UE przyspiesza prace nad mobilnością wojskową. W lipcu możliwe głosowanie nad wojskowym Schengen

UE przyspiesza prace nad mobilnością wojskową. W lipcu możliwe głosowanie nad wojskowym Schengen

Unia Europejska w obliczu zmian geopolitycznych coraz mocniej stawia na wzmocnienie zdolności obronnych. W tym celu między innymi uruchomiła takie programy jak Europejski Program Przemysłu Obronnego czy SAFE, z których środki mają pobudzić europejski przemysł zbrojeniowy. Trwają również prace nad utworzeniem tzw. militarnej strefy Schengen. W lipcu Parlament Europejski ma głosować nad odpowiednimi regulacjami. 

– Po pierwsze, Europa zdecydowała się zainwestować ogromne pieniądze w bezpieczeństwo. Druga sprawa – powołała komisarza do spraw obrony. Po trzecie, uruchomiła trzy programy: Military Mobility, EDIP i SAFE. Ten ostatni jest najszerzej komentowany, ponieważ w grę wchodzą ogromne pieniądze. To jest pożyczka na 45 lat i 19 krajów już z niej skorzystało. A te, które tego nie zrobiły, pytają, czy będzie SAFE 2 – mówi agencji Newseria Dariusz Joński, poseł do Parlamentu Europejskiego z Koalicji Obywatelskiej.

W ramach Instrumentu na rzecz Zwiększenia Bezpieczeństwa Europy (SAFE) Unia Europejska zapewnia pomoc finansową w formie pożyczek o łącznej wartości do 150 mld euro. Instrument ma pomóc państwom członkowskim szybko i znacząco zwiększyć inwestycje w obronność poprzez wspólne zamówienia. Program jest finansowany dzięki zdolności pożyczkowej Unii Europejskiej poprzez emisję unijnych obligacji w ramach jednolitego podejścia do finansowania. Polska została jego największym beneficjentem, a Rada UE zatwierdziła środki w wysokości ponad 43 mld euro. Większość z tej puli, zgodnie z zapowiedzią rządu, ma zostać w krajowym przemyśle.

– Nie wszystko jesteśmy w stanie wyprodukować. Chcielibyśmy jednak wykorzystać europejskie możliwości, żebyśmy wspierali europejski przemysł i miejsca pracy. To jest możliwe i to się dzieje. Każdy kraj szykuje listę firm i podmiotów, które będą w stanie się zaangażować w ten proces – podkreśla europoseł KO.

Nawet 12 tys. firm zyska na programie SAFE

Jak w lutym br. podkreślił premier Donald Tusk, na programie SAFE skorzysta prawie 12 tys. firm, które współpracują z polskim przemysłem zbrojeniowym. Zgodnie z zapowiedziami przedstawicieli polskiego rządu pierwsze środki z programu SAFE mają trafić do Polski jeszcze w maju br. Jak poinformował szef MON-u w mediach społecznościowych, finalna umowa z Komisją Europejską ma zostać podpisana 8 maja br. 

– Zakupy w Polsce i Europie nie do końca się podobają za oceanem i w ogóle poza Europą. Jednak nawet amerykańskie banki dokładnie policzyły, ile Polska zyska na tym, jeśli zainwestujemy w niej 80 proc. środków z SAFE. Ile miliardów zostanie wpompowane w miejsca pracy, myśl techniczną i firmy. Zyskają polscy przedsiębiorcy, inżynierowie, a polska myśl techniczna będzie eksportowana również poza granice Europy. Zyskamy miejsca pracy, świetnie prosperujące firmy i know-how, badania i rozwój – zapowiada Dariusz Joński.

EDIP to z kolei Europejski Program Przemysłu Obronnego, czyli wart 1,5 mld euro instrument finansowany z wieloletniego budżetu UE na lata 2021–2027. Dotacje mają pomóc zwiększyć europejską gotowość obronną w latach 2025–2027.

Obronność należy do kompetencji krajowych, ale UE nie jest bezczynna

Mimo że bezpieczeństwo i obrona należą do kompetencji krajowych, Wspólnota uzupełnia i wzmacnia indywidualne wysiłki państw członkowskich. Zarówno umożliwiając im zwiększenie krajowych wydatków na obronność, jak i wykorzystując unijne zasoby budżetowe. Warunki geopolityczne się zmieniły, odkąd Rosja rozpoczęła wojnę przeciwko Ukrainie w 2022 roku.

– Dwadzieścia siedem państw członkowskich zdecydowało się uruchomić trzy programy bezpieczeństwa, słuchając tego, co mówi Trump: zadbajcie o swoje bezpieczeństwo sami. Poza tym wojna jest obok nas, więc musimy reagować wspólnie – uważa europoseł. – Trzeba jeszcze bardziej zacieśniać współpracę europejskich państw.

Jednym z obszarów wspólnego reagowania na zagrożenia jest projekt utworzenia tzw. wojskowego Schengen. Zgodnie z harmonogramem przepisy w tej sprawie mają wejść w życie w 2027 roku.

 Unia Europejska ma w tej chwili ogromne braki związane z mobilnością wojskową. Sprzęt na granicy stoi często po 30 dni – wyjaśnia Dariusz Joński. – W lipcu chcemy w Parlamencie Europejskim głosować nad zmianami, które w razie zagrożenia pozwoliłyby szybko przerzucać wojska i ciężki sprzęt między krajami.

Krytyczna infrastruktura transportowa

Europarlamentarzyści w rezolucji z grudnia 2025 roku apelowali o zwiększenie inwestycji w infrastrukturę transportową. Zwłaszcza wzdłuż czterech korytarzy mobilności wojskowej UE. Domagali się również tego, aby przyspieszono wydawanie zezwoleń na przemieszczanie się przez granice za pomocą jednego punktu kontaktowego.

– Nie jest tak, że wszystko i każdy będzie mógł przemieszczać. Zarówno rząd, który będzie wysyłał sprzęt, jak i rząd, który będzie go odbierał, będą musiały to potwierdzić. W dokumencie są również ustalone korytarze, którymi możliwy będzie taki transport, również lotnicze i morskie. Ponadto dokładnie określono ilość sprzętu, wagonów, czołgów, statków. Wszystko po to, żeby nikt tego nie podważał – zaznacza europoseł z Koalicji Obywatelskiej. 

W planie przedstawionym przez Komisję Europejską uwzględniono utworzenie instytucji, które będą kierować wdrażaniem tych regulacji i monitorować gotowość państw członkowskich. 

– W tej chwili jesteśmy w procedurze szybkiego przyjmowania tych dokumentów i poprawek. Wszystko po to, żeby na terenie Europy działało wojskowe Schengen. Tak jak my samochodem możemy przejeżdżać bez okazywania paszportu z Polski aż do Portugalii, tak w razie zagrożenia również ciężki sprzęt za zgodą rządów będzie mógł być szybko przerzucany – podkreśla Dariusz Joński.

Przeczytaj także: Wojsko rozwija systemy sztucznej inteligencji do wsparcia dowodzenia i cyberobrony. Ważna współpraca z przemysłem i nauką


Źródło: biznes.newseria.pl

Last Updated on 7 maja, 2026 by Krzysztof Kotlarski

Udostępnij
TAGS