
Morska energetyka wiatrowa: Baltic Power zasila sieć
Podczas rozruchu Baltic Power energia z morskich turbin po raz pierwszy trafiła do krajowej sieci. Po pełnym uruchomieniu farma ma produkować do 4 TWh energii rocznie. Oznacza to, że polska morska energetyka wiatrowa przeszła z etapu przygotowań do faktycznego wytwarzania energii.
Postępy widać również na innych budowach. Jednocześnie dane dotyczące całego regionu Bałtyku pokazują znaczną różnicę między mocą zabezpieczonych inwestycji a celem państw regionu na 2030 r. Realizacja planów wymaga więc kolejnych projektów, finansowania oraz rozwoju łańcucha dostaw.
Polska morska energetyka wiatrowa weszła w fazę realizacji
Pierwsza energia z Baltic Power została przesłana do systemu podczas rozruchu farmy. Nie oznacza to jeszcze jej pełnego uruchomienia, ale potwierdza działanie infrastruktury potrzebnej do produkcji i przekazywania energii do krajowej sieci. Więcej informacji o tym etapie inwestycji zawiera materiał o pierwszej energii z Baltic Power.
Baltic Power nie jest jedynym projektem, który osiągnął w 2026 r. zaawansowany etap prac. Według komunikatu opublikowanego w PAP MediaRoom:
- PGE i Ørsted zakończyły instalację 111 monopali dla farmy Baltica 2,
- Polenergia i Equinor zakończyły instalację fundamentów pod 100 turbin farm Bałtyk 2 i Bałtyk 3,
- w projektach Bałtyk 2 i Bałtyk 3 zainstalowano również konstrukcje wsporcze dwóch morskich stacji elektroenergetycznych.
Te prace dotyczą podstawowej infrastruktury farm. Pokazują, że kilka dużych polskich projektów równolegle przeszło do robót na morzu.
Region Bałtyku pozostaje daleko od celu na 2030 rok
Skala rozpoczętych inwestycji nie wystarcza jeszcze do osiągnięcia wspólnego celu państw regionu. Farmy już działające oraz projekty będące w budowie lub po zamknięciu finansowania mogą do 2030 r. osiągnąć około 9,5 GW mocy. Cel państw bałtyckich wynosi 19,6 GW.
Różnica wynosi około 10,1 GW. Oznacza to, że obecny portfel działających i zabezpieczonych finansowo projektów odpowiada za mniej niż połowę planowanej mocy. Do oceny postępów nie wystarczy więc liczba zapowiadanych farm. Istotne jest również to, które inwestycje rozpoczęły budowę albo mają zamknięte finansowanie.
Z dostępnych danych wynikają trzy konkretne wnioski:
- pierwszy prąd z polskiej farmy potwierdza techniczny postęp sektora,
- prace fundamentowe przy kolejnych projektach zwiększają liczbę inwestycji w fazie wykonawczej,
- luka między 9,5 GW a 19,6 GW wskazuje na potrzebę uruchomienia następnych przedsięwzięć przed 2030 r.
Aukcje i krajowy łańcuch dostaw w centrum rozmów branży
Kolejnym punktem debaty o rozwoju sektora będzie konferencja Offshore Wind Poland 2026, zaplanowana na 17 i 18 listopada 2026 r. w Warszawie. Program ma obejmować przygotowania do aukcji offshore w 2027 r., rozwój polskiego łańcucha dostaw oraz sposób mierzenia udziału krajowych firm w inwestycjach.
Dla przedsiębiorstw zainteresowanych rynkiem offshore szczególne znaczenie ma mierzenie krajowego udziału. Pozwala ono oddzielić ogólną wartość inwestycji od części zamówień rzeczywiście realizowanych przez firmy działające w Polsce. Zgodnie z zapowiedzią to właśnie sposób prowadzenia takich pomiarów ma być jednym z tematów konferencji.
Pierwsza energia z Baltic Power jest wymiernym osiągnięciem polskiego sektora. Pełniejszy obraz tworzą jednak również fundamenty instalowane przy kolejnych farmach oraz regionalna luka mocy. Do celu na 2030 r. brakuje około 10,1 GW projektów działających, budowanych lub mających zamknięte finansowanie. Tempo przechodzenia inwestycji do tych etapów będzie zatem ważniejsze niż sama liczba ogłoszonych planów.
Przeczytaj także: Biokompozyt testowany na elewacji budynku w Łowiczu
Źródło: akademiaesg.pl
Last Updated on 1 października, 2026 by Aleksandra Fenikowska
