Mars stawia na inwestycje w Polsce. Ma też ambicje wzmacniania sprzedaży impulsowej w strefach kas
Polska jest jednym z kluczowych rynków inwestycyjnych dla firm z sektora spożywczego i pet care w Europie. Przedsiębiorstwa rozwijają produkcję i logistykę oraz inwestują w odnawialne źródła energii. Mars, producent przekąsek, słodyczy oraz karmy dla psów i kotów, dotychczas zainwestował w Polsce ponad 4 mld zł. Kolejny blisko 1 mld zł przeznaczy w latach 2023–2027 na rozbudowę mocy produkcyjnych w fabryce czekolady w Janaszówku. Firma pracuje nad kolejnymi rozwiązaniami nie tylko w obszarze produkcji. Mars, z szerokim portfolio produktów z kategorii słodkich przekąsek i gum do żucia, rozwija też kompetencje w zakresie odpowiedniej ekspozycji w strefie kas.
– W Europie w ciągu ostatnich pięciu lat zainwestowaliśmy 1,5 mld euro. Do końca tego roku zainwestujemy jeszcze dodatkowy miliard euro. Duża część z tych inwestycji będzie realizowana w Polsce – podkreśla w rozmowie z agencją Newseria Ewa Łapińska, dyrektorka generalna na Polskę i Kraje Bałtyckie Mars Wrigley.
Mars posiada 24 fabryki w 10 krajach Unii Europejskiej. W Polsce działa od 1992 roku i ma tu pięć zakładów produkcyjnych – w Błoniu, Sochaczewie, Janaszówku, Poznaniu i Niepołomicach – oraz centra usług wspólnych. Firma zatrudnia ok. 3,5 tys. pracowników, a jej fabryki produkują zarówno na rynek krajowy, jak i na eksport.
– Inwestujemy w Polsce w odporność łańcucha dostaw, nowoczesne technologie, digitalizację, ale też elementy środowiskowe, które pomagają osiągnąć cele określone przez naszą globalną Net Zero Roadmap, czyli Mapę Drogową do Neutralności Emisyjnej Mars – wskazuje Ewa Łapińska w rozmowie przeprowadzonej podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach.
Bezpieczeństwo logistyczne nowym priorytetem
W branży rośnie znaczenie inwestycji zwiększających odporność łańcuchów dostaw. Firmy częściej lokują produkcję bliżej rynków zbytu, rozbudowują zaplecze magazynowe i dywersyfikują dostawców, ograniczając ryzyka związane z potencjalnymi zakłóceniami w globalnym handlu i logistyce. Polska pozostaje jednym z kluczowych hubów produkcyjnych i logistycznych w Europie Środkowo-Wschodniej.
Równolegle ze wzmacnianiem łańcucha dostaw Mars przyspiesza cyfryzację i automatyzację procesów. W zakładach produkcyjnych wdrażane są rozwiązania z zakresu automatyzacji i sztucznej inteligencji, m.in. roboty do pakowania i paletyzacji oraz autonomiczne wózki, a także systemy monitorowania parametrów produkcji oparte na uczeniu maszynowym (AI).
– Inwestycje w polskie fabryki są wysoko na naszej agendzie. Przykładowo fabryka wyrobów czekoladowych w Janaszówku w tej chwili wdraża nowoczesną automatyzację i rozbudowuje swoje moce produkcyjne. Zwiększymy je o ponad 60 proc., przeznaczając na ten cel mniej więcej miliard złotych w latach 2023–2027 – wskazuje Ewa Łapińska.
Lokowanie produkcji w Polsce wciąż opłacalne
Fabryka w Janaszówku koło Sochaczewa dzięki tym inwestycjom stanie się drugą co do wielkości fabryką czekolady Mars w Europie. Już teraz wytwarza średnio 4,3 mln opakowań słodyczy dziennie. Produkty z tego zakładu trafiają w sumie do ponad 50 krajów na świecie, głównie na rynek europejski.
– Również poznańska fabryka gum do żucia jest w centrum naszych inwestycji. Tam inwestujemy głównie w rozbudowę magazynu, ale też zwinność operacyjną i nowe technologie – wymienia dyrektorka generalna na Polskę i Kraje Bałtyckie Mars Wrigley.
Kolejna kategoria realizowanych projektów to zrównoważony rozwój, czyli projekty mające na celu ograniczanie emisji CO2 i zużycia energii. Coraz częściej obejmują one cały łańcuch wartości – od produkcji po logistykę i dystrybucję.
– Wszystkie 10 fabryk słodyczy i gum do żucia Mars w Europie jest obecnie zasilanych energią odnawialną. Ten aspekt środowiskowy jest dla nas bardzo ważny – podkreśla Ewa Łapińska.
W fabryce w Janaszówku działa oczyszczalnia ścieków, która pozwoliła ograniczyć zużycie wody o ok. 20 proc. i wykorzystuje biogaz z odpadów produkcyjnych do wytwarzania energii. W ostatnich latach zakład zmniejszył również intensywność zużycia energii o ok. 15 proc., a zużycie wody o ponad 40 proc., przy jednoczesnym całkowitym wyeliminowaniu składowania odpadów.
Rozwój, ale zrównoważony
Działania w obszarze dekarbonizacji obejmują także inwestycje wykraczające poza same zakłady produkcyjne. Firma uruchomiła globalny fundusz o wartości 250 mln dol., który ma wspierać innowacje w rolnictwie, składnikach i opakowaniach, czyli sektorach odpowiadających za największą część emisji w całym łańcuchu wartości. Według danych firmy ponad 90 proc. śladu węglowego pochodzi właśnie z zakupionych surowców i usług oraz rolnictwa i użytkowania gruntów.
– Niskoemisyjność i dojście do neutralności emisyjnej jest bardzo wysoko na agendzie globalnej Mars. Chcemy osiągnąć neutralność emisyjną do 2050 roku, a do 2030 roku obniżyć emisje o połowę. Dla nas to nie tylko deklaracje. Konsekwentnie realizujemy nasze cele i już dziś widzimy wymierne efekty. Globalnie zwiększyliśmy sprzedaż netto o ponad 69 proc., osiągając poziom ok. 55 mld dol. rocznie, a jednocześnie ograniczyliśmy nasz ślad węglowy o 16,4 proc. względem 2015 roku – wyjaśnia dyrektorka generalna na Polskę i Kraje Bałtyckie Mars Wrigley.
Jednym z przykładów takich działań są inwestycje w odnawialne źródła energii realizowane we współpracy z partnerami zewnętrznymi. Firma zawarła umowę z GoldenPeaks Capital, obejmującą rozwój ponad 100 projektów solarnych w Polsce. Łączna moc instalacji ma przekroczyć 129 MW, co odpowiada zużyciu energii ok. 100 tys. gospodarstw domowych rocznie.
– Te instalacje mają zapewnić energię odnawialną nie tylko na potrzeby firmy Mars w Polsce, ale też szeroko rozumianego łańcucha wartości – podkreśla Ewa Łapińska.
Strefa kas to raj dla przekąsek
Ważnym obszarem, w którym Mars posiada wieloletnią ekspertyzę, jest odpowiednia ekspozycja produktów impulsowych w strefie kasy. Przekąski takie jak guma do żucia (np. marek Orbit czy Airwaves), batony czekoladowe (np. Snickers czy Twix), a także małe formaty draży czekoladowych (M&M’s) odpowiadają na potrzebę konsumpcji „dla mnie, na teraz”, którą odczuwa wielu konsumentów pod koniec zakupów. Jak podkreśla ekspertka, wraz ze zmianą stref kasowych z tradycyjnych na samoobsługowe w sklepach zmienia się proces zakupowy. Wpływa to na sposób kontaktu konsumenta z ofertą produktów impulsowych, takich jak właśnie przekąski. Mimo rosnącej automatyzacji strefa transakcyjna wciąż jest jedną z najefektywniejszych przestrzeni sprzedażowych w sklepie – generuje nawet ok. 5 proc. obrotu, zajmując zaledwie ok. 1 proc. powierzchni.
– Wspólnie z kluczowymi detalistami w Polsce realizujemy obecnie kilka projektów, które realnie zmieniają sposób funkcjonowania strefy kas. Wykorzystujemy szerokie know-how, zarówno z rynku polskiego, jak i z innych krajów europejskich, aby tworzyć rozwiązania, które przyciągają uwagę konsumentów i wyraźnie generują dodatkową wartość sprzedaży w kategoriach impulsowych – mówi przedstawicielka Mars Wrigley.
Kategoria przekąsek ma istotny wpływ na wartość koszyka zakupowego, a strefa kasowa pozostaje dla niej kluczowym miejscem sprzedaży. Zdecydowana większość kupujących deklaruje, że przynajmniej raz dokonała zakupu impulsowego.
– Przy odpowiednim ułożeniu produktów i dobrze zaprojektowanej, widocznej ekspozycji w strefie kas jesteśmy w stanie zwiększyć konwersję z 2 do nawet 6 proc. To oznacza nawet trzykrotny wzrost sprzedaży kategorii impulsowej, która dla detalistów jest jedną z najbardziej marżowych – tłumaczy Ewa Łapińska. – Dlatego też strefa kas pozostaje jednym z kluczowych obszarów, na których koncentruje się dziś uwaga sieci handlowych.
Podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego Ewa Łapińska uczestniczyła w panelu na temat współczesnych wyzwań dla liderów i szeroko pojętego przywództwa.
Przeczytaj także: Q-commerce przestaje się kojarzyć wyłącznie z jedzeniem. Kurierzy w kilkanaście minut dostarczają też elektronikę czy kwiaty
Źródło: biznes.newseria.pl
Last Updated on 8 maja, 2026 by Krzysztof Kotlarski