
Polska wołowina konkuruje jakością, nie tylko ceną. Branża stawia na wspólną markę
Polska wołowina trafia na rynki całego świata, a wartość jej eksportu bije rekordy. Teraz branża chce mocniej wykorzystać jej jakość i smak, by zdobywać nowych odbiorców i uzyskiwać wyższe ceny. Osiem największych zakładów mięsnych, odpowiadających za ponad 70 proc. eksportu, zaangażowało się w budowanie marki „Polska Wołowina”. O tym, jak wzmocnić pozycję polskiego mięsa na zagranicznych rynkach i zwiększyć korzyści dla hodowców, rozmawiali uczestnicy śniadania prasowego z udziałem ministra Stefana Krajewskiego.
– Nie możemy opierać konkurencji wyłącznie na cenie, bo zawsze znajdzie się ktoś, kto zaoferuje produkt taniej. Chcemy budować rozpoznawalność polskiej wołowiny na świecie w oparciu o wysoką, powtarzalną jakość i walory smakowe. To wymaga współpracy hodowców, przetwórców i administracji, ale też dobrze wykorzystanych środków na promocję – podkreślił minister Stefan Krajewski.

Rekordowy eksport i nowe rynki
Polska jest piątym największym producentem wołowiny w Unii Europejskiej i drugim, po Irlandii, eksporterem netto. Około 80–90 proc. krajowej produkcji trafia za granicę, przede wszystkim do państw UE. Największymi odbiorcami są Włochy, Niemcy i Niderlandy.
W 2025 r. wartość eksportu polskiej wołowiny wzrosła o około 30 proc., do rekordowych 3,25 mld euro. Eksport produktów wołowych wyniósł 545 tys. ton, czyli około 90 proc. krajowej produkcji.
– Każdy nowy rynek to większe możliwości dla polskich producentów. Dlatego prowadzimy negocjacje, organizujemy misje handlowe i wspieramy branżę w docieraniu do zagranicznych odbiorców. Otwarcie rynku to jednak dopiero początek. Trzeba jeszcze przekonać konsumentów do naszego produktu i sprawić, żeby chcieli do niego wracać – zaznaczył minister.
Rozwijamy również sprzedaż poza Unią Europejską. W marcu 2026 r. Filipiny dopuściły import polskiej wołowiny, a w kwietniu Japonia zniosła ograniczenia dotyczące wieku bydła i umożliwiła eksport przetworzonych produktów wołowych. Tajlandia przedłużyła uprawnienia eksportowe 11 polskim zakładom i zatwierdziła pięć kolejnych. Prowadzimy też rozmowy z Chinami o zniesieniu zakazu importu polskiej wołowiny, a w przypadku Korei Południowej przeszliśmy już do szóstego z ośmiu etapów procedury otwierania rynku.
– Chciałbym podziękować ministrowi za udział w misjach handlowych, bo sektor wołowiny jest szczególnie uzależniony od eksportu. Bez wizyt ministra czy premiera misje organizowane przez samą branżę nie przyniosłyby takich efektów. To właśnie te wizyty otwierają drzwi i możliwości negocjacyjne. To również ogromny wysiłek KOWR, który promuje polską żywność na zagranicznych targach – podkreślił Jacek Zarzecki, wiceprzewodniczący zarządu Polskiej Platformy Zrównoważonej Wołowiny.

Polska Wołowina – marka oparta na smaku
W budowanie wspólnej marki „Polska Wołowina” zaangażowało się osiem największych zakładów mięsnych, które odpowiadają za ponad 60 proc. krajowych ubojów i ponad 70 proc. eksportu. Podstawą marki ma być jakość kulinarna, czyli przede wszystkim kruchość, soczystość, smak i powtarzalność produktu.
– Przez wiele lat zarzucano nam, że dużo eksportujemy, bo jesteśmy tani. Dzisiaj konkurujemy jakością, powtarzalnością i przejrzystością produkcji. Odbiorcy zagraniczni coraz częściej pytają, jak wyglądają nasze gospodarstwa i w jakich warunkach utrzymywane są zwierzęta. Możemy im to pokazać – mówił Jacek Zarzecki.
Branża pracuje także nad wprowadzeniem oznaczenia jakości kulinarnej wołowiny, które pomoże konsumentom wybierać mięso o określonych parametrach. Takie rozwiązania funkcjonują już m.in. w Australii, Japonii i Stanach Zjednoczonych. Polska chce wprowadzić własne oznaczenie w ciągu najbliższych dwóch lat.
Jakość zaczyna się w gospodarstwie
Na jakość mięsa wpływają m.in. genetyka, sposób żywienia bydła i dobrostan zwierząt. Ważną rolę odgrywają systemy jakości takie jak QMP (Quality Meat Program), który funkcjonuje w Polsce od 2008 r. i określa wymagania dotyczące produkcji wołowiny. Ich spełnianie potwierdzają niezależne jednostki certyfikujące.
– Marka „Polska Wołowina” zaczyna się w gospodarstwie. To sposób żywienia, utrzymania zwierząt i cały proces produkcji wpływają na smak, kruchość i soczystość mięsa. System QMP pozwala potwierdzić jakość poprzez kontrolę i certyfikację. To nie jest tylko deklaracja na papierze – podkreślił Tomasz Rasiński, wiceprezes Polskiego Zrzeszenia Producentów Bydła Mięsnego.

Wspieramy hodowców, którzy inwestują w poprawę jakości stad. Od 14 października 2026 r. refundacja części kosztów zakupu czystorasowego buhaja mięsnego wzrosła z 5 tys. do 7 tys. zł. Wnioski można składać do końca listopada. Do ARiMR wpłynęło ich dotychczas 440.
W 2026 r. na płatności związane z produkcją do bydła i krów planujemy przeznaczyć około 290 mln euro, czyli 1,3 mld zł. Pracujemy również nad podniesieniem maksymalnego wieku opasów objętych płatnościami dobrostanowymi z 18 do 24 miesięcy oraz wprowadzeniem ekoschematu „Niskoemisyjna produkcja bydła”.
Wsparcie dla producentów i wspólnej promocji
Producenci żywności wytwarzanej w systemach jakości mogą korzystać ze wsparcia na promocję i rozwój współpracy. Do 7 grudnia trwa nabór w ramach interwencji 13.3, która umożliwia refundację do 70 proc. kosztów działań informacyjnych i promocyjnych, maksymalnie 1,75 mln zł.
Z kolei od 5 listopada do 10 grudnia potrwa nabór w ramach interwencji 13.4, wspierającej współpracę producentów uczestniczących w systemach jakości. Łączna pomoc może wynieść do 680 tys. zł.
Przeczytaj także: Nowa wspólna polityka rolna może zdecydować o przyszłości producentów rzepaku
Źródło: https://www.gov.pl/web/rolnictwo
Last Updated on 30 października, 2026 by Krzysztof Kotlarski
