Weryfikacja rynkowa: Bez tego start-up nie odniesie sukcesu

Weryfikacja rynkowa: Bez tego start-up nie odniesie sukcesu

Dobry pomysł to za mało, żeby zbudować start-up – podkreślali eksperci podczas PARP Future Camp 2026. Początkujący founder powinien najpierw sprawdzić, czy jego produkt odpowiada na rzeczywistą potrzebę, czy znajdą się klienci gotowi go kupić i czy będzie w stanie dostarczyć im obiecaną wartość. Równie ważne jest stworzenie zespołu o uzupełniających się kompetencjach, a na kolejnych etapach – wsparcie mentorów, którzy pomogą zweryfikować założenia biznesowe i przygotować firmę do rozwoju.

– Pierwszym krokiem foundera powinien być eksperyment biznesowy, czyli zbudowanie odpowiednich ram działań, które pozwolą się upewnić, że pomysł będzie się sprzedawał i znajdzie się wystarczająco dużo ludzi, którzy będą chcieli go kupić. Z drugiej strony trzeba sprawdzić, czy rzeczywiście jestem w stanie dostarczyć wartość, którą obiecuję rynkowi. Dopiero kiedy się o tym przekonamy, proponuję podejmować dalsze kroki związane z zakładaniem spółki – mówi agencji Newseria Łukasz Sztern z Polskiego Funduszu Rozwoju.

Raport PFR „Co blokuje polskich startupowców? Wyzwania i perspektywy zmiany” wskazuje, że wśród barier w rozwijaniu projektów absolwenci Szkoły Pionierów PFR wymieniali niedopasowanie produktu do potrzeb rynku, zbyt małe zainteresowanie potencjalnych klientów oraz brak strategii działania po zakończeniu programu.

Weryfikacja pomysłu w praktyce rynkowej

– Jest taka anegdota o Churchillu, który skarżył się, że ma 10 generałów, z czego dziewięciu jest złych. Problem w tym, że nie wie, który jest dobrym. Tak samo jest z pomysłami na biznes. Dziennie możemy mieć multum pomysłów, ale dopóki nie przetestujemy ich w praktyce, nie mamy pewności, czy coś złapie na rynku. Weryfikacja rynkowa jest absolutnie kluczowa i powinien ją jak najszybciej przeprowadzić bezpośrednio pomysłodawca. Nie należy zlecać jej innym podmiotom. Jeśli chcemy szukać pomysłów na biznes, możemy zaczynać od problemów, z którymi sami mamy do czynienia na co dzień, ale trzeba uważać, żeby nie było to coś absolutnie niszowego – ocenia Maciej Majewski, prezes Accelpoint, firmy prowadzącej programy akceleracyjne i inkubacyjne oraz łączącej start-upy z inwestorami.

Z raportu „Global Entrepreneurship Monitor. Polska 2025”, przygotowanego przez PARP i Uniwersytet Ekonomiczny w Katowicach, wynika, że kluczową barierą powstrzymującą ludzi przed założeniem start-upu, wskazywaną przez przedstawicieli tego typu podmiotów, jest brak kapitału. Dla niemal 70 proc. badanych jest to czynnik o bardzo dużym znaczeniu, a dla pozostałych 30 proc. ma przynajmniej średnie znaczenie. Analiza wskazuje również, że istnieje szereg mocno ze sobą skorelowanych czynników: niedobór umiejętności zarządzania firmą, brak wiedzy branżowej i specjalistycznej niezbędnej do rozpoczęcia działalności oraz brak pomysłu na biznes.

Budowanie zespołu i uzupełnianie kompetencji

– Osoba, która ma dobry pomysł, stoi przed dwoma rodzajami wyzwań. Pierwsze polega na tym, że zazwyczaj nikt nie jest omnibusem. Dlatego mając dobry pomysł technologiczny czy rynkowy, warto poszukać osoby, która pod względem kompetencji i osobowości uzupełni foundera. Jeżeli jestem dobrym naukowcem, zazwyczaj brakuje mi kompetencji sprzedażowych i warto uzupełnić je przy pomocy innych osób – wskazuje Łukasz Sztern.

Z raportu „Polskie Startupy 2025” Fundacji Startup Poland wynika, że krajowe start-upy najczęściej tworzą zespoły liczące nie więcej niż 10 osób, a 20 proc. nie zatrudnia nikogo poza founderem.

– Nie każdy founder musi być frontmanem. Start-upy tworzą ludzie, którzy łączą różne kompetencje. Jeden z założycieli może być bardziej skupiony na programowaniu, a drugi lepiej rozumieć założenia biznesowe oraz wiedzieć, jak promować markę i start-up. Dzięki mediom społecznościowym można dotrzeć do grup, które mogą potrzebować naszego produktu, i pokazać im go w autentyczny sposób – mówi Hubert Adamczyk, ekspert Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości.

Zmiany strukturalne na polskim rynku

Dane GEM Polska 2025 pokazują wyraźną zmianę w strukturze polskiej przedsiębiorczości. W ciągu 14 lat odsetek dorosłych Polaków prowadzących młode firmy, działające nie dłużej niż 3,5 roku, zmniejszył się z 9,1 do 2,5 proc. Jednocześnie udział osób prowadzących firmy dojrzałe, obecne na rynku ponad 3,5 roku, wzrósł z 5 do 12,8 proc. Polska ma najniższy wśród 51 badanych krajów odsetek dorosłych prowadzących młode firmy.

– Starsze pokolenie founderów w dużym stopniu opierało się na swoich umiejętnościach technologicznych. Świadomość tego, że budowanie dobrej technologii i budowanie dobrego produktu to dwie zupełnie różne rzeczy, jest dziś coraz większa. Tworzenie produktów, które dobrze się sprzedadzą na rynku, testowanie założeń o tym, co i za ile powinniśmy sprzedawać, to coś, w czym dzisiejsi start-upowcy są coraz lepsi. Mogą się bowiem uczyć od osób, które już osiągnęły sukces, wróciły do Polski albo od początku budowały swoje spółki w Polsce – wskazuje Aleksandra Pędraszewska, partner w Vastpoint Ventures.

Jak podkreśla, właśnie dlatego konieczna jest współpraca z mentorami i przedstawicielami firm, które już osiągnęły sukces.

Wyzwania ery sztucznej inteligencji i wsparcie PARP

– Dzisiaj młodzi founderzy, którzy dopiero wchodzą na rynek start-upowy, mierzą się z podobnymi problemami jak ich poprzednicy: znalezieniem odpowiedniego klienta oraz sprawdzeniem, czy i komu ich produkt jest potrzebny. W czasach, kiedy wiele produktów i oprogramowania powstaje za pomocą AI, dużym wyzwaniem jest odpowiednie zdefiniowanie produktu, żeby nie stworzyć po prostu AI slopa, będącego wypadkową słabych decyzji o tym, komu i co chcemy sprzedawać – mówi Aleksandra Pędraszewska.

Tego typu wsparcie obejmują też programy prowadzone przez Polską Agencję Rozwoju Przedsiębiorczości. Pomagają one zweryfikować pomysł, przygotować produkt i model biznesowy, a następnie rozwijać start-up i szukać klientów czy inwestorów. Program Laboratorium Innowatora oferuje wsparcie osobom, które mają innowacyjny pomysł, ale są jeszcze przed etapem rozwijania firmy. Uczestnicy otrzymują bezpłatne wsparcie ekspertów i mentorów, a sam pomysł jest weryfikowany pod kątem biznesowym i konfrontowany z otoczeniem rynkowym, w tym z potencjalnymi klientami. Program ma pomóc ocenić, czy pomysł może stać się produktem lub usługą, zanim jego rozwój będzie wymagał większych nakładów.

Z kolei Platformy Startowe prowadzą start-up dalej – od pomysłu do produktu, który można zaoferować na rynku. W ramach indywidualnego programu inkubacji founderzy pracują z menedżerem inkubacji, ekspertami i mentorami nad rozwojem produktu, modelem biznesowym i przygotowaniem pierwszej wersji produktu. Po zakończeniu inkubacji firmy mogą się ubiegać o dofinansowanie do 600 tys. zł na dalszy rozwój, w ramach odrębnego komponentu programu.

Przeczytaj także: Spory o WIBOR mogą zatrząść polską gospodarką


Źródło: biznes.newseria.pl

Last Updated on 2 października, 2026 by Aleksandra Fenikowska

Udostępnij
TAGS