Unijne miliardy mają przygotować samorządy na ekstremalne zjawiska pogodowe. Z nowej puli mogą skorzystać regiony Polski Wschodniej

Unijne miliardy mają przygotować samorządy na ekstremalne zjawiska pogodowe. Z nowej puli mogą skorzystać regiony Polski Wschodniej

Z różnych programów w trwającej perspektywie finansowej Unii Europejskiej ponad 11 mld zł trafi na budowanie odporności klimatycznej w polskich miastach i gminach. Potrzeba zwiększonego inwestowania w ten obszar to efekt rosnącego narażenia na ekstremalne zjawiska pogodowe i coraz poważniejszych skutków takich zdarzeń. W ramach uruchomionego w grudniu 2025 roku naboru w nowej edycji programu adaptacji do zmian klimatu z dotacji mogą skorzystać miasta i gminy Polski Wschodniej. W sumie ponad 200 mln zł trafi do nich m.in. na rozwój zielono-niebieskiej infrastruktury i innych projektów ograniczających skutki suszy, powodzi i fal upałów.

Program – prowadzony przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej i finansowany ze środków Funduszy Europejskich dla Polski Wschodniej – jest skierowany do samorządów z sześciu województw Polski Wschodniej (lubelskiego, części mazowieckiego, podkarpackiego, podlaskiego, świętokrzyskiego i warmińsko-mazurskiego). Ze wsparcia mogą korzystać m.in. średnie miasta (20–100 tys. mieszkańców), gminy uzdrowiskowe oraz wybrane miasta województwa podlaskiego powyżej 10 tys. mieszkańców.

 Są regiony Polski, które potrzebują szczególnego wsparcia i dofinansowania. Na budowę zabezpieczenia przeciwpowodziowego i walki z suszą, ale też zabezpieczenia infrastruktury przed skutkami huraganów, dużych wiatrów gminy mogą pozyskać bezzwrotne dofinansowanie nawet do 85 proc. wartości projektu – podkreśla w rozmowie z agencją Newseria Urszula Zielińska, sekretarz stanu w Ministerstwie Klimatu i Środowiska.

Program obejmuje szerokie spektrum inwestycji. Samorządy mogą sięgać po środki m.in. na systemy retencji wód opadowych, zagospodarowanie terenów zalewowych, rozszczelnianie powierzchni miejskich, tworzenie tzw. miast-gąbek, ale także na parki kieszonkowe, zielone skwery czy rozwiązania poprawiające mikroklimat w gęsto zabudowanych częściach miast. Jak podkreśla resort klimatu, kluczowe jest to, że projekty mogą łączyć funkcje przeciwpowodziowe i przeciwdziałania suszy z poprawą komfortu życia mieszkańców.

– Projekty powinny wykorzystywać to, co jest w zasobach danej gminy i miasta najłatwiejsze do wykorzystania. To często rozwiązania najprostsze, oparte na przyrodzie. Jeżeli mamy zadrzewienia w środku miasta, to nie pozbywajmy się ich na rzecz wybetonowania skweru, to już nie jest rozwiązanie na te czasy. Betonowe skwery oznaczają kilka stopni upału latem więcej, a drzewa – kilka stopni więcej chłodu i ulgę dla mieszkańców i miejskiego mikroklimatu – mówi Urszula Zielińska.

W dwóch pierwszych naborach programu na projekty adaptacyjne przyznano już 413 mln zł na 24 projekty w 18 miejscowościach. Nowy nabór trwa od 15 grudnia 2025 roku do 16 marca 2026 roku.

Wsparcie finansowe ma przełamać jedną z głównych barier po stronie samorządów, czyli ograniczone możliwości finansowe przy realizacji projektów adaptacyjnych. Nowa edycja programu wpisuje się w szerszy pakiet instrumentów wspierających adaptację miast do zmieniających się warunków pogodowych.

– Sumarycznie w bieżącej unijnej perspektywie finansowania zabezpieczyliśmy ponad 11 mld zł środków w różnego typu programach budowania odporności na zmiany klimatu i bezpieczeństwa klimatycznego. Bardzo dużo mówimy jako rząd o budowie bezpieczeństwa i nie możemy zapominać, że obejmuje to też dostępność wody, walkę z suszą, bezpieczeństwo naszej infrastruktury, ale przede wszystkim bezpieczeństwo ludzi – wyjaśnia sekretarz stanu w MKiŚ.

Raport Koalicji Klimatycznej „Wpływ zmiany klimatu na bezpieczeństwo narodowe Polski” wskazuje, że zmiana klimatu wynikająca z działalności człowieka to rosnące zagrożenie dla bezpieczeństwa obywateli oraz społeczeństwa jako całości i struktur państwa. Ma ono wiele wymiarów – od geostrategicznego i zdrowotnego, przez energetyczny, żywnościowy, przemysłowy i transportowy, po środowiskowy. Brak adekwatnej odpowiedzi na zagrożenia w każdym z tych wymiarów może nieść za sobą konsekwencje ekonomiczne, społeczne i polityczne.

– Mamy rok po roku coraz bardziej rekordowe raporty czy to o upałach, czy o opadach. Mamy zjawisko zwane niżem genueńskim, które w 2024 roku przyniosło nam powódź na południu Polski. Zmiany klimatu wzmacniają istniejące zjawiska pogodowe, powodują, że są one coraz gwałtowniejsze i częstsze. Coś takiego jak powódź nazywana kiedyś powodzią tysiąclecia dzisiaj występuje z dużo większą częstotliwością – ocenia Urszula Zielińska.

Europejska Agencja Środowiska podaje, że w latach 1980–2024 w Unii Europejskiej ekstremalne zjawiska pogodowe i klimatyczne spowodowały straty ekonomiczne o wartości 822 mld euro, z czego ponad 208 mld euro (25 proc.) wystąpiło między 2021 a 2024 rokiem. Analiza Instytutu Ochrony Środowiska – Państwowego Instytutu Badawczego wskazała, że w Polsce w latach 2001–2019 koszty ekstremalnych zjawisk pogodowych wynosiły średnio 6 mld zł rocznie, co łącznie daje 115 mld zł strat bezpośrednich. Susze odpowiadały w latach 2017–2019 za ponad 70 proc. strat w rolnictwie. Prognozy Polskiej Izby Ubezpieczeń wskazują, że zmiany klimatu mogą wpłynąć na spadek PKB o 3–10 proc., w zależności od przyjętego scenariusza wzrostu temperatur. W poprzednich latach samorządy coraz częściej sygnalizowały, że skutki ekstremalnych zjawisk pogodowych generują dla nich rosnące koszty.

 Tylko w zeszłym roku co najmniej 1/4 regionów i mieszkańców Europy była w niebezpieczeństwie lub w jakiś sposób dotknięta gwałtownymi zjawiskami pogodowymi. Oznacza to, że wszystkich nas to dotyczy, aczkolwiek badania mówią, że uboższe grupy społeczne, bardziej wrażliwe dochodowo, mają większe potrzeby i mogą być bardziej dotknięte – wskazuje ekspertka.

Rząd ocenia, że inwestycje realizowane w ramach programu adaptacji do zmian klimatu mają ograniczać koszty związane ze zmianami klimatu w dłuższym horyzoncie. Przykładowo rozwiązania oparte na retencji i zieleni miejskiej pozwalają zmniejszyć ryzyko podtopień podczas nawalnych opadów, a jednocześnie obniżają temperaturę w miastach w czasie fal upałów, co przekłada się na mniejsze zapotrzebowanie na chłodzenie budynków i energię elektryczną. W praktyce oznacza to niższe wydatki zarówno po stronie samorządów, jak i mieszkańców.

 Jeżeli mamy dobrze zaizolowane budynki i zieleń mieście, to samorządy nie muszą przeznaczać tylu pieniędzy na chłodzenie, rozkładanie kurtyn wodnych chłodzących, czy na ogrzewanie albo łatanie dziur w budynkach. Tak że to są jak najbardziej inwestycje w przyszłość, żeby nasze miasta nie generowały takich kosztów i żebyśmy sobie lepiej radzili z wyzwaniami, które jednorazowo mogą być bardzo kosztowne. Przygotowanie kosztuje znacznie mniej – mówi przedstawicielka MKiŚ.

Ważnym elementem takiego przygotowania jest tworzenie miejskich planów adaptacji do zmian klimatu, dokumentu obowiązkowego dla miast o liczbie mieszkańców powyżej 20 tys., który określa działania na rzecz budowania odporności klimatycznej, konkretne cele i koncepcje w tym zakresie. W związku z uruchomieniem trzeciego naboru na projekty w gminach w Polsce Wschodniej szczególnego znaczenia nabiera projekt resortu „Wsparcie działań adaptacyjnych dla Polski Wschodniej”, który między innymi pomaga samorządom skutecznie się przygotować do aplikowania o środki.

– Samorządy mogą pozyskać pełne finansowanie na stworzenie miejskiego planu adaptacji i dofinansowanie do 85 proc. wartości na wdrożenie projektów z tym związanych. Dobra wiadomość jest taka, że nawet bardzo małe gminy szykują albo już mają świetne, bardzo nowoczesne miejskie plany adaptacji, a te, które ich nie mają, dostają od nas pełne wsparcie. Powołaliśmy w Ministerstwie Klimatu i Środowiska zespół, który jeździ od gminy do gminy, pomagając, szkoląc i wspierając. Udostępniamy też finansowanie – mówi Urszula Zielińska.

Przeczytaj także: Jakie są przyczyny efektu cieplarnianego? Naturalne i antropogeniczne źródła globalnego ocieplenia


Źródło: biznes.newseria.pl

Last Updated on 12 stycznia, 2026 by Krzysztof Kotlarski

Udostępnij
TAGS