Cisza przed taryfową burzą?

Cisza przed taryfową burzą?

Rynek czeka i to nie na decyzję Rady Polityki Pieniężnej, a na konferencje Donalda Trumpa. Już dzisiaj wyjaśni się, jak wyglądać będzie coś, co nazywamy już teraz nową wojną celną.

Indeksy koniunktury z Europy

Wczoraj dzień miał upłynąć pod dyktando odczytów indeksów PMI. W wielu miejscach okazały się one słabsze od oczekiwań. Rezultat dla Polski wyniósł 50,7, pkt – to poprawa względem lutego o 0,1%, aczkolwiek analitycy liczyli na 50,9 pkt. We Francji odnotowano wynik o 0,4 pkt mniejszy, niż prognozowano. Przeważyło to szalę i odczyt dla strefy euro również zawiódł. Dla pewnej równowagi gorzej wypadły również dane zza oceanu, co spowodowało, że rynki nie reagowały zmianami. Nawet lepsze wyniki z Wysp Brytyjskich nie wpłynęły na wartość funta brytyjskiego.

Czekając na RPP

Dzisiaj decyzja w sprawie stóp procentowych w Polsce. Analitycy są zgodni co do tego, że na tym spotkaniu nie należy się spodziewać zmian. Nie mają jednak wspólnego zdania na temat tego, kiedy należy oczekiwać informacji o obniżkach. Popularną datą jest lipiec. Ma to o tyle dużo sensu z uwagi na to, że w zeszłym roku w tym miesiącu mieliśmy gwałtowny wzrost inflacji wywołany częściowym uwolnieniem cen energii. W rezultacie roczny efekt tej podwyżki w lipcu powinien zniknąć. Skoro można spodziewać się spadku tego wskaźnika, to będzie też przestrzeń na cięcia stóp. Potwierdzenie tej koncepcji widać analizując stawki WIBOR. W tej 3-miesięcznej na razie nie ma reakcji, co sugeruje brak zmian od kwietnia do czerwca. Z drugiej strony w 6-miesięcznej widać spadki. Sugeruje to, że między lipcem a wrześniem rynek oczekuje spadku ceny pieniądza. Im bliżej będziemy obniżek stóp procentowych, tym słabszą dyspozycję powinien pokazywać złoty względem głównych walut.

Rynek czeka na Trumpa

Poza danymi, na rynku wyraźnie widać napięcie. Dzisiaj na 22:00 planowane jest przemówienie Donalda Trumpa. Przemówienie, jak przemówienie – prezydent ostatnio przemawia ciągle. Ważne jest jednak, że zanosi się na to, że to właśnie na nim zostaną zapowiedziane cła na wiele różnych gospodarek. Na rynku trwają rozważania, ile tak naprawdę z tych ceł zostanie nałożonych. Powodem spekulacji – oprócz nieprzewidywalności obecnej administracji – jest fakt, że wiele państw w ostatnich dniach negocjowało indywidualne warunki. Trzeba oczywiście pamiętać, że obecne cła ze strony USA są relatywnie niskie. Nie zmienia to jednak faktu, że styl ich wprowadzania ma olbrzymi wpływ na reakcje rynków.


Maciej Przygórzewski – główny analityk w InternetowyKantor.pl

Przeczytaj także: Zrównoważone inwestycje szansą dla przedsiębiorstw

Last Updated on 2 kwietnia, 2025 by Anastazja Lach