Linie lotnicze w kryzysie
Michael O’Leary, szef Ryanair, ostrzega przed falą bankructw w sektorze lotniczym. Jego zdaniem europejskie linie lotnicze wpadną w ogromne tarapaty, jeśli ceny paliwa nie spadną przed wakacjami. Głównym powodem kryzysu jest blokada Cieśniny Ormuz, która drastycznie podbiła koszty operacyjne wszystkich przewoźników.
Sytuacja na rynku zmieniła się nagle pod koniec lutego. Cena paliwa lotniczego skoczyła z 80 dolarów w marcu do aż 150 dolarów w kwietniu. Co więcej, dane IATA pokazują, że w ostatnim tygodniu kwietnia średnia stawka dobiła do 179 dolarów za baryłkę. Takie wahania zmuszają firmy do natychmiastowej zmiany strategii.
Hedging jako jedyna ochrona
W tym trudnym otoczeniu kluczową rolę odgrywa hedging, czyli finansowe zabezpieczenie cen paliwa. Ryanair jest w tej kwestii liderem, ponieważ firma zabezpieczyła aż 80% swoich potrzeb. Dzięki temu przewoźnik gwarantuje brak dopłat paliwowych w nadchodzącym sezonie letnim.
Jednak inne linie lotnicze są w znacznie gorszym położeniu:
- EasyJet: Choć zabezpieczył 70% paliwa, to tylko w marcu dopłacił do operacji 25 mln funtów. Spółka zamknęła półrocze ze stratą sięgającą nawet 560 mln funtów.
- Lufthansa: Niemiecki gigant już odwołał 20 tysięcy lotów. W ten sposób chce zaoszczędzić 40 tysięcy ton paliwa do października.
- SAS i KLM: Ci przewoźnicy również tną siatkę połączeń. Łącznie z ich rozkładów zniknęło ponad 1000 rejsów.
Widmo braku paliwa w Europie
Wysokie ceny to nie jedyny problem, z którym mierzy się branża. Międzynarodowa Agencja Energetyczna (IEA) alarmuje, że Europie mogą skończyć się zapasy paliwa w ciągu sześciu tygodni. Wynika to z faktu, że aż 75% importu netto tego surowca pochodziło dotąd z Bliskiego Wschodu.
Z tego powodu O’Leary przewiduje realne upadki konkurentów. Jeśli cena 150 dolarów za baryłkę utrzyma się do sierpnia, słabsze firmy po prostu stracą płynność. W efekcie średnioterminowa konsolidacja rynku może paradoksalnie wzmocnić najsilniejszych graczy, takich jak Ryanair.
Co to oznacza dla pasażerów?
Podsumowując, europejskie linie lotnicze czeka wyjątkowo trudne lato. Przetrwanie wielu podmiotów zależy teraz od odblokowania szlaków handlowych. Niestety dla podróżnych oznacza to gorsze czasy. Muszą oni przygotować się na mniejszą liczbę lotów, częste zmiany w rozkładach oraz znacznie wyższe ceny biletów u przewoźników, którzy nie zadbali o odpowiednie zabezpieczenia finansowe.
Przeczytaj także: Fotowoltaika ratunkiem przed kryzysem. Wojna budzi popyt w Europie
Opracowanie na podstawie: cnbc.com
Last Updated on 29 kwietnia, 2026 by Karolina Bandulet