AI jako miecz obosieczny. Raport ekspertów ONZ

AI jako miecz obosieczny. Raport ekspertów ONZ

Sztuczna inteligencja pomaga rdzennym społecznościom w wykrywaniu nielegalnego wylesiania, śledzeniu pożarów i monitorowaniu tradycyjnych ziem. Jednak centra danych, które napędzają AI, generują nowe zagrożenia. Wymagają one ogromnych ilości wody, energii i minerałów krytycznych, często pozyskiwanych z terytoriów rdzennych. Ponieważ infrastruktura ta ma realny ślad środowiskowy, liderzy z Forum Stałego ONZ ds. Kwestii Rdzennych (UNPFII) szukają sposobu na wykorzystanie potencjału technologii bez wspierania sił eksploatujących ich zasoby.

W rezerwacie Katukina/Kaxinawá w Brazylii agenci leśni wykorzystują AI do walki z wylesianiem. Narzędzie opracowane przez Microsoft i Imazon pozwala przewidywać ryzyko inwazji i nielegalnego pozyskiwania drewna. Technologia ta sprawia, że społeczności czują się bezpieczniej dzięki możliwości wykrywania intruzów lub ognia w pobliżu ich granic. Dlatego dla wielu grup jest to potężne wsparcie w ochronie ekosystemów. Jednak badanie opublikowane przez Hindou Oumarou Ibrahim wskazuje, że technologia ta przyczynia się również do degradacji gruntów i nadmiernej eksploatacji wody.

Możliwości wsparcia a realne zagrożenia

W Nunavut społeczności Inuitów łączą tradycyjną wiedzę z modelami predykcyjnymi, aby lokalizować nowe łowiska ryb. Podobnie w Czadzie pasterze wykorzystują dane satelitarne i AI do przewidywania susz oraz zabezpieczania korytarzy transhumancji. Ponieważ narzędzia te potrafią analizować duże zbiory danych, demokratyzują one dostęp do zaawansowanych możliwości analitycznych. Mianowicie pozwalają na szybsze planowanie strategii odporności klimatycznej zgodnie z lokalnymi normami. Zatem technologia może stać się sojusznikiem, o ile będzie używana na zasadach określonych przez same społeczności.

Jednak ekspansja centrów danych budzi obawy mieszkańców w Tajlandii, Meksyku czy Pensylwanii. Ludzie obawiają się niedoborów energii, zanieczyszczenia ściekami oraz rosnących kosztów życia. Ponieważ AI zależy od zasobów wydobywanych w pobliżu terytoriów rdzennych, może prowadzić do utraty bioróżnorodności i wysiedleń. Problemem jest brak odpowiedniej infrastruktury, ochrony prawnej oraz suwerenności nad cyfrowymi danymi. Dlatego bez konsultacji i zgody lokalnych grup, drony i satelity mogą ujawniać lokalizację świętych miejsc lub strategicznych obszarów ekologicznych.

Warunki etycznego wdrażania technologii

Eksperci podkreślają, że samo AI nie chroni lasów – robią to ludzie. Narzędzia te są skuteczne tylko wtedy, gdy opierają się na przywództwie społeczności i ich własnym systemie zarządzania. Ponieważ technologia może ułatwiać ekstrakcję wrażliwych danych, kluczowe jest poszanowanie zasady wolnej, uprzedniej i świadomej zgody. Społeczności muszą zachować suwerenność nad sposobem gromadzenia informacji o ich ziemiach. Dlatego państwa powinny finansować lokalne centra rozwoju technologii, aby rdzenni eksperci mogli tworzyć własne modele.

Podsumowując, AI staje się szkodliwe, gdy jest narzucane bez zgody zainteresowanych stron. Ponieważ niesie ryzyko powielania starych wzorców przywłaszczania wiedzy, rządy muszą chronić rdzenne terytoria przed wyzyskiem wody i minerałów. Technologia powinna wspierać język, kulturę i systemy sprawowania władzy lokalnych ludów. Dlatego rozwój systemów cyfrowych musi uwzględniać ich aspiracje i prawa. Zatem tylko odpowiedzialne podejście pozwoli uniknąć grabieży gruntów i degradacji środowiska w imię postępu technicznego.

Przeczytaj także: Centra danych a klimat. Czy cyfrowa infrastruktura spełni cele ESG?


Opracowanie na podstawie: grist.org

Last Updated on 28 kwietnia, 2026 by Karolina Bandulet

Udostępnij
TAGS