Technologie podwójnego zastosowania mogą się stać polską przewagą. Potrzebne są jasne priorytety finansowania

Technologie podwójnego zastosowania mogą się stać polską przewagą. Potrzebne są jasne priorytety finansowania

Polskie firmy mają duży potencjał, by rozwijać technologie i infrastrukturę podwójnego zastosowania – oceniają przedstawiciele Polskiej Izby Dual Use. Nie brakuje również źródeł finansowania, które będą wspierać takie inwestycje w kolejnych latach. Zdaniem ekspertów potrzebne są jednak koordynacja wydatków oraz priorytetyzacja celów. Kluczowe jest także zwiększanie udziału krajowych podmiotów w zamówieniach, co pozwoli wzmocnić ich konkurencyjność.

Podczas szczytu NATO w Hadze w 2025 roku sojusznicy przyjęli standard wydatków na poziomie 5 proc. PKB, z czego 3,5 proc. ma trafiać na podstawowe potrzeby obronne, a 1,5 proc. na bezpieczeństwo i odporność cywilną. Według raportu PIDU i Fundacji im. Kazimierza Pułaskiego „Budowa odporności Polski w ramach nowych celów wydatkowych NATO” drugi komponent to strumień rzędu 50–60 mld zł rocznie i można go potraktować jako program budowy odporności państwa. Autorzy wskazują jednak, że warunkiem jego skuteczności i trwałości jest logika podwójnego zastosowania.

– Polski przemysł i biznes są całkiem zaawansowane na tle innych krajów, jeżeli chodzi o rozwiązania podwójnego zastosowania, niezależnie od tego, czy mówimy o technologiach cyfrowych, kosmicznych, dronach, czy też infrastrukturze odpornościowej. Biznes jest gotowy i nie ma się czego wstydzić, jeżeli mówimy o konkurencji międzynarodowej. To, czego potrzeba, to przede wszystkim synchronizacji i koordynacji z poziomu państwowego – podkreśla w rozmowie z agencją Newseria Łukasz Czajkowski, dyrektor generalny Polskiej Izby Dual Use (PIDU). – Jest bardzo dużo zamówień ze strony administracji państwowej. Koordynacja w zakresie informowania, co będzie dofinansowane, jakie inwestycje i zamówienia będą realizowane, a także lepsze zgranie się ministerstw oraz instytucji powiązanych są kluczowymi tematami, jeżeli mamy mówić o dużym przyspieszeniu i rozwoju podwójnego zastosowania w Polsce.

Imponujące środki na rozwój szeroko pojętego bezpieczeństwa

Polska dysponuje już dziś portfelem instrumentów wspierania niemilitarnych wydatków z obszaru bezpieczeństwa i odporności. Jego łączny potencjał przekracza 300 mld zł na lata 2025–2030, obejmując środki krajowe, unijne i sojusznicze. Problemem nie jest więc sama dostępność finansowania, ale koordynacja źródeł. Autorzy raportu wskazują także na potrzebę stymulowania krajowych innowacji. Ich zdaniem dostępne środki muszą sfinansować rodzimy przemysł, a nie import gotowych rozwiązań z zagranicy.

– Drugą rzeczą są realne zamówienia, nie tylko pilotaże i demonstratory, kierowane do polskich firm pod hasłem local content. Konkretne zamówienia na realizację inwestycji, chociażby w technologiach cyfrowych, satelitarnych i dronowych. Musimy sprawić, aby gospodarka i pieniądze zaczęły realnie pracować, a polskie firmy wytwarzać produkty, usługi, oprogramowanie dla odbiorców zarówno publicznych, jak i prywatnych – uważa dyrektor generalny Polskiej Izby Dual Use. – W przypadku zamówień zarówno obronnych, jak i podwójnego zastosowania to państwo gospodarz danego środowiska biznesowego, czyli w tym wypadku Polski, musi być pierwszym zamawiającym. Chodzi o to, aby pokazać także zagranicy, że my sami wierzymy w to rozwiązanie i je kupujemy.

Ekspert podkreśla, że podwójne zastosowanie dotyczy zarówno technologii, jak i infrastruktury. Jako przykłady w tej pierwszej grupie wymienia technologie kosmiczne, lotnicze i dronowe. Ale także systemy komunikacji cyfrowej, platformy analizy danych czy układy zasilania rozproszonego (np. agregaty, mikrosieci inteligentne). Komercjalizują się one na rynkach cywilnych, a w stanie wyższej konieczności są płynnie włączane w obieg wojskowy i zarządczy. Do tej kategorii zalicza się także technologie integrujące sensorykę, telemetrię, analizę danych, lokalne przetwarzanie informacji, sztuczną inteligencję oraz bezpieczną komunikację na potrzeby zarządzania kryzysowego. Z kolei przykładem infrastruktury dual-use są schrony czy szpitale, które na co dzień mają służyć zastosowaniom cywilnym. W razie kryzysu umożliwiają z kolei zarządzanie kryzysowe i wzmoacniają odporność państwa.

Jasno zdefiniowane priorytety

 Naszym zdaniem kluczowe dzisiaj jest określenie priorytetów państwa, jeżeli chodzi o finansowanie rozwiązań podwójnego zastosowania. Obecnie podstawowym dokumentem, który jest traktowany jako dokument referencyjny, jest rozporządzenie 821/2021, ale ono mówi o mechanizmach kontroli eksportu. Lista powinna być zawężona w odniesieniu do strategicznych interesów i projektów rozwojowych polskiego państwa. Powinniśmy zdefiniować, jakie rozwiązania, produkty i usługi będą najbardziej i najszybciej wzmacniać naszą obronność i odporność. Chociażby właśnie technologie satelitarne, cyfrowe, dronowe czy też związane z odpornością gospodarki i ludności cywilnej, a także z codziennym funkcjonowanie naszego społeczeństwa, czyli chociażby reagowaniem kryzysowym – ocenia Łukasz Czajkowski.

Izba postuluje utworzenie kompasu dual-use, który służyłby hierarchizacji celów i obszarów finansowania.  Sama pracuje nad stworzeniem takiej strategii.

– Podwójne zastosowanie jest bardzo szerokim pojęciem i tych branż jest wiele. Od rolnictwa, medycyny, chemii i budownictwa po technologie dronowe, lotnicze, satelitarne i cyfrowe. Jeżeli więc te pieniądze zostaną rozprowadzone po całości gospodarki, to musimy się liczyć z tym, że w żadnej z tych pojedynczych dziedzin nie będziemy w stanie osiągnąć przewagi konkurencyjnej – wskazuje dyrektor PIDU.

Niepowtarzalna szansa

Przedstawiciele izby podkreślają, że harmonogram funduszy europejskich i trwających prac legislacyjnych wyznacza okno, które nie powtórzy się w tej skali. Dlatego też budowanie dzisiaj przewag np. w budownictwie ochronnym, cyberbezpieczeństwie przemysłowym czy technologiach satelitarnych umożliwi krajowym firmom udział w rynku wartym setki miliardów dolarów rocznie w skali całego NATO. I to w dodatku z pozycji dostawcy, a nie importera.

– W tej chwili finansowanie na projekty podwójnego zastosowania wkracza w fazę realizacji. Uruchamiane są projekty dofinansowujące zarówno na poziomie poszczególnych województw, jak i krajowym. Inwestycje w dual-use mogą liczyć na preferencyjne traktowanie w odniesieniu do innych branż. Są dostępne środki publiczne w ramach Banku Gospodarstwa Krajowego. Jeżeli chodzi o kapitał inwestycyjny, będą dostępne środki w ramach Funduszu Chrobry. Ponadto jest cała gama możliwych środków z funduszy i mechanizmów Unii Europejskiej. Począwszy od EDF-u, poprzez EUDIS, po EDIP – wymienia Łukasz Czajkowski.

Według raportu PIDU i Fundacji im. Kazimierza Pułaskiego skala dual-use w Polsce najpełniej się rozwinie, jeśli będzie oparta na modelu łączącym kapitał publiczny i prywatny. Punktowe dotacje mogą być jego uzupełnieniem, ale to trwały mechanizm finansowania nadaje całości skalę.

– Kapitał prywatny, zarówno inwestycyjny, jak i bankowy, jest zainteresowany uruchamianiem finansowania na projekty podwójnego zastosowania. Można powiedzieć, że obecnie banki uczą się jeszcze mechanizmów udzielania pożyczek na tego typu projekty. To będzie się z czasem coraz bardziej profesjonalizować i rozwijać. Niemniej jednak jestem przekonany, że w perspektywie najbliższych lat to nie będzie problemem. Ewentualnym problemem będzie szybkość i skalowalność zamówień – ocenia dyrektor Izby.

Przeczytaj także: Zbrojeniówka przyciąga ogromny kapitał. Rynek finansowy widzi potężny potencjał w obronności


Źródło: biznes.newseria.pl

Last Updated on 24 sierpnia, 2026 by Krzysztof Kotlarski

Udostępnij
TAGS