Eksperci Łukasiewicza: możliwy wzrost PKB nawet o 17 proc. w ciągu kilkunastu lat, ale niezbędny jest wzrost nakładów na innowacje

Eksperci Łukasiewicza: możliwy wzrost PKB nawet o 17 proc. w ciągu kilkunastu lat, ale niezbędny jest wzrost nakładów na innowacje

– Zwiększenie wydatków na B+R do poziomu 3 proc. PKB mogłoby w perspektywie kilkunastu lat podnieść produkt krajowy brutto Polski nawet o 17 procent – przekazali eksperci Łukasiewicza podczas śniadania eksperckiego „Jak wzmacniać polski ekosystem innowacji?”. Debatę zorganizowała Sieć Badawcza Łukasiewicz pod merytoryczną opieką Łukasiewicz – ITECH Instytutu Innowacji i Technologii.

Punktem wyjścia do dyskusji były dane pokazujące, że publiczne nakłady na badania i rozwój w Polsce wzrosły z około 43 euro na mieszkańca w 2014 r. do ok. 113 euro w 2024 r. Mimo tego poziom ten pozostaje znacząco niższy od średniej unijnej wynoszącej 284 euro. Jest też wielokrotnie niższy od wydatków notowanych w krajach należących do europejskiej czołówki innowacyjnej, takich jak Dania czy Niemcy. Polska nadal klasyfikowana jest w grupie państw określanych jako „Emerging Innovators”.

– Scenariusz zmian, który jest najbardziej pożądany dla Polski, zakładający stopniowe podwyższenie wydatków na B+R z obecnych 1,5 do 3 proc. PKB, oznacza, że w okresie około 15 lat poziom PKB mógłby dzięki temu wzrosnąć o ok. 17 proc. Poprawa łącznej produktywności pracy i kapitału, zyskiwana w wyniku zwiększenia wydatków na innowacje, jest możliwa. Pod warunkiem, że byłaby to trwała reforma, a nie krótkotrwały wzrost – przekazał wykładowca SGH, dr Wiktor Wojciechowski z Centrum Łukasiewicz.

Konkurencyjność Europy zależy od innowacyjności

Jak podkreślano podczas spotkania, debata o innowacyjności wpisuje się obecnie w szerszą europejską dyskusję zapoczątkowaną przez raport Mario Draghiego dotyczący przyszłości konkurencyjności Europy. Wskazane w nim zagrożenie „pułapką średniego poziomu technologicznego” znajduje odzwierciedlenie również w sytuacji Polski. Odpowiedzią Komisji Europejskiej na te wyzwania ma być m.in. „Kompas konkurencyjności”, koncentrujący się na ograniczaniu luki innowacyjnej, inwestycyjnej i związanej ze skalowaniem przedsiębiorstw.

– Raport dobrze pokazuje, co powinno się wydarzyć, aby 3 proc. nakładów na B+R rzeczywiście przełożyło się na trwały wzrost produktywności przedsiębiorstw i konkurencyjności polskiej gospodarki. Nie oznacza to jednorazowego skoku PKB. W dłuższej perspektywie poziom produktu krajowego brutto mógłby być wyższy nawet o 17 proc. niż obecnie – powiedział dr Hubert Cichocki, prezes Sieci Badawczej Łukasiewicz. 

Jednym z głównych tematów śniadania była prezentacja wyników monografii „Wzrost oparty na B+R. Jak przyspieszyć rozwój polskiej gospodarki?”, przygotowanej pod kierunkiem dr. Janusza Jabłonowskiego, głównego ekonomisty Centrum Łukasiewicz. Zdaniem autorów raportu dyskusja o przeznaczaniu 3 proc. PKB na badania i rozwój nie może ograniczać się wyłącznie do wskazania docelowej kwoty finansowania.

– Działalność badawczo-rozwojowa jest szansą, aby stać się nowym kołem zamachowym polskiej gospodarki, ale muszą zostać spełnione określone warunki. Najważniejszym jest trwałe porozumienie dotyczące zwiększania nakładów na B+R. Kadencyjność, krótkie zrywy i przerywanie rozpoczętych działań będą rodzić wysokie koszty społeczne i ekonomiczne. Bo zainwestowane środki zwyczajnie się nie zwrócą – powiedział dr Jabłonowski.

Siła robocza przestaje być przewagą konkurencyjną

Jak wskazał, Polska coraz silniej odczuwa skutki malejącej podaży pracy i kurczących się zasobów siły roboczej. W tej sytuacji wzrost produktywności staje się podstawowym warunkiem utrzymania dynamiki rozwoju gospodarczego.

Według przedstawionych analiz efekty inwestycji w badania i rozwój pojawiają się stopniowo. Część z nich – zwłaszcza wzrost liczby patentów i pierwsze wdrożenia technologiczne – może być widoczna już po kilku latach. Wpływ na produktywność przedsiębiorstw, a potem na poziom PKB narasta wolniej i ujawnia się w pełni dopiero w dłuższym okresie. Model przygotowany przez autorów raportu wskazuje, że zwiększenie wydatków na B+R do poziomu 3 proc. PKB mogłoby w perspektywie dekady podnieść poziom produktu krajowego brutto o blisko 12 proc. W długim okresie nawet o 17 proc.

Dr Jabłonowski podkreślił również, że zasadnicza część dodatkowych nakładów powinna być generowana przez sektor przedsiębiorstw. 

– Przykłady Belgii, Niemiec, Austrii, Turcji czy Korei Południowej pokazują, że jeśli odpowiedzialność za badania i rozwój spoczywa głównie na sektorze publicznym, efekty dla produktywności są znacznie słabsze. Nakłady badawczo-rozwojowe powinny być przede wszystkim tworzone przez sektor przedsiębiorstw – zaznaczył główny ekonomista Centrum Łukasiewicz.

Transfer wiedzy do biznesu kluczowy

W trakcie debaty dużo miejsca poświęcono również procesowi komercjalizacji wyników prac badawczo-rozwojowych. Eksperci zwracali uwagę, że stworzenie prototypu czy technologii nie oznacza jeszcze sukcesu gospodarczego.

– Proces nie może kończyć się na stworzeniu prototypu. Musi dojść do wdrożenia, potem do komercjalizacji, a ta komercjalizacja musi być trwała. Dopiero wtedy przedsiębiorstwo uzyskuje przewagę technologiczną i może przez dłuższy czas czerpać korzyści z wypracowanej innowacji – podkreślił dr Jabłonowski.

Drugą prezentację przedstawioną podczas śniadania poświęcono ocenie skuteczności publicznego wsparcia innowacji. Dr Kamil Bromski z Centrum Analiz i Rozwoju Technologii Łukasiewicz – ITECH zaprezentował koncepcję „Kompasu Komercjalizacji”. To nowe podejście do ewaluacji środków publicznych i funduszy europejskich.

– Chcemy zmierzyć rzeczywistą wartość dodaną, czyli efekt netto wykorzystanych dotacji przez przedsiębiorstwa. Interesuje nas nie tylko to, co zostało wykonane w projekcie, ale przede wszystkim to, jaką wartość przyniosło to gospodarce – powiedział dr Kamil Bromski.

Jak wyjaśnił, narzędzie ma umożliwiać porównywanie przedsiębiorstw korzystających ze wsparcia publicznego z firmami, które takiego wsparcia nie otrzymały. Analizuje m.in. poziom patentowania, aktywność badawczo-rozwojową, eksport i stopień internacjonalizacji działalności.

Programy pomocowe muszą być bardziej efektywne

Drugim obszarem analiz ma być ocena efektywności poszczególnych programów pomocowych oraz ich znaczenia dla budowania przewag konkurencyjnych konkretnych branż.

– Chcielibyśmy zobaczyć, które programy są najbardziej efektywne dla poszczególnych sektorów gospodarki, a także jakie wnioski z obecnej perspektywy finansowej powinny zostać wykorzystane przy projektowaniu budżetu na lata 2028-2034 – wskazał ekspert.

Zdaniem dr. Bromskiego nadchodzące lata powinny przynieść zmianę sposobu myślenia o polityce innowacyjnej. 

– Musimy przejść od polityki spójności do polityki konkurencyjności. Nie wystarczy aktywizować potencjału badawczo-rozwojowego. Coraz ważniejsze staje się generowanie przychodów z komercyjnego wykorzystania rezultatów projektów finansowanych ze środków publicznych – ocenił.

Podsumowując debatę, prezes Sieci Badawczej Łukasiewicz dr Hubert Cichocki zwrócił uwagę również na rosnące znaczenie sektora obronnego jako źródła innowacji dla całej gospodarki.

– Polskie inwestycje realizowane dziś na rzecz bezpieczeństwa mogą równocześnie podnosić poziom innowacyjności gospodarki. Sektor obronny należy do najbardziej zaawansowanych pod względem wydatków na badania i rozwój. Technologie powstające dzięki tym inwestycjom mogą stać się podstawą nowych, rentownych firm, które będą budować przewagi konkurencyjne, kontrolować łańcuchy wartości i wzmacniać jakość polskiej gospodarki – podsumował dr Hubert Cichocki, prezes Sieci Badawczej Łukasiewicz.

Przeczytaj także: Eksperci: bez nauki na najwyższym światowym poziomie nie będzie transferu wiedzy do gospodarki


Źródło: pap-mediaroom.pl

Last Updated on 2 lipca, 2026 by Krzysztof Kotlarski

Udostępnij
TAGS