Rosnące koszty, niestabilne rynki i walka o konkurencyjność. Wywiad z Leszkiem Jakielskim, Wiceprezesem Zarządu ds. Surowcowych, Sokołów S.A.

Rosnące koszty, niestabilne rynki i walka o konkurencyjność. Wywiad z Leszkiem Jakielskim, Wiceprezesem Zarządu ds. Surowcowych, Sokołów S.A.

Jakie są najpoważniejsze wyzwania makroekonomiczne, z którymi mierzy się dziś branża mięsna?

Branża spożywcza operuje w warunkach wysokiej niepewności. Największym obciążeniem są rosnące koszty produkcji, w tym drastyczne podwyżki cen energii oraz zwiększające się koszty pracownicze. Mamy też do czynienia z presją cenową ze strony skonsolidowanych sieci handlowych, co przy ogromnej konkurencji na rynku polskim i europejskim wymusza stałą optymalizację marż. W samym sektorze surowcowym sytuacja jest niezwykle dynamiczna i niestabilna. W minionym roku odnotowaliśmy szokowy, sięgający aż 47% wzrost cen bydła, co przy jednoczesnej ograniczonej dostępności żywca stanowiło potężne wyzwanie logistyczne i finansowe. Z kolei rynek wieprzowiny charakteryzuje się obecnie silnymi wahaniami – ceny spadły do poziomów najniższych od kilku lat, które ograniczają opłacalność produkcji w całym łańcuchu. Do tego dochodzą czynniki systemowe, takie jak epidemia ASF generująca ograniczenia eksportowe oraz silna pozycja polskiej waluty, która osłabia naszą konkurencyjność na rynkach zewnętrznych.

Jak w dobie dużej zmienności cen i podaży budować stabilne relacje z dostawcami, aby zapewnić bezpieczeństwo surowcowe zakładów przetwórczych?

Każda destabilizacja rynku uderza w kondycję wszystkich podmiotów – od hodowcy po przetwórcę. Naszą strategiczną odpowiedzią jest dążenie do odbudowy rodzimego pogłowia, ze szczególnym uwzględnieniem pogłowia loch. Obecnie sytuacja w Polsce jest trudna: około 40% ubojów bazuje na warchlakach z importu. Aby osiągnąć pełną niezależność, musielibyśmy zwiększyć pogłowie loch o około 260 tys. sztuk, co oznacza wzrost o 25%. Sokołów S.A. aktywnie wspiera ten proces poprzez konkretne mechanizmy partnerstwa. Oferujemy producentom stabilne umowy na odbiór prosiąt oraz wsparcie finansowe i doradcze. Fundamentem jest nasz program „Razem w przyszłość”, który promuje długofalowe relacje i gwarantuje przewidywalność biznesu. Niestety głównym hamulcem pozostają bariery administracyjne i trudności w uzyskiwaniu zgód na nowe inwestycje, dlatego niezbędne są tu systemowe rozwiązania prawne.

Umowa z krajami Mercosur budzi ogromne emocje. Jakie konkretne mechanizmy ochronne uważa Pan za niezbędne, aby import wołowiny z Ameryki Południowej nie zdestabilizował polskiego rynku surowcowego?

Analiza liczb sugeruje, że w ujęciu ogólnym nie powinniśmy się obawiać tej umowy. Kontyngent na mięso wołowe wynosi 99 tys. ton rocznie, co przy europejskiej skali produkcji na poziomie 6,5 miliona ton stanowi ułamek rynku. Kraje Mercosur produkują rocznie 12–13 milionów ton wołowiny, z czego 3 miliony są eksportowane – w tym ok. 50% trafia do Chin, więc unijny kontyngent to przysłowiowa „kropla w morzu”. Sytuacja zmienia się, gdy spojrzymy na elementy drogie, takie jak polędwica, antrykot czy rostbef. W tej kategorii udział importu może być znaczący i realnie wpłynąć na lokalne wahania cen. Dlatego kluczowe są skuteczne mechanizmy, które zabezpieczą rynek europejski przed nagłymi perturbacjami. Istotną kwestią jest również dbałość o to, by mięso z Ameryki Południowej spełniało te same, rygorystyczne standardy jakościowe i środowiskowe, które obowiązują nas w Unii. Jako Europa mamy wysoko wyregulowaną gospodarkę, co generuje wyższe koszty produkcji niż w Ameryce Południowej. Naszą szansą na utrzymanie konkurencyjności jest dalsza profesjonalizacja, integracja procesów oraz podnoszenie efektywności na każdym etapie – od hodowli po gotowy produkt. Warto też pamiętać, że niższe koszty produkcji za oceanem są częściowo niwelowane przez znaczne koszty logistyki na tak dużym dystansie, co również wpływa negatywnie na generowany ślad węglowy sprowadzanych produktów.


Leszek Jakielski

Doświadczony menedżer branży rolno-spożywczej. Ekspert w obszarze produkcji zwierząt hodowlanych i dobrostanu. Absolwent Akademii Rolniczo-Technicznej na kierunku zootechnika. Od 2004 r. związany z Sokołów S.A., a od 2021 r. Wiceprezes Zarządu ds. Surowcowych, przewodniczący Rady Nadzorczej Agro Sokołów i członek Rady Nadzorczej Sokołów – Logistyka Sp. z o.o. 


Przeczytaj także: Nowa era polskich startupów właśnie się zaczyna. Rozmowa z Bogusławą Cimoszko-Skowroński – facylitatorką start-upów technologicznych, finansistką i przedsiębiorczynią

Last Updated on 12 maja, 2026 by Anastazja Lach

TAGS