Zagrożenia hybrydowe w Europie: UE przyspiesza produkcję sprzętu wojskowego

Zagrożenia hybrydowe w Europie: UE przyspiesza produkcję sprzętu wojskowego

Kluczowym elementem unijnej strategii staje się rygorystyczna ochrona łańcucha dostaw. Jest ona wdrażana w obliczu nasilających się ataków hybrydowych ze strony Rosji. Nowe wytyczne kategorycznie zakazują finansowania technologii opartych na chińskich podzespołach. Unia stawia wyłącznie na europejski rynek i lokalnych producentów. Nowe prawo wprowadza też sztywne limity czasowe na wydawanie pozwoleń dla fabryk zbrojeniowych. Znosi również bariery administracyjne w transgranicznym przemieszczaniu sprzętu wojskowego.

– Potrzebne są nowe regulacje. Pracujemy nad nimi, chociażby w zakresie mobilności wojskowej. Obejmują też ochronę infrastruktury krytycznej, która jest w krajach członkowskich. Są coraz większe środki na projekty obronne. SAFE jest tylko przykładem tego, że poza perspektywą finansową udało się wygospodarować środki gwarantowane przez budżet Unii Europejskiej, ale po 2028 roku te środki będą dostępne w całej okazałości. Myślę, że to może być nawet do 200 mld euro – mówi w rozmowie z agencją Newseria Michał Szczerba, poseł do Parlamentu Europejskiego z Koalicji Obywatelskiej oraz EPL.

W ramach Instrumentu na rzecz Zwiększenia Bezpieczeństwa Europy (SAFE) Unia zapewnia pomoc finansową. Ma ona formę pożyczek o wartości do 150 mld euro. Z tej puli 43,7 mld euro przypadło Polsce. Instrument ma pomóc państwom członkowskim we wspólnych zamówieniach. Pozwoli to szybko i znacząco zwiększyć inwestycje w obronność.

Walka z presją Rosji i pakiety sankcyjne

– Pracujemy nad kolejnym pakietem sankcyjnym, więc każdy incydent, który my nazywamy zagrożeniem hybrydowym, ma swoją reakcję. Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen zapowiedziała kolejny pakiet sankcyjny, więc myślę, że to będzie odnosiło skutek i będzie bardzo dotkliwe dla gospodarki Putina. Pełna solidarność i wsparcie. Atak na jeden z krajów członkowskich jest atakiem na całą Unię Europejską – podkreśla Michał Szczerba.

Szefowa KE o wspomnianych sankcjach mówiła podczas ostatniego orędzia o stanie Unii. Zaznaczyła, że naciski na Rosję muszą być intensyfikowane. Podkreśliła jednak ważną kwestię. Nie muszą to być nowe sankcje. Chodzi przede wszystkim o skuteczne egzekwowanie tych już nałożonych.

– Ta wojna trwa już prawie pięć lat i to, że Ukraina ma gigantyczny rozwój w zakresie przemysłu obronnego, jest w stanie produkować szybciej, taniej, ale również w dużej skali, nie oznacza, że Rosja się zatrzymała. Wręcz przeciwnie. Ona też produkuje szybko i coraz bardziej zaawansowany sprzęt. Przykładem są drony odrzutowe, budowane na bazie Shahedów, ale takie, które latają bardzo szybko, even do 600 km na godzinę. Taki dron bardzo łatwo może znaleźć się w Kijowie, powodując absolutny chaos, dezintegrację – podkreśla Michał Szczerba.

Wojna przynosi nowe wyzwania technologiczne. 28 września 2026 roku prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski podał niepokojące dane. Podczas jednego dnia Rosja zaatakowała z użyciem ponad 120 Shahedów. Aż 90 z nich było napędzanych silnikiem odrzutowym. Jeden z takich dronów dotarł do granicy z Polską.

Rozwój krajowego potencjału i partnerstwa satelitarne

– Unia Europejska nie jest Sojuszem Północnoatlantyckim. Jest Wspólnotą, która wspiera kraje członkowskie w budowaniu własnego potencjału obronnego i wspólnych możliwości, opartych na przemyśle obronnym, jak również na nowych technologiach czy też wspieraniu innowacji. Przewodnicząca von der Leyen podała przykład firmy, która została zbudowana i zaczęła od start-upu. To Rafał Modrzewski i ICEYE, gigantyczna firma, z którą współpracuje już Polska Grupa Zbrojeniowa i budujemy polskiego Starlinka. System, który będzie niezależny i bardziej autonomiczny – zaznacza Michał Szczerba.

Współpraca ta szybko nabiera realnych kształtów. ICEYE i Polska Grupa Zbrojeniowa podpisały już list intencyjny. Miało to miejsce podczas Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego (MSPO 2026) w Kielcach. W ramach porozumienia strony rozpoczynają wspólne prace. Dotyczą one koncepcji wojskowego systemu łączności satelitarnej (MILSATCOM) dla Sił Zbrojnych RP.

Konieczność płynnej mobilności i sprzętu wojskowego w UE

– Jak moglibyśmy jeszcze mocniej bronić się przed atakami cybernetycznymi? Przede wszystkim poprzez pełną współpracę z Unią Europejską i wykorzystanie gigantycznych środków, które przygotowujemy po 2028 roku, ale również pełną interoperacyjność z NATO. Te działania muszą być spójne i wspólne – uważa europoseł z KO. – Przykładem tego jest mobilność wojskowa, ponieważ to również wspólna inwestycja w korytarze kluczowe, które będą wykorzystywane przez wojsko do dostarczenia sprzętu. Nie ma chwili do stracenia i widzimy, że jeżeli pojawiłaby się poważna sytuacja na flance wschodniej, to pomoc z Niemiec, Hiszpanii, Francji czy z krajów skandynawskich powinna przyjść natychmiast, bez żadnych barier administracyjnych i infrastrukturalnych. To jest kluczowa regulacja, nad którą prace musimy zakończyć do końca roku – dodaje.

Rada UE również podejmuje intensywne działania. 17 czerwca 2026 roku przyjęła ona stanowisko negocjacyjne dotyczące mobilności wojskowej. Nowe rozporządzenie ma m.in. uprościć transgraniczne zezwolenia. Zdigitalizuje ono procedury i stworzy system szykbego reagowania EMMERS. Będzie też wspierać modernizację infrastruktury podwójnego zastosowania.

Wojskowe Schengen i pakiet Omnibus V

– Produkcja sprzętu wojskowego na terenie Europy musi mieć szybszą ścieżkę. W tej chwili pracujemy nad uproszczeniem tych procedur, żeby bez zbędnej zwłoki móc produkować sprzęt. Tak samo kończymy prace nad wojskowym Schengen, żeby wyprodukowany sprzęt szybko transportować z kraju do kraju, żeby nie stał na granicach. Uproszczenie procedur produkcji sprzętu wojskowego i przemieszczenie będzie miało kluczowe znaczenie, dlatego że nie znamy dnia ani godziny, kiedy Rosja może dokonać hybrydowych ataków bądź też uderzenia na jeden z krajów Unii Europejskiej – wyjaśnia Dariusz Joński, poseł do Parlamentu Europejskiego z Koalicji Obywatelskiej oraz EPL.

Ważne zmiany w sprawie pozwoleń zbrojeniowych i sprzętu wojskowego już wchodzą w życie. 16 września br. Parlament Europejski przyjął przepisy przyspieszające inwestycje w obronność. Mają one poprawić zdolności unijne do reagowania na wyzwania związane z bezpieczeństwem. Jest to część tzw. pakietu Omnibus V. Przepisy wprowadzą ogólnounijny termin na wydanie decyzji w sprawie pozwoleń dla fabryk. Będzie on wynosił 42 dni robocze od potwierdzenia kompletności wniosku. Organy krajowe będą mogły wyjątkowo przedłużyć ten termin maksymalnie do 60 dni.

Szansa dla polskich firm i sektora MŚP

– Czy można zwiększyć udział europejskich firm, również małych i średnich, w unijnych zamówieniach obronnych? Polska jest teraz najlepszym tego przykładem. Mamy 180 mld zł z programu SAFE, a dokładnie 89 proc. inwestujemy w polskie firmy. One mają świetne know-how. Te pieniądze wydadzą na badania i rozwój. Jednocześnie nie tylko będą broniły naszej granicy, ale też wysyłają sprzęt chociażby do Stanów Zjednoczonych – podkreśla Dariusz Joński. – Jeszcze parę miesięcy temu nikt by sobie nie wyobrażał, że polska firma WB Electronics, która produkuje nowoczesne drony, będzie je sprzedawała jednostkom specjalnym Stanów Zjednoczonych, a dzisiaj one je kupują. Mamy więc bardzo dobry sprzęt, mamy się czym pochwalić i na pewno takie inwestycje w zbrojeniówkę pozwolą, żebyśmy mieli najnowocześniejszy sprzęt na świecie – dodaje.

Europoseł KO zwraca uwagę na strukturę rynku. Podkreśla, że mniejsze firmy również mogą zaistnieć w sektorze obronnym.

– Żadna, nawet duża firma bez tych mniejszych, które często mają know-how, w ogóle nie może funkcjonować. My otworzyliśmy szeroko drzwi nie tylko dla wielkich spółek jak Polska Grupa Zbrojeniowa, Huta Stalowa Wola, Wojskowe Zakłady Lotnicze Nr 2, które będą robiły serwisowanie Apache, ale też dla tych mniejszych, jak chociażby prywatna firma AMZ z Kutna, która zatrudnia kilkaset osób i produkuje małe wozy bojowe. Warto takim firmom pomóc – wyjaśnia.

Perspektywy finansowe i przyszłość programu SAFE 2

W nowym budżecie UE na lata 2028–2034 pojawią się dodatkowe narzędzia finansowe. Oprócz programu SAFE dostępny będzie Europejski Fundusz Konkurencyjności (EFK). Ma on uprościć i przyspieszyć finansowanie. Jego celem jest pobudzenie inwestycji prywatnych i publicznych, w tym na obronę oraz przestrzeń kosmiczną.

– Na 27 krajów 19 zdecydowało się skorzystać z SAFE. Wiemy, że część tych, które nie wzięły udziału w pierwszym programie, zastanawiają się i proszą o SAFE 2. Bezpieczeństwo jest dzisiaj bezcenne, więc wiemy, że jedna trzecia środków z pierwszego programu poszła na inwestycje w zbrojeniówkę i dobrze je wykorzystujemy. To są miejsca pracy, fabryki, know-how, badania i rozwój, bezpieczeństwo naszych granic, inwestycje, eksport polskich produktów. Ale nie zamykałbym tematu dotyczącego programu SAFE 2 – podkreśla Dariusz Joński.

Przeczytaj także: Pierwsze posiedzenie Rady Przemysłu Lotniczego


Źródło: biznes.newseria.pl

Last Updated on 8 października, 2026 by Aleksandra Fenikowska

Udostępnij