
Instytut Łączności: Polska potrzebuje spójnej strategii wobec technologii przełomowych
Brak strategii i polityki regulacyjnej ogranicza odporność Polski na zagrożenia, jakie stwarza konkurencja na rynku AI oraz technologii kwantowych. Tak wynika z raportów zaprezentowanych w środę w Ministerstwie Cyfryzacji przez Instytut Łączności.
Publikacje Instytutu Łączności – Państwowego Instytutu Badawczego powstały w ramach działalności Biura Wsparcia Projektów Inwestycyjnych w Dziedzinie Nowych Technologii Instytutu Łączności, której celem jest m.in. wsparcie resortu cyfryzacji w przygotowaniu i realizacji inicjatyw związanych z tym obszarem. Pierwsze trzy raporty dotyczą m.in. trendów technologicznych w kontekście suwerenności cyfrowej. Dotykają także potencjału rozwoju technologii wykorzystujących sztuczną inteligencję w Polsce oraz zagrożeń związanych z rosnącym dostępem do komputerów kwantowych.
Autorzy raportu poświęconego trendom technologicznym zwrócili uwagę, że rynek sztucznej inteligencji utrzymuje bardzo dobrą kondycję. W 2026 jego globalna wartość ma wzrosnąć do 347 mld dol., a za pięć lat może wynieść nawet 1,2 bln. Zauważyli, że rynek ten jest wyraźnie spolaryzowany, a tempo rozwoju nadają przede wszystkim USA i Chiny. Europa rozwija się wolniej.
Badacze podkreślili, że Europa ma w przeliczeniu na mieszkańca ponad 30 proc. więcej specjalistów w zakresie sztucznej inteligencji niż USA. Natomiast z perspektywy kontynentu widoczny jest rosnący problem konkurencyjności. „Lepsze finansowanie, dostęp do kapitału i atrakcyjniejsze ścieżki kariery sprawiają, że wielu europejskich ekspertów decyduje się kontynuować pracę za oceanem” – wyjaśnili autorzy publikacji.
Konkurencyjność tylko poprzez wspólne skoordynowane działanie
W ocenie ekspertów IŁ zachowanie konkurencyjnej pozycji przez Europę wymaga intensyfikacji inwestycji i wspólnego działania państw UE. Podobne wnioski w kontekście Polski płyną z publikacji na temat potencjału ośrodków rozwijających sztuczną inteligencję w kraju. W ocenie autorów raportu, Polska, jako największy rynek Europy Środkowo-Wschodniej, „zbudowała w obszarze AI unikalny ekosystem”. Rozwój technologii w kraju zależy od współdziałania wyspecjalizowanych regionalnych ośrodków.
Analitycy zaznaczyli jednak, że choć centra danych odpowiadają obecnie za ok. 1–2 proc. zużycia energii elektrycznej w kraju, to już prognozy na rok 2030 wskazują wzrost tego udziału do poziomu ok. 5 proc. „Doświadczenia rynków bardziej zaawansowanych pokazują, że po przekroczeniu określonej skali infrastruktura energetyczna staje się głównym czynnikiem ograniczającym rozwój centrów danych i sztucznej inteligencji” – przestrzegli.
„Rozwój sztucznej inteligencji, rozwój regionalny oraz transformacja energetyczna powinny być traktowane jako elementy jednego, spójnego projektu rozwojowego państwa” – podsumowali autorzy raportu.
Kolejnym zyskującym na znaczeniu obszarem w zakresie strategii cyfryzacji, na jaki zwrócili uwagę badacze z IŁ, są technologie kwantowe. Wskazali, że globalna, roczna wartość inwestycji w ich rozwój przekroczyła w 2025 r. 33 mld dol. Autorzy raportu dodali, że w niedalekiej przyszłości komputery kwantowe mogą umożliwić złamanie znacznej części wykorzystywanych obecnie algorytmów szyfrujących. Stwarza to zagrożenie m.in. dla bezpieczeństwa danych obywateli oraz funkcjonowania infrastruktury krytycznej opartej na technologiach cyfrowych. Analitycy podkreślają w związku z tym, że rozwój technologii kwantowych jest silnie powiązany z polityką bezpieczeństwa i obronności.
Polska bez strategii kwantowej
W ocenie autorów publikacji Polska „zajmuje paradoksalną pozycję w europejskim krajobrazie kwantowym”. Podkreślili, że kraj dysponuje komputerami kwantowymi o infrastrukturze zamkniętej, jak np. PIAST-Q, a także otwartą infrastrukturą komputera kwantowego, jaką jest MIKOK. Z drugiej strony – zaznaczyli badacze reprezentujący Instytut Łączności – Polska jest jedyną dużą gospodarką UE bez narodowej strategii kwantowej.
Ministerstwo Cyfryzacji opracowuje założenia polityki rozwoju technologii kwantowych w Polsce. Zakładają inwestycje na poziomie minimum 1 mld euro na dekadę 2027–2036 – wskazali analitycy. Zastrzegli natomiast, że strategia ta wciąż nie została formalnie przyjęta, a proponowane inwestycje należy uznać za „minimum strategiczne”. Jak zauważyli badacze, nieznacznie przekraczają one zaangażowanie Danii, której gospodarka jest pięciokrotnie mniejsza od polskiej, oraz są porównywalne z programem narodowym Austrii, czyli cztery razy mniejszej gospodarki niż Polska.
Przeczytaj także: Czy Europa przestanie kupować technologię spoza UE?
Źródło: naukawpolsce.pap.pl
Last Updated on 24 lipca, 2026 by Krzysztof Kotlarski
