjonalnej drogi miałem szczęście otrzymać ambitne zadanie wprowadzenia na rynek nowej marki elektronarzędzi i zbudowania zespołu. Kluczowa była dla mnie właśnie możliwość stworzenia czegoś od nowa – nie była to kontynuacja wcześniejszych działań, liczył się mój pomysł, mój wkład. Od zawsze lubiłem mierzyć się z takimi wyzwaniami i szukałem takich możliwości, dlatego każdy nowy etap mojej kariery, który wiązał się z przejmowaniem odpowiedzialności za całość projektu, uważam za ważny.
Z czasem projekty te były coraz bardziej kompleksowe, a ich skala było coraz większa. W wieku 36 lat zostałem członkiem Zarządu firmy BSH, jednej ze spółek Bosch w Polsce, odpowiedzialnej za produkcję
i sprzedaż sprzętu AGD i to był kolejny duży krok w mojej karierze. Nadzorowałem m.in. obszar sprzedaży i marketingu – dwa lata po mojej nominacji zostaliśmy liderem rynku AGD w Polsce. Było to cenne doświadczenie, które dużo mnie nauczyło. Ostatni przełomowy moment to z całą pewnością objęcie funkcji Prezesa spółki Robert Bosch i reprezentanta Grupy Bosch w Polsce.

Dużą wagę przykłada Pan do pracowników i ich kompetencji oraz zespołów, w których pracują. Jaki jest Pana przepis na kierowanie zespołem w tak dużej firmie?

W mojej opinii zawsze musimy pamiętać, że praca jest miejscem, w którym spędzamy w ciągu doby najwięcej czasu, oczywiście pomijając godziny snu. Dlatego trzeba budować firmę, do której pracownicy przychodzą chętnie, aby realizować się zawodowo i czuć się częścią silnej drużyny. Zadaniem osób na stanowiskach kierowniczych jest świadome i konsekwentne tworzenie takich miejsc. Uważam, że silny zespół budują właściwie ustalone priorytety, otwarta komunikacja i współodpowiedzialność. Kierowanie dużym zespołem nie może polegać na mikrozarządzaniu. Trzeba umożliwiać pracownikom poszerzanie kompetencji i przejmowanie odpowiedzialności, a także rozwijać poczucie współodpowiedzialności za firmę – zachęcać do spoglądania poza obszar swojego własnego biurka. Uważam, że satysfakcja z pracy w zespole, dużym czy mniejszym, wzrasta, jeśli jego członkowie mogą mieć realny wpływ na firmę. Nie we wszystkich obszarach i nie zawsze jest to możliwe, ale często przy odrobinie zaangażowania i dobrej woli obu stron – pracownika i pracodawcy, jest to do zrealizowania.

Obecnie przedsiębiorstwa przykładają dużą wagę do prowadzenia firmy w sposób zrównoważony i odpowiedzialny. Jakie konkretnie działania w tych obszarach podejmuje Bosch w Polsce?

W przypadku naszej firmy jest to temat wielowątkowy. Warto przypomnieć sam fakt, że większość udziałów naszego koncernu należy do Fundacji im. Roberta Boscha. Fundacja, ze środków przekazywanych co roku przez firmę, realizuje na całym świecie programy wspierające edukację, rozwój obywatelski, zdrowie, badania naukowe, współpracę i porozumienie między narodami. Taka była wola założyciela firmy – Roberta Boscha, człowieka, który zaangażowanie w sprawy społeczne stawiał na równi z rozwojem biznesu. Kontynuujemy te tradycje. W ubiegłym roku Bosch jako pierwszy globalny koncern przemysłowy ogłosił, że do końca 2020 roku wszystkie lokalizacje firmy na świecie będą neutralne pod względem emisji CO2. To się dzieje także w Polsce – już dziś trzy spółki Grupy Bosch w Polsce korzystają wyłącznie z zielonego prądu. Ale nasze działania wychodzą poza obszar ekologii. W Polsce prowadzimy programy edukacyjne dla dzieci i młodzieży, m.in. Akademię Wynalazców im. Roberta Boscha, czy program Bosch Termotechnika szkoli. Wspieramy mentoringiem kobiety, które chcą wrócić na rynek pracy po dłuższej przerwie związanej z opieką nad dziećmi, organizujemy wolontariat pracowniczy. Jest tych inicjatyw naprawdę dużo. Jednocześnie uważam, że odpowiedzialne prowadzenie firmy oznacza też zapewnienie pracownikom możliwości łączenia pracy z życiem prywatnym. W tym obszarze także intensywnie działamy. W ubiegłym roku zaproponowaliśmy pracownikom naszej spółki półkolonie dla dzieci – każdy rodzic mógł w wakacje przyjechać z dzieckiem do pracy, skąd było ono zabierane na zajęcia tematyczne i przez cały dzień ciekawie spędzało czas. Po południu opiekunowie półkolonii odwozili dzieci do biura, aby mogły wrócić do domu ze swoimi rodzicami. W sytuacji, w której dziecko ma 10 tygodni wakacji, takie rozwiązanie naprawdę pomaga zorganizować życie rodziny, a wspólna podróż do i z pracy to dodatkowy czas na rozmowę i budowanie więzi.

Wiele branż zmaga się aktualnie z licznymi wyzwaniami jak np. brak wykwalifikowanej kadry pracowniczej. Jakie największe wyzwania stoją przed firmą Bosch oraz jak sobie Państwo z nimi radzicie?

Rzeczywiście rynek pracy jest obecnie wymagający i duże firmy takie jak nasza, odczuwają to w podobny sposób, jak mniejsze podmioty. Na pewno mocnym atutem Grupy Bosch jest różnorodność. Działamy w wielu obszarach, co w kontekście planowania kariery daje dużo większe możliwości. Nowa ścieżka zawodowa, czy zmiana branży, jest u nas na pewno łatwiejsza niż w firmach, które działają w jednej dziedzinie. A specjalistom IT, których w naszym zespole mamy coraz więcej, daje to możliwość pracy nad bardzo różnymi projektami. Nasza kolejna mocna strona to benefity, które oferujemy pracownikom. Koncertujemy się na ułatwianiu zachowania balansu między pracą i czasem prywatnym oraz promocji aktywnego wypoczynku – wierzę, że równowaga jest kluczowa, aby efektywnie i z energią realizować ambitne zadania w ważnych obszarach naszego życia.

Bosch to wiodący dostawca części i rozwiązań dla motoryzacji. W jakich obszarach światowy lider poszukuje obecnie pola do ekspansji?

Motoryzacja przechodzi obecnie ogromną transformację. Mówimy o rewolucji w podejściu ludzi do transportu, ale też rewolucji w obszarze napędów. Pojawiają się nowe środki transportu, jednocześnie kwestie ochrony klimatu zaczynają być bardzo istotne. Jako Bosch na pewno współdecydujemy o kierunkach zmian w motoryzacji, wyznaczamy nowe trendy i bierzemy aktywny udział w dyskusjach o przyszłości mobilności. Jesteśmy mocno zaangażowani w proces automatyzacji jazdy, bo wierzymy, że jest to droga do jeszcze bezpieczniejszego transportu. Dlatego rozwijamy technologie umożliwiające większą, a nawet pełną autonomię pojazdu. Realizujemy wiele projektów partnerskich, m.in. z firmą Daimler, z którą w Kalifornii testujemy autonomiczne taksówki w ruchu ulicznym. Z drugiej strony pracujemy nad rozwojem różnych napędów – dostarczamy i doskonalimy rozwiązania konwencjonalne i elektryczne, z bateriami lub wykorzystujące ogniwa paliwowe, wspieramy też rozwój paliw syntetycznych, które są niezwykle interesującą opcją, nie wymagają bowiem inwestycji w infrastrukturę – w pełni ekologiczne paliwo syntetyczne można tankować na tradycyjnych stacjach benzynowych. Tylko na elektromobilność oraz ogniwa paliwowe Bosch planuje przeznaczyć w tym roku 500 mln euro, a od początku 2018 roku w obszarze elektromobilności zebraliśmy zamówienia o wartości kilkunastu miliardów euro, m.in. na projekty seryjne, takie jak napęd elektryczny dla samochodów osobowych i lżejszych pojazdów użytkowych. Automatyzacja jazdy i nowe napędy to na pewno dwa obszary, które będziemy mocno rozwijać w kolejnych latach.

Jak wyglądają plany inwestycyjne spółki na 2020 rok?

Jako spółka Robert Bosch, w naszej fabryce w Mirkowie pod Wrocławiem otworzyliśmy właśnie nową linię produkcyjną iBoostera 2 – innowacyjnego podzespołu układów hamulcowych do samochodów elektrycznych i hybrydowych. Koszt inwestycji to 80 mln zł. Chcemy rozwijać obecność Bosch w Polsce i na pewno będzie jeszcze okazja, aby pochwalić się nowymi projektami.


  • Miejsce urodzenia: Warszawa
  • Kuchnia: wszystko z wyjątkiem szczawiowej i bardzo ostrych przypraw
  • Książka: „Droga” Cormaca McCarthy’ego
  • Hobby: motoryzacja, szczególnie ta starsza, czyli samochody wyprodukowane przez 1985 rokiem.
  • Wymarzone wakacje: nie w tłumie
  • Muzyka: lubię różnorodność dźwięków

Last Updated on 30 października, 2020 by Łukasz

Udostępnij
KATEGORIA
Udostępnij artykuł