Dojrzały partner jest na wagę złota. Wywiad ze Sławomirem Kupczykiem, Chief Operating Officer w firmie Avenga
Firmy szukają partnerów, którzy będą w stanie im kompleksowo doradzić w zakresie transformacji cyfrowej. Partnerów, którzy nie tyle przeprowadzą projekt transformacji czy dostarczą oprogramowanie, ale przede wszystkim zrozumieją problemy przedsiębiorstwa i pomogą zaprojektować architekturę rozwiązań – mówi Sławomir Kupczyk, Chief Operating Officer w firmie Avenga.
Ostatnio ogłosiliście fuzję Avenga i Qinshift, a tym samym uruchomiliście nową firmę pod jednolitą marką Avenga. W jaki sposób ten proces wpłynął na wasz model operacyjny?
To strategiczny ruch w ramach filaru technologicznego KKCG, mający na celu stworzenie silniejszej, zintegrowanej, globalnej organizacji technologicznej, a nie przejęcie jednej firmy przez drugą. W praktyce największą zmianą w naszym modelu operacyjnym była integracja na każdym poziomie: wyrównujemy kompetencje, rynki i sposoby pracy, jednocześnie zachowując najsilniejsze elementy obu kultur. Skoncentrowaliśmy działania wokół czterech pionów – usług finansowych, TMT (telekomunikacja, media, technologie), przemysłu oraz life sciences – aby klienci otrzymywali głębszą, kompleksową ekspertyzę zamiast rozproszonych ofert. Operacyjnie przeszliśmy na wspólne, globalne centra kompetencyjne (front-end, back-end, .NET, Python, cloud, bezpieczeństwo itp.) oraz jednolity, zintegrowany model dostarczania usług, łączący mocne strony Qinshift w obszarze usług zarządzanych i infrastruktury z doświadczeniem Avenga w inżynierii produktowej i wiedzą branżową. Ta zmiana poprawia mobilność i wykorzystanie zasobów, co przyspiesza osiąganie wartości dla klienta. Uprościliśmy również ład korporacyjny, SLA i KPI, co ułatwia zarządzanie wynikami i odpowiedzialność wobec klienta. Dla odbiorców oznacza to jednego partnera, który szybciej reaguje, łatwiej formuje odpowiednie, multidyscyplinarne zespoły i dostarcza bardziej kompleksowe rozwiązania oparte na spójnej, globalnej ekspertyzie.
Porozmawiajmy o kompetencjach Avenga w zakresie cyberbezpieczeństwa – w jakim kierunku planujecie rozwijać te kompetencje?
Mamy zespół kilkudziesięciu osób, które zajmują się tematem cyberbezpieczeństwa. To zasoby wystarczające, żeby móc oferować cały wachlarz usług w tym zakresie, choć zdecydowanie planujemy dalszy rozwój w tym obszarze, ponieważ cyberbezpieczeństwo jest nieodłącznym elementem projektów, które realizujemy.
Już na etapie tworzenia oprogramowania implementujemy standardowe praktyki bezpieczeństwa, tak żeby systemy, które dostarczamy, były z natury odporne na zagrożenia oraz zgodne z obowiązującymi standardami.
Jak kształtuje się popyt na świadczone przez państwa usługi? Gdzie widzicie największy potencjał wzrostu w najbliższym czasie?
Dostrzegam wyraźne zróżnicowanie popytu w różnych obszarach naszej działalności. Na przykład obecnie sektor automotive bardzo ostrożnie inwestuje w nowe projekty. Z kolei sektor bankowy jest dziś mocny i bardzo dobrze się rozwija – widzimy to w zasadzie na wszystkich rynkach.
Po stronie usług, klienci szukają w tej chwili w dużej mierze partnerów, którzy będą w stanie im kompleksowo doradzić w zakresie transformacji cyfrowej. Partnerów, którzy nie tyle przeprowadzą projekt transformacji czy dostarczą oprogramowanie, ale przede wszystkim zrozumieją ich problemy i pomogą zaprojektować architekturę rozwiązań. Klienci oczekują od nas większej dojrzałości, co tak naprawdę nas cieszy, bo jesteśmy w stanie dostarczyć im tę wartość dodaną.
Oczywiście coraz częściej pojawia się temat AI i to nie w kontekście małych projektów, ale jako część większego rozwiązania. Na czasie jest też automatyzacja procesów, oraz modernizacja architektur. Kilka lat temu nastąpiła duża fala migracji do systemów chmurowych, co nie zawsze było realizowane w sposób skoordynowany. Dzisiaj te organizacje dorastają do tego, żeby zrozumieć swoje błędy i próbują te architektury zmodernizować.
Czy to znaczy, że firmy są dziś bardziej dojrzałe niż kiedyś, bardziej świadome skali wyzwań i wiedzą, że same mogą sobie nie poradzić? Czy w grę wchodzi także taki czynnik, jak coraz bardziej skomplikowane otoczenie technologiczne?
Klienci, biorąc pod uwagę środowisko makroekonomiczne, dzisiaj są bardziej ostrożni jeśli chodzi o inwestycje i dlatego zanim podejmą decyzję o inwestycji w aplikację czy model, który potrzebuje wsparcia IT, próbują lepiej zrozumieć, czy warto to zrobić i jeśli tak, to jak to zrobić, jakie mają opcje. Może to też wynikać z ograniczeń budżetowych. Element skomplikowania technologii też jest bardzo istotny – postępująca customizacja rozwiązań dla różnych grup odbiorców powoduje, że technologie adresują bardzo szczegółowe potrzeby branż bądź klientów końcowych.
Z drugiej strony jestem przekonany, że nastąpił znaczny wzrost świadomości w zakresie transformacji cyfrowej.
Jak oceniłby Pan potrzeby biznesu w zakresie procesów transformacji cyfrowej? Czy między polskim rynkiem a rynkami zagranicznymi istnieją pod tym względem jakieś różnice?
Trochę generalizując można powiedzieć, że rynki Europy Zachodniej czy w Stanach Zjednoczonych są na nieco innym etapie. Organizacje przeszły już tę pierwszą falę transformacji cyfrowej jakiś czas temu i dziś bardziej idzie to w kierunku np. optymalizacji czy zarządzania systemami, aplikacjami, czy danymi w całej grupie (IT governance).
Natomiast w Europie Środkowo-Wschodniej czy w Polsce, chociaż też widzimy bardzo duże inwestycje i sporą dynamikę, firmy są na wcześniejszym etapie tej drogi. Dlatego potrzebują kompleksowego doradztwa, zarówno w zakresie budowy architektury, jak i kompetencji. Rzecz jasna, mamy w regionie firmy bardzo dojrzałe jeśli chodzi o rozwiązania cyfrowe – weźmy np. banki, których rozwiązania są znacząco lepsze niż na przykład w Europie Zachodniej.
Ponieważ działamy globalnie, mamy komfort, że możemy przenosić dobre praktyki pomiędzy rynkami.
Żadnej dyskusji technologicznej nie da się dziś przeprowadzić bez wzmianki o AI?
Tak, w dodatku podejście firm do AI mocno się zmieniło. Kiedyś to były głównie małe, eksperymentalne projekty. Dzisiaj, choć nadal nie są to może gigantyczne wdrożenia, to widać, że są dużo bardziej przemyślane. Każdy projekt ma konkretny przypadek użycia albo jasno określony cel biznesowy. Firmy szukają realnych oszczędności – np. skrócenia rozmowy telefonicznej o 20 sekund. W dużej skali to się przekłada na konkretny zwrot.
W jaki sposób wykorzystujecie narzędzia AI w swoich usługach i w których branżach widzicie największe zainteresowanie tego typu technologiami?
Po pierwsze, AI to integralna część rozwiązań, które proponujemy klientom. Drugi wymiar to sztuczna inteligencja, która wspomaga proces produkcji oprogramowania. Trzeci to AI, która wspomaga nasze procesy wewnętrzne.
Nasi specjaliści tworzą duże ilości kodu dobrej jakości – dlatego chcieliśmy spróbować stworzyć alternatywę dla dużych, popularnych asystentów kodowania. To projekt, na którym sami się uczymy – nasi deweloperzy mają okazję zdobywać nowe kompetencje. Co więcej, mamy już klientów, z którymi realizujemy projekty w oparciu o naszego asystenta.
Budujemy wewnętrzną architekturę, która pozwala tworzyć agentów AI wspierających różne obszary, na przykład sprzedaż, tworzenie treści czy automatyzację procesów finansowych.
Eksperymentujemy też z wdrażaniem narzędzi wspierających zarządzanie ludźmi, bo jesteśmy organizacją o dość rozproszonej strukturze – zatrudniamy ludzi w wielu krajach, a to oznacza różne przepisy prawa pracy. Dlatego pracujemy nad asystentami, którzy, opierając się na naszych wewnętrznych politykach, będą mogli skutecznie wspierać pracowników w różnych regionach świata.
Sławomir Kupczyk w Avenga pełni rolę COO. Posiada ponad 20-letnie doświadczenie na stanowiskach kierowniczych w sektorze technologii i rozwoju oprogramowania. Uzyskał tytuł magistra na Politechnice Berlińskiej i Politechnice Wrocławskiej oraz Executive MBA w Instituto de Empresa w Madrycie.
Last Updated on 15 stycznia, 2026 by Anastazja Lach