Trociny mogą być narzędziem walki ze skażeniem środowiska
Trociny mogą stać się ważnym narzędziem w walce ze skażeniem środowiska. To, co przemysł drzewny uznaje za odpad, może znacząco wspomóc oczyszczanie gleb z metali ciężkich – uznali naukowcy z Politechniki Wrocławskiej. Ich zdaniem najlepiej sprawdzają się trociny świerkowe.
Badaniami zajął się zespół naukowców z Wydziału Chemicznego Politechniki Wrocławskiej pod kierunkiem prof. Izabeli Michalak. W jego skład weszli prof. Jolanta Warchoł oraz Dawid J. Kramski ze Szkoły Doktorskiej PWr. Badania sfinansowała Organizacja ds. Zakazu Broni Chemicznej (OPCW) z siedzibą w Hadze. Wyniki – jak poinformowała w poniedziałek uczelnia – zostały opublikowane w czasopiśmie ACS Omega.
Kanwą do badań, jak wyjaśniono, był wpływ na środowisko metali ciężkich. Podkreślono, że takie metale ciężkie, jak kadm, to „cisi zabójcy” ekosystemów. Trafiają do gleby w wyniku działalności przemysłowej, górniczej, rolniczej, a nawet wojskowej, skąd mogą przenikać do wód gruntowych i roślin. Ostatecznie trafiają do ludzkich organizmów. Z kolei tradycyjne metody oczyszczania gleby są często drogie, energochłonne i mogą trwale niszczyć jej strukturę oraz właściwości.
Naukowcy przetestowali cztery rodzaje trocin: świerkowe (z korą i bez), sosnowe oraz dębowe jako dodatki do gleby skażonej kadmem. W efekcie okazało się, że – trociny, zamiast jedynie „blokować” metale w ziemi (immobilizacja), zadziałały jak biostymulator. Przyspieszały proces fitoremediacji – naturalnej i ekologicznej technologii oczyszczania środowiska.
– Wyniki naszych eksperymentów z wykorzystaniem gorczycy białej (Sinapis alba) pokazały, że dodatek trocin nie tylko poprawił wzrost roślin, zwiększając ich masę i zawartość chlorofilu, ale przede wszystkim przyspieszył pobieranie kadmu z podłoża – wyjaśniła prof. Izabela Michalak, cytowana w informacji prasowej uczelni.
Świerki najskuteczniejsze
Najskuteczniejsze okazały się trociny świerkowe. Dzięki nim współczynnik bioakumulacji kadmu w gorczycy był o ponad 30 proc. wyższy niż w roślinach w glebie bez dodatków.
Chemicy z Politechniki Wrocławskiej przyznali, że ten wynik był dla nich zaskoczeniem. – Pierwotnie zakładaliśmy, że trociny zwiążą jony kadmu w glebie. Jednak ich niska dawka (3 proc.) oraz naturalny proces rozkładu biomasy sprawiły, że zadziałały one jak dodatek doglebowy stymulujący roślinę do intensywniejszego »oczyszczania« podłoża – zwróciła uwagę prof. Michalak.
Rośliny, które zakumulowały w swojej biomasie metale ciężkie, najczęściej są jako biomasa spalane. I – jak wyjaśnili naukowcy – uzyskany w ten sposób popiół stanowi koncentrat metali ciężkich, które mogą zostać odzyskane i ponownie wykorzystane w przemyśle, np. przy produkcji baterii niklowo-kadmowych, barwników, stabilizatorów tworzyw sztucznych czy stopów i powłok ochronnych.
Badania nad trocinami to tylko część działalności zespołu. Naukowcy z Wydziału Chemicznego PWr przygotowują kolejną publikację. Tym razem dotyczącą jesiennych liści dębu, buku i klonu zebranych we wrocławskim Parku Szczytnickim.
– W przypadku gleb skażonych miedzią, liście te zadziałały odwrotnie niż trociny. Skutecznie unieruchomiły one jony metalu w ziemi. W przyszłości może to pozwolić na bezpieczną uprawę roślin na terenach skażonych – wyjaśniła chemiczka z PWr.
Fusy i skórki bananów też z nową rolą
Równolegle mgr inż. Natalia Niedzbała, doktorantka z zespołu prof. Michalak, rozwija technologię wytwarzania biowęgla z fusów po kawie, skórek bananów i alg morskich. – Biowęgiel jest bardziej stabilny w glebie niż surowa biomasa. Jeszcze lepiej zatrzymuje jony miedzi oraz cynku, dbając jednocześnie o zdrowie pożytecznych mikroorganizmów glebowych – wyjaśniła Natalia Niedzbała.
Wspólnie z Instytutem Ogrodnictwa w Skierniewicach (Instytut Ogrodnictwa – Państwowy Instytut Badawczy InHort) sprawdza, jak takie dodatki wpływają na „zdrowie” gleby, czyli na różnorodność pożytecznych mikroorganizmów.
Celem badań chemików z Politechniki Wrocławskiej jest pokazanie, że proste i naturalne rozwiązania mogą skutecznie konkurować z drogimi technologiami stosowanymi w remediacji skażonej gleby. Zdaniem naukowców, wykorzystanie odpadów z tartaków czy liści to nie tylko niższe koszty, ale przede wszystkim szansa na przywrócenie naturze terenów, które do tej pory uważano za bezpowrotnie skażone.
Przeczytaj także: Woda z powietrza to przełomowy wynalazek
Źródło: naukawpolsce.pap.pl
Last Updated on 11 marca, 2026 by Krzysztof Kotlarski