Zmiana przepisów uderzy w polski rynek e-papierosów

Zmiana przepisów uderzy w polski rynek e-papierosów

Przedstawiciele branży nikotynowej ostrzegają przed falą upadłości. Nawet kilkaset firm może zniknąć z polskiego rynku e-papierosów. Kilka tysięcy osób może stracić pracę w związku z planowanymi zmianami przepisów. Chodzi przede wszystkim o podwyżkę akcyzy na płyny do e-papierosów. Niepokój budzą też nowe zasady opodatkowania urządzeń. Regulacje mogą osłabić pozycję małych i średnich firm wobec międzynarodowych koncernów. Mogą również zwiększyć skalę nielegalnego obrotu. Branża apeluje do prezydenta o zawetowanie zmian. Petycję w tej sprawie poparło już 141 firm oraz 124 tys. konsumentów.

Ciągłe zmiany prawa i nowe stawki podatkowe

Nowelizacja ustawy o podatku akcyzowym (UD363) to kolejna reforma w ciągu kilkunastu miesięcy. Od lipca 2025 roku akcyzą objęto urządzenia do waporyzacji i zestawy ich części. Od początku 2026 roku stawka podatku na płyny do e-papierosów wzrosła o 50 proc. w stosunku do poprzedniego roku.

– Druk UD363 przede wszystkim zwiększa obciążenie podatkiem akcyzowym płynu do papierosów elektronicznych z planowanych 1,80 zł do 2,20 zł. W tym roku jest to jeszcze stawka 1,44 zł. Ponadto druk ten zakłada przeniesienie ciężaru akcyzowego z tak zwanych atomizerów i podów na samo zasilanie, co spowoduje, że koncerny tytoniowe uzyskają bardzo dużą przewagę na rynku. Ich produkt będzie znacznie atrakcyjniejszy niż produkty polskich przedsiębiorców – wskazuje Łukasz Miernik, pełnomocnik zarządu firmy E-Dym, w rozmowie z agencją Newseria.

Ministerstwo Finansów uzasadnia nowe rozwiązania potrzebą ujednolicenia zasad opodatkowania. Resort chce wyminerować możliwość unikania akcyzy poprzez sprzedaż urządzeń w częściach. Nowelizacja ma zapewnić jednakowe opodatkowanie urządzeń niezależnie od ich konstrukcji. Przewiduje również podwyższenie dodatkowej opłaty akcyzowej z 40 do 50 zł za sztukę. Nowe przepisy mają przynieść budżetowi państwa około 435 mln zł dodatkowych wpływów z akcyzy i VAT rocznie.

Problem krótkiego vacatio legis

– Małe i średnie przedsiębiorstwa w Polsce, które zostaną objęte nowych przepisami, z całą pewnością stracą na konkurencyjności wobec dużych międzynarodowych koncernów tytoniowych oraz będą musiały jeszcze bardziej walczyć z bardzo szeroką szarą strefą. Na zmianach zyskają przede wszystkim koncerny tytoniowe poprzez całkowite przeniesienie ciężaru podatkowego na małe i średnie przedsiębiorstwa – ocenia Łukasz Miernik.

Nowelizacja przewiduje krótki okres przejściowy na dostosowanie się do nowych zasad. Większość przepisów ma wejść w życie po 14 dniach od ogłoszenia ustawy. Nowe zasady mają być jednak stosowane dopiero po upływie trzech miesięcy. Wyjątkiem jest podwyższona stawka akcyzy na płyny do e-papierosów. Ta ma obowiązywać od 1 stycznia 2027 roku.

– Vacatio legis zaproponowane w ustawie UD363 wynosi dla małych i średnich przedsiębiorstw zaledwie dwa miesiące. Większość przepisów tej ustawy zacznie obowiązywać od stycznia 2027 roku, co jest w sprzeczności z prawem przedsiębiorców. W przypadku przepisów podatkowych przedsiębiorcy powinni mieć co najmniej pół roku na dostosowanie się – podkreśla ekspert.

Zagrożenie ze strony szarej strefy

Przedsiębiorcy obawiają się gwałtownego rozwoju nielegalnego handlu. Wysokie podatki zawsze napędzają czarny rynek. W pierwszym półroczu 2026 roku Krajowa Administracja Skarbowa przeprowadziła ponad 1,2 tys. kontroli dotyczących e-papierosów. Służby zabezpieczyły wtedy 424,4 tys. urządzeń oraz ponad 6,7 mln ml płynów. Według szacunków małych i średnich przedsiębiorców aż 95 proc. legalnej produkcji płynów odbywa się w Polsce.

– Według najnowszych badań skala nielegalnego rynku w Polsce to blisko 58 proc. Wynika ona z konstrukcji samego podatku akcyzowego oraz przede wszystkim z jego wysokości. Obecnie cena samego wyrobu jest tylko niewielkim ułamkiem ceny ostatecznej produktu. Jeżeli czarny rynek jest w stanie przygotować produkt znacznie taniej, konsument przechodzi do szarej strefy – przekonuje Łukasz Miernik.

Polski rząd zignorował głosy rodzimych producentów. Może to przynieść tragiczne skutki dla rynku pracy.

– Rząd całkowicie nie zabezpieczył interesów małych i średnich przedsiębiorców, całkowicie zignorował ich głos we wszystkich rundach konsultacji społecznych. Obecnie szacujemy, że pracę może stracić kilka tysięcy osób związanych z handlem papierosami elektronicznymi i płynami do ich uzupełniania. Jeżeli chodzi o kwestie zamykania ewentualnych firm, szacujemy, że może ich być nawet kilkaset – ocenia pełnomocnik zarządu firmy E-Dym.

Restrykcje Ministerstwa Zdrowia i petycja do prezydenta

Branża sprzeciwia się także projektowi Ministerstwa Zdrowia (UD213). Resort planuje zakaz sprzedaży jednorazowych e-papierosów. Zakaz ma objąć produkty z nikotyną oraz bez niej. Zniknąć mają też smakowe woreczki nikotynowe. Ministerstwo dopuści jedynie smak tytoniowy. Przewiduje się też większą kontrolę składu płynów. Urzędnicy uzasadniają ograniczenia potrzebą ochrony zdrowia dzieci. Dane Głównego Inspektoratu Sanitarnego są alarmujące. Niemal 40 proc. polskich nastolatków w wieku 15–16 lat używało e-papierosów w ciągu 30 dni poprzedzających badanie.

Część obostrzeń działa już od dłuższego czasu. Od 5 lipca 2025 roku obowiązuje zakaz sprzedaży e-papierosów bez nikotyny osobom poniżej 18. roku życia. Nie można ich też kupić przez internet oraz w automatach. Przepisy ograniczyły również reklamę tych produktów. W związku z nowymi pomysłami branża wysłała petycję do prezydenta Karola Nawrockiego. Apeluje w niej o weto dla ustaw podatkowych i zakazowych.

– Petycja została poparta przez niemal wszystkie podmioty branżowe, łącznie 141 firm oraz 124 tys. konsumentów złożyło pod nią podpisy. Zarówno przedsiębiorcy, jak i konsumenci uważają, że tak drastyczny wzrost cen produktów, które są tutaj regulowane, z całą pewnością spowoduje, że przestaną one być w jakimkolwiek stopniu atrakcyjne dla konsumenta – podkreśla Łukasz Miernik.

Wpływ nowych przepisów na rynek był szeroko omawiany przez ekspertów. Debata odbyła się podczas specjalnej konferencji „Akcyza dla wybranych? Kto faworyzuje koncerny, uderza w MŚP?”. Wydarzenie zorganizowało Stowarzyszenie Obrony Praw Przedsiębiorców STOPP.

Przeczytaj także: Robert E. Hall i Michael Woodford laureatami tegorocznego ekonomicznego Nobla


Źródło: biznes.newseria.pl

Last Updated on 13 października, 2026 by Aleksandra Fenikowska

Udostępnij
TAGS