
Czerwony Wieprz świętuje 20-lecie. Jubileusz legendarnej warszawskiej restauracji
Są miejsca, które po prostu trwają. Nie gonią za modą, nie zmieniają się z każdym sezonem, ale budują własną, niepowtarzalną tożsamość – rok po roku, gość po gościu, danie po daniu. Czerwony Wieprz jest jednym z takich miejsc. 10 września restauracja świętowała jubileusz 20-lecia i uczyniła to hucznie i smacznie, w towarzystwie setek gości, celebrując dwie dekady historii, które na trwałe wpisały się w gastronomiczną i towarzyską mapę Warszawy.
20 lat to w branży restauracyjnej niemal wieczność. To czas, w którym przez sale restauracji przewijają się pokolenia gości, zmieniają się trendy, a miasto wokół staje się zupełnie inne. A Czerwony Wieprz rozkwita, to jedno z najbardziej charakterystycznych miejsc stolicy, rozpoznawalne nie tylko w Polsce, ale i na świecie. Nie bez powodu „The New York Times” wskazał go jako jeden z 10 powodów, dla których warto odwiedzić Warszawę i skosztować specjałów polskiej kuchni. Tradycyjne receptury, naturalne produkty, lokalni dostawcy – to gwarancja dobrego smaku i sukcesu. Kuchnia Czerwonego Wieprza to swoisty wehikuł czasu, który podąża za historią kulinarną krajów dawnego Bloku Wschodniego. Specjalnością restauracji jest nie tylko kuchnia polska z czasów PRL, ale też kulinarne przeboje krajów, których dziś już nie ma na mapie świata – jak Czechosłowacja, Jugosławia, NRD czy ZSRR. Ręcznie lepione pierogi, tatar, flaki, zimne nóżki w galarecie, śledzik, pasztet, kaszanka, pomidorowa, rosół, barszcz, golonka, zrazy, gołąbki, kotlety mielone, sernik, szarlotka – menu kusi bogactwem polskich dań, przystawek, zup, zakąsek i pysznych deserów!
Za sukcesem Czerwonego Wieprza stoi Piotr Popiński, warszawski restaurator, przedsiębiorca i wizjoner, który od ponad dwóch dekad z niezwykłą konsekwencją buduje swoje gastronomiczne imperium. Założyciel Good Food Concept – firmy działającej od 1999 roku – stworzył portfolio, które dziś obejmuje tak różnorodne koncepty jak Czerwony Wieprz, Elixir by Dom Wódki, Primitivo Kuchnia i Wino czy The Roots. Każdy z tych projektów łączy gastronomię z historią i polską kulturą stołu – i właśnie ta filozofia jest znakiem rozpoznawczym Piotra Popińskiego. To on stał za inicjatywami, które na nowo odkrywały polskie smaki i tradycje kulinarne – Festiwalem Wódki i Zakąski czy kultowym „Jedz, Pij Warszawo”. W dniu jubileuszu Piotr Popiński zabrał głos, dziękując wszystkim, którzy przez 20 lat tworzyli tę wyjątkową historię – gościom, współpracownikom i przyjaciołom restauracji.
– 20-lecie Czerwonego Wieprza to 20 lat tradycji, smaku i spotkań. Otworzyć restaurację można siłą dobrego pomysłu i budżetu – ale utrzymać ją pełną gości przez 20 lat to już prawdziwa sztuka. Kluczem jest konsekwencja: goście, którzy wracają do nas od lat, muszą odnajdywać te same smaki, klimat i obsługę. To wszystko jest zasługą całego zespołu, który każdego dnia sprawia, że wizyta u nas staje się wyjątkowym doświadczeniem. Zależy nam, żeby wychodząc z Czerwonego Wieprza zadowoleni klienci już planowali kolejną wizytę. Dzięki nim nasza restauracja to miejsce żywe i niepowtarzalne: imieniny, urodziny, chrzciny, biznesowe sukcesy – każdy dzień jest inny i właśnie to daje nam wszystkim wspaniałą energię i radość, że możemy tworzyć wspólnie to miejsce już od dwóch dekad – powiedział Piotr Popiński.



O tym, jak wysoko poprzeczka jest zawieszona, najlepiej świadczą nazwiska gości, którzy sami znaleźli drogę do Czerwonego Wieprza. – Jakość obroni się wszędzie. To ona sprawia, że wielkie nazwiska – takie jak Bruce Willis, John Malkovich, Karim Benzema czy Karolina Woźniacka – trafiają do nas z rekomendacji. Pierwsza wizyta nigdy nie jest przypadkowa: ktoś polecił, że najlepsza polska kuchnia jest w Czerwonym Wieprzu i że się nie zawiedziecie. Ale na taką opinię trzeba zapracować – codzienną pracą całego zespołu, konsekwencją i uczciwością wobec gości. Bo najważniejsze jest to, żeby gość czuł satysfakcję, wychodził zadowolony i chciał wracać – dodał Piotr Popiński.
Czerwony Wieprz zawsze był miejscem, gdzie przy jednym stole mogli zasiąść wszyscy. Politycy, artyści, biznesmeni, turyści z całego świata – przez 20 lat można tu było obserwować, jak zmieniają się Polacy, jak ewoluują nasze gusta, jak stajemy się bardziej otwarci, pewni siebie i dumni z własnej kuchni. Na talerzach wciąż pojawiały się polskie klasyki – bo właśnie to jest sercem tego miejsca. Wśród gości restauracji znalazły się gwiazdy o prawdziwie światowym formacie – Bruce Willis i John Malkovich. Najlepszym dowodem na to, że smak i jakość mówią same za siebie, jest to, co z upływem lat stało się prawdziwą legendą menu.


– Po 20 latach nasza główna karta menu to karta samych bestsellerów – każde danie ma swoich wiernych fanów. Gdy próbowaliśmy cokolwiek zmieniać, goście potrafili robić awantury i żądać przywrócenia ulubionego dania. Dlatego główna karta pozostaje niezmieniona, a dla tych, którzy szukają nowości, mamy menu sezonowe, zmieniające się co sześć tygodni. Wśród absolutnych bestsellerów jest tatar wołowy – podobno najlepszy w Warszawie – pierogi, na które John Malkovich wracał trzy razy, mówiąc, że tak pysznych nie jadł nigdzie, oraz kaczka z pieca, którą zachwycał się Bruce Willis. Są też zimne nóżki w galarecie i wiele innych dań, które przywołują wspomnienia z dzieciństwa, a młodemu pokoleniu pokazują, jak powinna smakować prawdziwa polska kuchnia. Dziś do Czerwonego Wieprza przychodzą już dzieci tych gości, którzy odwiedzali nas 20 lat temu – często z własnymi dziećmi na rękach. Prawdziwa sztafeta pokoleń! – podsumował Piotr Popiński.
Wieczór 10 września był dokładnie taki, jak być powinien – pełen radości, wzruszeń i towarzystwa najlepszych. Na jubileusz Czerwonego Wieprza przybyła prawdziwa plejada gwiazd polskiego show-biznesu, kultury i mediów. W restauracji pojawili się m.in.: Grażyna Wolszczak, Robert Sowa, Barbara Kurdej-Szatan, Mariola Bojarska-Ferenc, Olga Bończyk, Paulina Chapko, Szymon Czerwiński, Marta Dąbrowska, Joanna Kryńska, Daria Ładocha, Katarzyna Paskuda, Joanna Racewicz, Monika Richardson, Maria Sadowska, Katarzyna Zdanowicz, Patryk Vega, Bożydar Iwanow, Marek Włodarczyk, Rafał Zawierucha, Kurt Scheller, Agata Załęcka, Szymon Czerwiński, Joanna Kurowska, Ewa Pacuła, Wojciech Gąsowski, Anna Haralewicz.
– Na wejściu serwują kiszone ogórki, smalec i polską kiełbasę – taki smaczny polski folklor. Moja pani doktor, wielka smakoszka i bywalczyni warszawskich restauracji, powiedziała mi kiedyś, że niekwestionowanym numerem jeden jest Czerwony Wieprz. Chętnie przekonam się dziś, co zaserwuje nam szef kuchni. Utrzymać gastronomię na tak wysokim poziomie przez dwadzieścia lat – tak, żeby klienci wciąż zachwalali ją na mieście – to ogromna zasługa kucharzy, obsługi i właściciela, to prawdziwy majstersztyk. Życzę twórcom tego miejsca wytrwałości i cierpliwości, żeby nigdy nie zabrakło chęci do pracy, bo kuchnia to naprawdę ciężki kawałek chleba. Życzę kolejnych dwudziestu, czterdziestu, sześćdziesięciu lat – bo mamy w Polsce restauracje z kilkusetletnią tradycją i właśnie tego życzę Czerwonemu Wieprzowi – powiedziała dziennikarka i ekspertka kulinarna Daria Ładocha.
Wtórował jej znany kucharz i restaurator, który doskonale rozumie, jak wiele wysiłku kryje się za takim osiągnięciem. – 20 lat na rynku gastronomicznym to prawdziwy sukces – ja świętowałem niedawno 10-lecie mojej restauracji N31 i myślałem, że to osiągnięcie, ale są lepsi. Życzę Czerwonemu Wieprzowi, żeby nigdy nie zmieniał stylu gotowania i smaków, do których przyzwyczaił gości. Sam przychodzę tu po konkretne dania: uwielbiam barszcz zabielany ze skwarkami, pieczone żeberka, kotlet, śledź czy nóżki w galarecie. Cieszę się, że Piotr Popiński kultywuje polską tradycję kulinarną, która właśnie wraca do łask – i to z wielkim przytupem. Nie chodzi o bary szybkiej obsługi, ale o prawdziwe, ręcznie robione pierogi i dania prosto z babcinej kuchni. Kibicuję takim miejscom, bo turystyka kulinarna jest dziś bardzo modna i chciałbym, żeby goście przyjeżdżający do Polski mogli tu doświadczyć prawdziwej polskiej kuchni – gęsiny, pieczonych jabłek czy pigwy – powiedział Robert Sowa.
Na to, co czyni Czerwony Wieprz miejscem szczególnym, zwróciła uwagę również dziennikarka, która uważnie obserwuje warszawską scenę restauracyjną. – Sukces restauracji to wypadkowa wielu rzeczy: tego, co jest podane, jak jest podane i kto to podaje. Bezcenne jest spotkanie gospodarza, który wita gości, rozpoznaje ich i pamięta ich ulubione smaki. Proszę spojrzeć na frekwencję – dawno nie byłam na urodzinach, na których zebrałby się taki tłum fantastycznych ludzi. Jestem fanką tutejszego chłodnika – jednego z lepszych w mieście – i żałuję tylko, że sezon na chłodniki już się kończy. Myślę, że Czerwony Wieprz ma zapewnione jeszcze wiele dekad wspaniałej działalności. Życzę kolejnych lat w obfitości, zdrowiu i wyjątkowej atmosferze, która jest mieszanką przyjaźni, serdeczności i polskiej kuchni w najlepszym wydaniu – przyznała Joanna Racewicz.
Sentyment do miejsca i jego ducha podzieliła także aktorka, dla której Czerwony Wieprz to coś więcej niż tylko restauracja. – Myślę, że wszyscy wierni goście i przyjaciele Piotra trzymali z nim i będą trzymać przez kolejne dwadzieścia lat – i następne. My, pokolenie PRL-u, ogromnie doceniamy restauratorów, którzy pielęgnują pamięć o dawnych, dobrych smakach, tak bliskich naszym sercom. Ponieważ nie jem mięsa, w Czerwonym Wieprzu sięgam po ziemniaki, buraczki i łososia. Przychodzę tu jednak chętnie z przyjaciółmi, którzy są zachwyceni zwłaszcza golonką i żeberkami – dodała Olga Bończyk.
Życzenia i podziw dla legendarnego statusu miejsca płynęły ze wszystkich stron. – Dwadzieścia lat – brawo! Gastronomia to trudne wyzwanie i wiele restauracji upada, często nie wiadomo dlaczego. Tu jednak wiadomo, co stoi u podstaw sukcesu: dobra kuchnia, klimatyczne wnętrze i kultowy status miejsca. Liczę dziś na niezłą ucztę – dobry schabowy i pierogi. Skoro John Malkovich i Bruce Willis odwiedzali to miejsce, nic dziwnego, że stało się legendą. Restauracja z takimi gośćmi po prostu musiała odnieść sukces. Życzę Czerwonemu Wieprzowi pięknego rozwoju, zawsze pełnej sali i gości wychodzących z uśmiechem na twarzy – podsumowała Grażyna Wolszczak.
Jak na jubileusz przystało, był pyszny urodzinowy tort ze świeczkami, a muzyczną oprawę wieczoru zapewnili Jacek Kawalec oraz Maria Sadowska. – Dziś zagraliśmy mały fragment naszego nowego koncertu. To wyjątkowe widowisko. Po dziesięciu latach przerwy po raz pierwszy znów usiadłam do fortepianu: gram i śpiewam. Występujemy najczęściej w teatrach, w kameralnej atmosferze, ale dziś po raz pierwszy w okolicznościach urodzinowych. Zaprezentowaliśmy kilka najważniejszych numerów, w tym »Kiedy nie ma miłości« – piosenkę, która ma tyle lat co dzisiejszy jubilat. Gratulacje! Wiele miejsc pojawia się i znika z mapy Warszawy, a to trwa. Wizyta w Czerwonym Wieprzu to piękna podróż sentymentalna. Bardzo podoba mi się klimat na pierwszym piętrze – przestrzeń podzielona na pokoje, z charakterystyczną scenerią rodem z PRL-u. To miejsce ma po prostu duszę. Wiem, że restauratorstwo to trudny biznes, ale jego twórcy są swoistymi artystami – stworzenie miejsca, które łączy ludzi i gromadzi wspomnienia, to naprawdę coś ważnego – podkreśliła Maria Sadowska.
Czerwony Wieprz to opowieść o Warszawie. O tym, jak miasto się zmieniało, dojrzewało i otwierało na świat, nie tracąc przy tym swojej tożsamości. To opowieść o polskiej kulturze stołu – o tym, że jedzenie nigdy nie jest tylko jedzeniem, ale pretekstem do spotkania, rozmowy i budowania relacji. Przez 20 lat przy stolikach Czerwonego Wieprza działy się rzeczy ważne – toasty wznoszone przy ważnych decyzjach, pierwsze randki, rodzinne celebracje, branżowe spotkania. I zawsze na talerzach – polska kuchnia, podana z klasą i szacunkiem dla tradycji.
Na zdrowie, Czerwony Wieprzu. I do kolejnych 20 lat!
Partnerem logistycznym wydarzenia był LEXUS Puławska.
Przeczytaj także: Globalne strategie, równe płace i polscy czempioni: Europejskie Forum Handlu i Eksportu oraz Family Business Forum 2026 już 29 września w Pałacu Mała Wieś
Last Updated on 11 września, 2026 by Anastazja Lach
