
Dyrektor ESA: autonomia Europy w sektorze kosmicznym jest nierealistyczna i niepożądana
– Pełna autonomia Europy w sektorze kosmicznym nie jest ani realistyczna, ani pożądana – powiedział PAP dyrektor generalny Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA) dr Josef Aschbacher. Dodał, że działania kosmiczne opierają się na globalnej współpracy.
Dr Aschbacher rozmawiał online z dziennikarzami przed Międzynarodowym Szczytem Kosmicznym, który 9 i 10 września odbędzie się w Paryżu. – Szczyt to fantastyczna okazja, by zwrócić uwagę najwyższych decydentów politycznych na kwestie związane z kosmosem. Dla Europy stawka jest bardzo wysoka. Rząd francuski poprosił nas o przygotowanie wezwania do działań w zakresie kolejnych kroków, zwłaszcza w dziedzinie eksploracji. Ale eksploracja to jedynie wierzchołek góry lodowej. Działalność kosmiczna w szerszym ujęciu ma wpływ na codzienne życie. Od prognoz pogody i dla rolnictwa po nawigację i transakcje finansowe – tłumaczył dyrektor ESA.
Wspomniał, że wzrost sektora kosmicznego szacuje się średnio na 10 proc. rocznie. Coraz większą rolę odgrywają w nim obrona i bezpieczeństwo.
Europa przoduje w badaniach naszej planety
Jak podał dr Aschbacher, Europa jest światowym liderem w dziedzinie obserwacji Ziemi (to m.in. misje meteorologiczne, Copernicus i Earth Explorers), nawigacji (Galileo, Celeste) i nauk o kosmosie (Euclid, JUICE). Nasz kontynent musi nadrobić zaległości w kwestii bezpiecznej łączności satelitarnej, rakiet nośnych, zwłaszcza wielokrotnego użytku, i eksploracji kosmosu.
– Oceniamy również, czy Europa powinna zbudować niezależne możliwości w zakresie załogowych lotów kosmicznych. Wytyczne z paryskiego szczytu będą stanowić podstawę decyzji podjętych podczas pośredniego spotkania ministerialnego ESA w Rzymie i konferencji ministerialnej w 2028 r. – mówił dr Aschbacher.
W rozmowie z PAP wspomniał o globalnym zarządzaniu przestrzenią kosmiczną. Regulujący je „Układ o zasadach działalności państw w zakresie badań i użytkowania przestrzeni kosmicznej łącznie z Księżycem i innymi ciałami niebieskimi” to podpisane w 1967 r. porozumienie międzynarodowe porządkujące eksplorację i wykorzystanie kosmosu. – Traktat tworzy polityczne ramy zarządzania kosmosem. Na poziomie globalnym działa też Biuro Narodów Zjednoczonych ds. przestrzeni kosmicznej (United Nations Office for Outer Space Affairs, UNOOSA). Koordynacja ludzkiej aktywności w przestrzeni kosmicznej dotyczy m.in. unikania zderzeń z odpadami kosmicznymi, zrównoważonego rozwoju i zarządzania ruchem w kosmosie. ESA mocno wspiera te działania i jesteśmy w nich silnym partnerem – podkreślił dr Aschbacher.
Artemis Accords
Przypomniał, że istnieje również program Artemis Accords – grupa wielostronnych porozumień między rządem Stanów Zjednoczonych a innymi państwami. Podpisało je do tej pory 71 krajów.
Dr Aschbacher zauważył, że sektor obronny staje się coraz ważniejszym źródłem finansowania działań kosmicznych. – Państwa członkowskie jednogłośnie upoważniły ESA do wykorzystania jej zdolności inżynieryjnych na potrzeby inicjatyw w zakresie bezpieczeństwa i obrony. Nasz program „European Resilience from Space” (ERS) otrzymał 1,2 mld euro w ramach składek członkowskich. ESA ma za zadanie zapewnić współpracę techniczną miedzy poszczególnymi państwami a systemami kosmicznymi na poziomie europejskim – podkreślił.
Na pytanie PAP, jakie kroki podejmuje ESA, by zagwarantować Europie w przyszłości znaczące miejsce w kosmosie, dr Aschbacher odpowiedział: – Pracujemy nad tym od 50 lat i myślę, że z dużym powodzeniem, skoro firmy i przemysł kosmiczny w Europie są bardzo konkurencyjne. Wszyscy możemy być dumni, że mamy tak silny ekosystem kosmiczny – przyznał.
Sektor kosmiczny potrzebuje środków
Stwierdził, że rozwój sektora kosmicznego najbardziej zależy od nakładów finansowych na tę gałąź gospodarki. – W Stanach Zjednoczonych gospodarka kosmiczna była warta w zeszłym roku około 130 mld euro, z czego USA wydają na ten sektor około 60 proc. Tymczasem w Europie wydajemy ok. 10 proc. tej sumy. Mimo to naprawdę świetnie poradziliśmy sobie z budowaniem naszego potencjału. Przyszłości Europy upatruję w dalszym wzmacnianiu naszej roli, przyspieszaniu działań związanych z kosmosem, zwiększaniu autonomii i rozbudowywaniu naszych zdolności. Widzę przyszłość Europy w dość jasnych barwach – ocenił.
Zdaniem dyrektora ESA Europa powinna dążyć do strategicznej niezależności w sektorze kosmicznym, by wzmacniać swoją rolę w sojuszach międzynarodowych. – Działania kosmiczne opierają się na globalnej współpracy. NASA korzysta z Europejskiego Modułu Serwisowego ESA w ramach misji Artemis, sieci stacji naziemnych i sondy Trace Gas Orbiter na Marsie. ESA ma ok. 600 umów międzynarodowych. Jednak nasza pełna autonomia w tej kwestii nie jest ani realistyczna, ani pożądana – podsumował dr Josef Aschbacher.
Przeczytaj także: Polski naukowiec: teleskop Roman może zebrać miliony gigabajtów danych o kosmosie
Źródło: naukawpolsce.pap.pl
Last Updated on 10 września, 2026 by Krzysztof Kotlarski
