
Młodzi coraz częściej sięgają po ubezpieczenia na życie. Polisa jest dla wielu oznaką dojrzałości
Po ubezpieczenia na życie coraz częściej sięgają młodzi ludzie. Przez lata na taką ochronę decydowały się głównie osoby starsze, lepiej sytuowane i mające rodziny. Jak wskazuje badanie Unum i Uniwersytetu Warszawskiego, pokolenia Y i X częściej kojarzą takie polisy z ochroną rodziny. Natomiast zetki – z bezpieczeństwem zdrowotnym. Mimo tych różnic mniej więcej połowa badanych w każdej generacji uważa posiadanie ubezpieczenia na życie za oznakę dojrzałości.
– Coraz więcej młodych osób decyduje się na ochronę ubezpieczeniową. Często pierwszym kontaktem młodych osób z polisą są ubezpieczenia grupowe oferowane przez pracodawcę. Dzięki temu przekonują się, że polisa to nie tylko zabezpieczenie na wypadek śmierci, ale także realne wsparcie finansowe w razie choroby, wypadku czy pobytu w szpitalu. To doświadczenie bardzo często sprawia, że świadomie decydują się również na indywidualne ubezpieczenia na życie i kontakt z doświadczonym doradcą – mówi agencji Newseria Biznes Renata Stawiczny, członkini zarządu Unum Życie TUiR SA.
Według Polskiej Izby Ubezpieczeń na koniec I kwartału 2026 roku ubezpieczenie na życie miało prawie 26 mln osób. Z tego ponad 57 proc. było objętych ubezpieczeniami grupowymi. Z badania „Świadomość ubezpieczeniowa Polaków 2026” wynika, że 61 proc. badanych kojarzy polisę z wypłatą świadczenia po śmierci ubezpieczonego. Tylko 30 proc. z wypłatą w razie zachorowania na nowotwór.
Bezpieczeństwo rodziny
Z kolei z raportu „Ja w swoim wieku”, przygotowanego przez Unum we współpracy z Uniwersytetem Warszawskim, wynika, że z ochroną rodziny polisę na życie kojarzy 30,7 proc. przedstawicieli pokolenia Z, 39,9 proc. milenialsów i 40,5 proc. pokolenia X. Bezpieczeństwo zdrowotne wskazuje 30 proc. zetek, 23,1 proc. milenialsów i 22,9 proc. iksów.
– Niemal połowa przedstawicieli każdego pokolenia uważa, że posiadanie polisy na życie świadczy o dojrzałości. Tak odpowiada 48 proc. zetek, 46,6 proc. milenialsów i 52,6 proc. przedstawicieli pokolenia X. To naturalne, ponieważ Polacy definiują dojrzałość przede wszystkim jako samodzielność finansową, odpowiedzialność za siebie i innych oraz umiejętność przewidywania konsekwencji własnych decyzji – wskazuje Renata Stawiczny.
Finansowa niezależność podstawą dojrzałości
Za najważniejszy wyznacznik dojrzałości wszystkie trzy pokolenia uznają zdolność do samodzielnego utrzymania się, czyli niezależność finansową i materialną. Na pierwszym miejscu wskazuje ją 51 proc. zetek, 52,6 proc. milenialsów i 52 proc. przedstawicieli pokolenia X. Wraz z wiekiem rośnie natomiast odsetek osób przekonanych, że rozsądnie zarządzają swoimi pieniędzmi. Od 66,1 proc. w pokoleniu Z, przez 74,5 proc. wśród milenialsów, do 83,6 proc. w pokoleniu X. Podobną zależność widać przy podejmowaniu decyzji. Rozważanie wszystkich możliwych konsekwencji deklaruje 70 proc. zetek, 78 proc. milenialsów i 85,7 proc. iksów.
– Młodzi częściej myślą o rozwoju i bieżących planach. Natomiast wraz z wiekiem rośnie liczba zobowiązań finansowych i pragmatyzm – ocenia członkini zarządu Unum Życie TUiR SA. – Starsi częściej deklarują ostrożne zarządzanie pieniędzmi i analizowanie skutków swoich decyzji. Ważne jest jednak, aby młodzi nie czekali na pojawienie się zobowiązań. W młodszym wieku ubezpieczenie może być łatwiej dostępne i tańsze. Dlatego warto budować ochronę, zanim wydarzy się coś, co ograniczy możliwość jej uzyskania.
Z badania PIU wynika, że 22 proc. badanych postrzega ubezpieczenia jako produkt dla osób starszych, a 19 proc. uważa, że młodzi nie potrzebują żadnego ubezpieczenia. Jednocześnie tylko 22 proc. Polaków prawidłowo wskazuje, że przy pozostałych czynnikach bez zmian młodsza osoba zapłaci niższą składkę za ubezpieczenie na życie.
– Raport świadomości ubezpieczeniowej Polskiej Izby Ubezpieczeń pokazuje też wymiar psychologiczny. 35 proc. badanych uważa, że ubezpieczenie pozwala spokojnie spać, natomiast 39 proc. dostrzega jego znaczenie w razie nagłego, dużego wydatku – mówi Renata Stawiczny.
Nieufni pozostają głównie ci, którzy nie korzystają
Część Polaków ocenia ubezpieczenia przez pryzmat tego, czy wpłacone pieniądze się „zwrócą”. 40 proc. badanych uważa, że w ramach odszkodowania nie otrzyma kwoty zapłaconej w składkach, a 26 proc. traktuje rezygnację z polisy jako sposób na zaoszczędzenie pieniędzy. Kolejne 22 proc. twierdzi, że ubezpieczenia się nie opłacają, ponieważ szkody zdarzają się rzadko. PIU wskazuje, że takie odpowiedzi świadczą o traktowaniu polisy podobnie do lokaty, od której oczekuje się finansowego zwrotu, zamiast jako zabezpieczenia na wypadek nieprzewidzianego zdarzenia.
Jednocześnie wśród osób, które faktycznie skorzystały z ochrony, oceny są zdecydowanie lepsze. Spośród badanych, którzy zgłaszali roszczenie z polisy na życie, 83 proc. pozytywnie ocenia decyzję ubezpieczyciela. To najwyższy wynik wśród analizowanych rodzajów ubezpieczeń. Dla polis turystycznych wynosił on 51 proc., a mieszkaniowych – 48 proc.
Przeczytaj także: 3 mld zł zysku i silny wzrost biznesu. Grupa PZU przyspiesza realizację strategii
Źródło: biznes.newseria.pl
Last Updated on 27 sierpnia, 2026 by Krzysztof Kotlarski
