Mechanizm CBAM w 2026 roku. Nowe obowiązki importerów

Mechanizm CBAM w 2026 roku. Nowe obowiązki importerów

Od 1 stycznia 2026 roku mechanizm CBAM (Carbon Border Adjustment Mechanism) zmienił sposób, w jaki towary trafiają na rynek unijny. To, co wcześniej było jedynie obowiązkiem sprawozdawczym, stało się teraz twardym wymogiem operacyjnym. Importerzy stali, aluminium, cementu, nawozów, wodoru oraz energii elektrycznej muszą mierzyć się z nową rzeczywistością prawną. Brak przygotowania do tych zmian może oznaczać nie tylko wysokie kary, ale przede wszystkim całkowitą blokadę odprawy celnej na granicy.

Koniec taryfy ulgowej. Faza definitywna w praktyce

Przez ostatnie lata firmy znajdowały się w okresie przejściowym, który służył głównie nauce raportowania. Jednak od początku 2026 roku CBAM wszedł w fazę definitywną, co oznacza koniec taryfy ulgowej. Obecnie import towarów objętych mechanizmem powyżej 50 ton rocznie wymaga posiadania statusu autoryzowanego zgłaszającego. System celny automatycznie weryfikuje to uprawnienie podczas każdej odprawy towaru. Jeśli firma nie uzyskała odpowiedniego zezwolenia, jej transport zostanie natychmiast zatrzymany na granicy. Co ważne, decyzję o nadaniu statusu wydaje Dyrektor Izby Administracji Skarbowej, a proces ten może trwać nawet 120 dni.

Warto jednak wspomnieć o tak zwanym pakiecie uproszczeń Omnibus. Importerzy, którzy złożą wniosek o status do 31 marca 2026 roku, mogą kontynuować odprawy do czasu zakończenia procedury. Jednocześnie raportowanie odbywa się teraz w cyklu rocznym zamiast kwartalnego. Do dotychczasowych obowiązków dochodzi także istotny aspekt finansowy. Od 2027 roku importerzy będą musieli kupować i umarzać specjalne certyfikaty za emisje powstałe w 2026 roku. Cena tych instrumentów jest bezpośrednio powiązana z notowaniami uprawnień do emisji w systemie EU ETS.

Jak prawidłowo raportować emisje wbudowane?

Skuteczne działanie w ramach systemu CBAM wymaga ścisłej współpracy z producentami spoza Unii Europejskiej. Importer musi bowiem pozyskać szczegółowe dane o procesie produkcji oraz emisjach bezpośrednich i pośrednich. Rozporządzenie rozróżnia te dwa typy zanieczyszczeń bardzo precyzyjnie. Emisje bezpośrednie powstają w trakcie produkcji, natomiast pośrednie wiążą się ze zużyciem energii elektrycznej. Co istotne, w przypadku żelaza, stali i aluminium obowiązek dotyczy głównie emisji bezpośrednich. Jednak dla cementu i nawozów mechanizm uwzględnia również ślad węglowy energii elektrycznej.

Aby uniknąć kosztownych błędów, firmy powinny dążyć do pozyskiwania rzeczywistych danych od swoich dostawców. Stosowanie wartości domyślnych ustalonych przez Komisję Europejską jest celowo niekorzystne pod względem finansowym. Ponadto w fazie definitywnej wszystkie dane muszą zostać zweryfikowane przez niezależnych i akredytowanych ekspertów. Oznacza to, że zagraniczni producenci muszą być gotowi na audyty oraz udostępnienie pełnej dokumentacji procesowej. Z tego powodu kluczowe staje się wprowadzenie odpowiednich klauzul do umów handlowych z partnerami spoza Unii.

Sankcje i integracja z raportowaniem ESG

Niedopełnienie obowiązków, jakie nakłada mechanizm CBAM, wiąże się z poważnymi konsekwencjami administracyjnymi. Za weryfikację raportów oraz nakładanie ewentualnych kar pieniężnych odpowiada w Polsce KOBiZE. Jednak największym zagrożeniem pozostaje ryzyko logistyczne i przerwanie łańcucha dostaw. Warto zauważyć, że gromadzenie danych na potrzeby tego cła węglowego pokrywa się z wymaganiami raportowania ESG. Firmy, które już wcześniej inwestowały w transparentność łańcucha dostaw, mają teraz znacznie łatwiejszą sytuację startową. System ten nie tylko chroni unijnych producentów przed nieuczciwą konkurencją, ale również skutecznie zachęca kraje trzecie do dekarbonizacji ich własnych przemysłów.

Przeczytaj także: Klimat u progu zmian. Nadchodzi najsilniejsze El Niño od stulecia


Opracowanie na podstawie: akademiaesg.pl

Last Updated on 11 maja, 2026 by Karolina Bandulet

Udostępnij
TAGS