Duże modele językowe stają się ważnym elementem socjalizacji językowej

Duże modele językowe stają się ważnym elementem socjalizacji językowej

Duże modele językowe są stale dostępne, reagują natychmiast i pozwalają na bardzo dużą częstotliwość interakcji. Dlatego stają się kolejnym elementem socjalizacji językowej dla najmłodszych pokoleń, obok rodziców, szkoły czy mediów – mówi PAP dr Ada Florentyna Pawlak z Uniwersytetu SWPS.

Naukowcy jednego z Instytutów Maxa Plancka (Niemcy) przeanalizowali niedawno prawie 280 tys. anglojęzycznych filmów pochodzących z platformy You Tube, kanałów, wykładów, wystąpień. Następnie analizowali zmianę częstotliwości użycia konkretnych słów przed i po publicznym udostępnieniu czata GPT w 2022 roku. Z ich badania wynika, że wyraźnie zwiększyła się częstotliwość używania niektórych słów, preferowanych przez Chata GPT. Użycie słowa surpass (przewyższać) wzrosło o około 141 proc., boast (chwalić się) o 140 proc., meticulous (drobiazgowy) o 126 proc. Badacze nazwali to zjawisko lingwistycznym śladem chata GPT.

– Przy milionach generowanych wypowiedzi rośnie ekspozycja społeczna danych słów czy konstrukcji językowych. Po raz pierwszy w historii niewielka liczba systemów, dużych modeli językowych LLM, zaczyna na globalną skalę współdecydować, które spośród tysięcy możliwych sposobów powiedzenia tej samej rzeczy są wzmacniane i wykorzystywane wielokrotnie – powiedziała PAP dr Ada Florentyna Pawlak z Uniwersytetu SWPS, ekspertka w obszarze antropologii technologii.

– Na poziomie całej zbiorowości mamy więc homogenizację, w której zbiorowość zaczyna korzystać z coraz bardziej podobnego zestawu słów. Jednak na poziomie indywidualnym niektórzy mogą zyskiwać na używaniu modeli językowych. Zwłaszcza osoby, które dysponują na co dzień mniejszym zasobem słów. One mogą zwiększyć bogactwo języka – dodała.

Socjalizacja za pomocą algorytmów

Proces ten określa się mianem algorytmicznej socjalizacji językowej (Algorithmic Language Socialization – ALS). Oznacza on sytuację, w której powtarzalne interakcje z generatywnymi systemami językowymi zaczynają uczestniczyć w kształtowaniu słownictwa. Wpływają także na składnię, styl argumentacji, sposoby prowadzenia rozmowy, a nawet normy komunikacyjne użytkownika.

– Zupełnie inny wpływ kontakt z LLM będzie miał jednak na osoby już językowo ukształtowane, a inny na dzieciaki. One zaczynają uczyć się komunikować przy ciągłej obecności tych systemów w ich otoczeniu – zauważyła rozmówczyni PAP.

Język jest jednym z najważniejszych mechanizmów socjalizacji. Ucząc się języka, nie przyswajamy wyłącznie słów i zasad gramatycznych, ale uczymy się też, jak należy funkcjonować w świecie społecznym.

– Poprzez język uczymy się jak przedstawiać wiedzę, interpretować emocje, uzasadniać normy moralne i negocjować relacje z innymi. Dlatego algorytmiczna socjalizacja może potencjalnie przebiegać na kilku poziomach – wskazała ekspertka.

– Możemy mówić o socjalizacji epistemicznej – uczeniu się, jak przedstawiać wiedzę, zaznaczać niepewność, budować argument i odróżniać fakt od interpretacji. Drugim poziomem może być socjalizacja emocjonalna – sposób nazywania, porządkowania i interpretowania emocji. Trzecim – socjalizacja moralna, czyli uczenie się sposobów uzasadniania tego, co właściwe, niewłaściwe, sprawiedliwe czy krzywdzące. Wreszcie pojawia się socjalizacja relacyjna. Czyli wzorce prowadzenia sporów, stawiania granic, przepraszania, negocjowania potrzeb i podtrzymywania relacji – opisała dr Ada Florentyna Pawlak.

Nowy wzór do naśladowania

Dotychczas człowiek uczył się tego języka od innych ludzi. Najpierw od rodziców i rodzeństwa, później od rówieśników, nauczycieli, książek, mediów i instytucji kultury.

– Generatywna sztuczna inteligencja wprowadziła do tego systemu nowego uczestnika, duży model językowy, który staje się kolejnym elementem socjalizacji językowej. Najprawdopodobniej nie zastąpi on wyżej wymienionych postaci w życiu dziecka, ale przyczyni się do wytworzenia środowiska hybrydowego. W jego ramach wzorce komunikacji pochodzące od ludzi współistnieją z wzorcami generowanymi przez systemy sztucznej inteligencji. Modele językowe posiadają bowiem trzy właściwości szczególnie istotne z perspektywy socjalizacji: są niemal stale dostępne, reagują natychmiast i pozwalają na bardzo dużą częstotliwość interakcji – zauważyła badaczka.

W komunikacji, wskutek kontaktu z systemami LLM, zaczynamy używać całych pakietów stylistycznych, połączeń słów stosowanych przez modele językowe, a nawet przejmować tzw. architekturę rozmowy. Jeżeli więc człowiek przez kilka lat regularnie komunikuje się z modelem LLM, nauczy się od niego również czegoś na temat samego sposobu mówienia i myślenia.

– LLM-y mogą stopniowo kształtować nasze wyobrażenie o tym, jak powinna wyglądać dobra rozmowa, że w ślad za odpowiedziami chatów powinna być: cierpliwa, responsywna, uporządkowana, zawierać warianty, rekomendacje. Czasami nawet podświadomie możemy więc rezygnować z ludzkiego i barwnego chaosu wypowiedzi, przyjmując jednocześnie tok algorytmów – opisała rozmówczyni PAP.

AI fenomenem kulturowym na nieznaną skalę

Zwróciła uwagę, że w historii kultury popularnej zdarzały się przypadki, w których ludzie przejmowali nie tylko zwroty używane przez bohaterów, ale wręcz sposób mówienia. Można tu wspomnieć serial „Friends”. Jeden z najważniejszych jego bohaterów – Chandler – stworzył charakterystyczny wzorzec ironizowania, który wyszedł poza serial. W serii Star Trek z kolei bohater Spock też posługiwał się rozpoznawalnym, chłodnym emocjonalnie stylem komunikacji. Badaczka dodała, że najważniejsza różnica między tamtymi przykładami a modelami językowymi jest taka, że socjalizacja językowa przestała mieć dziś charakter ekspozycyjny, a zaczęła zachodzić na bieżąco.

– Książka mówiła do anonimowego czytelnika, telewizja też nadawała do szerokiej publiczności. LLM odpowiada konkretnej osobie, dostosowuje do niej słownictwo, poziom trudności, ton wypowiedzi – jeśli ktoś używa interfejsu głosowego, tempo interakcji. Użytkownik coś mówi, AI odpowiada, użytkownik się do tego dostosowuje, a AI na coraz głębszym poziomie dostosowuje się do użytkownika. Tak rodzi się wzajemna lingwistyczna adaptacja – podkreśliła dr Ada Florentyna Pawlak.

AI i człowiek naśladują się wzajemnie

Jak wyjaśniła, za tymi procesami nie stoją żadne tajemnicze mechanizmy programowania człowieka przez AI. Wystarczą od dawna dobrze znane procesy psychologiczne, psycholingwistyczne i antropologiczne, jak mimikra i naśladownictwo. – Ludzie automatycznie kopiują elementy zachowania innych osób, gesty, ekspresje, ale również język. To samo dzieje się w przypadku AI. To w dużej mierze nieświadoma mimikra lingwistyczna, bo my możemy zaprzeczać, że nie piszemy jak Chat GPT, ale i tak do pewnego stopnia to robimy – zaznaczyła.

Działać może też podobny mechanizm określany jako dostrojenie językowe, w którym rozmówcy spontanicznie upodabniają się do siebie w sposobie komunikacji, słownictwie, długości wypowiedzi. To oznacza, że im częściej występuje interakcja z modelem, tym bardziej prowadzi użytkownika do nieświadomego nawet przejmowania regularności językowych.

Jak wskazała rozmówczyni PAP, innym kluczowym mechanizmem psychologicznym jest priming, czyli torowanie, w którym ekspozycja na jeden bodziec wpływa na późniejsze zachowanie. W tym kontekście kontakt z określonym słowem czy konstrukcją językową zwiększa więc prawdopodobieństwo ich późniejszego użycia. – Są dla nas dużo bardziej dostępne podczas późniejszego samodzielnego pisania – wyjaśniła.

Przeczytaj także: Sztuczna inteligencja odbiera czytelników Wikipedii. Internauci czytają tylko początki artykułów


Źródło: naukawpolsce.pap.pl

Last Updated on 3 września, 2026 by Krzysztof Kotlarski

Udostępnij
TAGS