Zwolnienia lekarskie z powodu zdrowia psychicznego biją rekordy

Zwolnienia lekarskie z powodu zdrowia psychicznego biją rekordy

Zwolnienia lekarskie z powodu zaburzeń psychicznych i zaburzeń zachowania pozostają jedną z głównych przyczyn nieobecności Polaków w pracy. Z najnowszych danych ZUS wynika, że w pierwszym półroczu 2026 r. odpowiadały one za 14,8% wszystkich dni absencji chorobowej, co przełożyło się na 18,2 mln dni zwolnień lekarskich. W porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku ich udział wzrósł o 1,4 punktu procentowego, co czyni je jedną z najszybciej rosnących przyczyn nieobecności w pracy. Rosnący udział zwolnień związanych ze stresem i zaburzeniami psychicznymi jest także przedmiotem analiz ekspertów rynku pracy GI Group. Ich zdaniem to zjawisko coraz częściej wiąże się z nadmiarem obowiązków oraz zmianami w organizacji pracy. Znajduje to potwierdzenie w wynikach „Barometru rynku pracy 2026” GI Group Holding, z których wynika, że aż 42% pracowników odczuwa przeciążenie obowiązkami.

Schorzenia układu mięśniowo-szkieletowego i zaburzenia psychiczne głównym powodem L4

Na co najczęściej chorują pracujący Polacy? W Rejestrze zaświadczeń lekarskich w I półroczu 2026 r. odnotowano 14,1 mln zaświadczeń lekarskich o czasowej niezdolności do pracy wystawionych na łączną liczbę 147,7 mln dni absencji chorobowej (z tytułu choroby własnej, opieki nad dzieckiem oraz opieki nad innym członkiem rodziny). Dane Zakładu Ubezpieczeń Społecznych pokazują, że największą liczbę dni absencji chorobowej generują schorzenia układu mięśniowo-szkieletowego i tkanki łącznej. Od stycznia do czerwca odpowiadały za 17,5% wszystkich dni zwolnień lekarskich, czyli 21,6 mln dni. Drugą najczęstszą przyczyną były zaburzenia psychiczne i zaburzenia zachowania (14,8%; 18,2 mln dni), wyprzedzając urazy i zatrucia (14,0%; 17,2 mln dni), choroby układu oddechowego (13,1%; 16,1 mln dni) oraz ciążę, poród i połóg (12,7%; 15,6 mln dni).

Łącznie choroby układu mięśniowo-szkieletowego oraz zaburzenia psychiczne i zaburzenia zachowania odpowiadały za 32,3% wszystkich dni absencji chorobowej. Oznacza to, że niemal co trzeci dzień zwolnienia lekarskiego w Polsce był związany z tymi dwiema grupami schorzeń.

Jednocześnie zmienia się struktura przyczyn nieobecności w pracy. Udział zwolnień związanych z chorobami układu oddechowego spadł o 3,2 p.p., a absencji związanych z ciążą, porodem i połogiem – o 0,4 p.p. W tym samym czasie wzrosła liczba zwolnień spowodowanych urazami i zatruciami (+1,5 p.p.) oraz zaburzeniami psychicznymi i zaburzeniami zachowania (+1,4 p.p.).

Badanie rynku pracy: 42 proc. pracowników deklaruje przeciążenie. W tle stres i zmęczenie

Ten trend znajduje odzwierciedlenie w badaniach. Z „Barometru rynku pracy 2026” GI Group Holding wynika, że już 42% pracowników deklaruje przeciążenie obowiązkami. Problem szczególnie często wskazują menedżerowie (47,8%) i starsi specjaliści (45,9%), a także osoby zatrudnione w transporcie i logistyce (59%), sektorze publicznym (46,3%) oraz handlu (45,5%). Jednocześnie badanie pokazuje wyraźną zależność między rosnącymi oczekiwaniami dotyczącymi tempa i efektywności pracy a poczuciem przeciążenia – wśród osób, które odczuwają taką presję, aż 66% deklaruje, że jest nadmiernie obciążona.

Przemęczenie i stres to wyraźne sygnały problemów z organizacją pracy. Wiele firm funkcjonuje dziś pod stałą presją, co krótkoterminowo pomaga utrzymać wyniki, ale długofalowo prowadzi do spadku efektywności i wzrostu rotacji. Konieczne jest lepsze planowanie pracy i szybka reakcja na oznaki przeciążenia – podkreśla Mateusz Skiba, Manager w Grafton Recruitment.

Z „Barometru rynku pracy” GI Group Holding wynika wprost, że skutki przeciążenia nie ograniczają się do samopoczucia pracowników. Najczęściej prowadzą do wzrostu stresu i zmęczenia, trudności z zachowaniem równowagi między życiem zawodowym a prywatnym, a także spadku efektywności, większej liczby błędów i pogorszenia jakości pracy.

Rozczarowanie firmową rzeczywistością: 30 procent pracowników głośno mówi o braku wsparcia

Alarmujące dane o przeciążeniu zawodowym idealnie dopełniają statystyki dotyczące systemowego wsparcia w firmach i organizacjach. Z Narodowego Testu Zdrowia Psychicznego, przeprowadzonego przez Medonet we współpracy z Harmonią – Siecią Poradni Zdrowia Psychicznego Grupy LUX MED, wynika, że aż połowa respondentów przyznaje, iż w ich miejscu pracy nie mówi się otwarcie o zdrowiu psychicznym. Jednocześnie tylko 20% badanych uważa, że pracodawca właściwie wspiera zdrowie psychiczne pracowników, a zaledwie 6% ocenia bardzo wysoko opiekę pod tym kątem. Z kolei 30% respondentów twierdzi, że działania ich firmy w tym obszarze są niewystarczające, podczas gdy około połowa określa je jako przeciętne. Wyniki badania pokazują, że mimo rosnącej skali problemu zdrowie psychiczne wciąż pozostaje tematem zbyt rzadko obecnym w wielu organizacjach.

Wiele organizacji nadal reaguje dopiero wtedy, gdy przeciążenie pracowników zaczyna przekładać się na absencję, spadek efektywności lub odejścia z firmy. Tymczasem odpowiedzialność kadry zarządzającej powinna zaczynać się znacznie wcześniej – od realistycznego planowania pracy, właściwego rozłożenia odpowiedzialności i obserwowania, czy zespoły są w stanie realizować cele bez stałego funkcjonowania pod nadmierną presją. Wellbeing nie może ograniczać się do pojedynczych inicjatyw czy dodatkowych świadczeń. Powinien być widoczny w codziennych decyzjach przełożonych, sposobie wyznaczania priorytetów i ocenie obciążenia pracowników – komentuje Karolina Popiel, Partner w Wyser Executive Search.

Zwolnienia zdrowotne ze względu na płeć. Stres zyskuje na znaczeniu u kobiet i mężczyzn

Z zestawienia ZUS wynika również, że przyczyny absencji różnią się w zależności od płci. Wśród mężczyzn najwięcej dni nieobecności powodowały bóle grzbietu (5,1%) oraz ostre zakażenia górnych dróg oddechowych (5,1%). Na trzecim miejscu znalazła się reakcja na ciężki stres i zaburzenia adaptacyjne (F43), odpowiadająca za 4,5% dni czasowej niezdolności do pracy. Jeszcze rok wcześniej było to 4%. Wśród kobiet najwięcej zwolnień generowała opieka położnicza związana z ciążą (19,5%). Drugą najczęstszą przyczyną nieobecności była jednak reakcja na ciężki stres i zaburzenia adaptacyjne (F43), która odpowiadała za 6,3% dni absencji chorobowej, wobec 5,5% rok wcześniej. Oznacza to, że L4 związane ze stresem zyskują na znaczeniu zarówno wśród kobiet, jak i mężczyzn.

Rosnąca liczba zwolnień związanych z zaburzeniami psychicznymi nie jest wyłącznie polskim zjawiskiem. Według danych Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) ponad miliard ludzi na świecie żyje z zaburzeniami psychicznymi, co odpowiada około 14% globalnej populacji. Do najczęściej diagnozowanych należą zaburzenia lękowe i depresja, które łącznie stanowią ponad dwie trzecie wszystkich przypadków. Dane ZUS pokazują, że również w Polsce problemy związane ze stresem i kondycją psychiczną coraz silniej wpływają na rynek pracy, stając się wyzwaniem nie tylko dla systemu ochrony zdrowia, ale także dla firm i organizacji pracy.

Dane nie powinny być analizowane wyłącznie przez pryzmat zdrowia pracowników. To również ważny sygnał dla pracodawców. Długotrwała presja, przeciążenie obowiązkami i brak czasu na regenerację wcześniej czy później przekładają się na absencję, spadek efektywności i większe trudności z utrzymaniem zespołów. Dlatego działania wspierające dobrostan pracowników stają się elementem zarządzania organizacją, a nie wyłącznie inicjatywą z obszaru HR – dodaje Karolina Popiel, Partner w Wyser Executive Search.

Krótkie zwolnienia trudniejsze niż długa choroba. Firmy mają problem z zastępstwami ad hoc

Zdaniem ekspertów rynku pracy największym wyzwaniem organizacyjnym nie zawsze są jednak długotrwałe zwolnienia lekarskie. Znacznie trudniejsze okazuje się znalezienie zastępstwa ad hoc, gdy pracownik niespodziewanie wypada z grafiku na kilka dni. Długoterminową nieobecność można zwykle zaplanować i odpowiednia zabezpieczyć kadrowo.

O ile długoterminowe zwolnienia lekarskie, na przykład z powodu zaburzeń psychicznych, pozwalają firmie na wdrożenie planu awaryjnego i rekrutację na zastępstwo, o tyle lawina krótkich, kilkudniowych nieobecności bezpośrednio narusza stabilność operacyjną. W branżach opartych na pracy zmianowej nie da się pozostawić nieobsadzonego stanowiska na jeden dzień bez konsekwencji dla całego łańcucha procesów i konieczności przeorganizowania pracy. Kosztem nagłego L4 jest nie tylko zasiłek chorobowy, ale też konieczność wypłaty dodatków za nadgodziny pracownikom, którzy muszą przejąć obowiązki w trybie natychmiastowym – komentuje Tomasz Tarabuła, Dyrektor ds. kluczowych klientów Gi Group Holding.

Najnowsze dane ZUS za pierwsze sześć miesięcy 2026 roku pokazują precyzyjną strukturę absencji chorobowej Polaków. Absolutnym liderem statystyk są zwolnienia najkrótsze. L4 trwające od 1 do 5 dni to aż 44,5 % wszystkich zaświadczeń, a blisko co jedenaste z nich (8,8 proc.) wystawiane jest na zaledwie jeden dzień.

Z kolei zwolnienia średnio- i długoterminowe, trwające od 11 do 30 dni stanowią 29,3% ogólnej puli. Dopełnieniem zestawienia są zaświadczenia na okres od 6 do 10 dni, które objęły 20,9% przypadków. Zdaniem ekspertów, taki rozkład danych potwierdza operacyjny problem firm: dominacja krótkich zwolnień uniemożliwia stabilne planowanie pracy i zmusza menedżerów do awaryjnego zarządzania grafikami.


Gi Group Holding

Gi Group Holding to międzynarodowa agencja pracy należąca do czołówki światowych liderów branży rozwiązań rekrutacyjnych. Jest obecna w 37 krajach – w Europie, Azji i Amerykach. W Polsce działa od 2007 roku, zapewniając kompleksowe usługi doradztwa w obszarze HR, optymalizacji zatrudnienia oraz rekrutacji pracowników wszystkich szczebli w ramach marek: Gi Group (rekrutacja oraz zatrudnienie stałe i czasowe pracowników niższego szczebla, outsourcing), Grafton Recruitment (rekrutacja specjalistów oraz na stanowiska kierownicze), Wyser (rekrutacja managerów wyższego i średniego szczebla) oraz Thomas International (narzędzia psychometryczne wspierające rekrutację i rozwój).


Więcej: https://www.gigroupholding.com/polska/

Przeczytaj także: Ponad połowę drobnych dolegliwości Polacy leczą samodzielnie. To miliardowe oszczędności dla systemu

Last Updated on 6 sierpnia, 2026 by Anastazja Lach

TAGS