Cyfrowy paszport produktu. Nowe unijne przepisy

Cyfrowy paszport produktu. Nowe unijne przepisy

Unijne podejście do kwestii wytwarzania towarów przechodzi obecnie fundamentalną reformę prawną. Wszystko to dzieje się za sprawą rozporządzenia Ecodesign for Sustainable Products Regulation, powszechnie znanego jako ESPR. Ta nowa regulacja tworzy zupełnie nowe ramy prawne dla towarów fizycznych wprowadzanych na unijny rynek. Wyłączono z niej jedynie żywność, pasze oraz produkty lecznicze. Przepisy kładą ogromny nacisk na parametry takie jak trwałość, łatwość naprawy oraz obieg materiałów w gospodarce. Warto zauważyć, że dawna dyrektywa z 2009 roku skupiała się niemal wyłącznie na zużyciu energii przez sprzęty AGD. Dzisiaj natomiast prawo dotyczy znacznie szerszej grupy asortymentu. Nowe zasady uderzają bezpośrednio w dotychczasowe modele biznesowe. Sprawiają one, że każdy towar przestaje być tylko przedmiotem sprzedaży. Staje się on przede wszystkim nośnikiem danych i zobowiązań. Głównym narzędziem tej cyfrowej rewolucji ma być cyfrowy paszport przypisany do każdego elementu na rynku. Zmiany te obejmą producentów, importerów, sektor e-commerce oraz dostawców w globalnych łańcuchach wartości.

Komisja Europejska przyjęła już pierwszy plan prac dla ESPR na lata 2025–2030. Dokument ten bardzo precyzyjnie wskazuje grupy towarów, które jako pierwsze zostaną objęte restrykcyjnymi wymaganiami ekoprojektu. Na liście znalazły się między innymi stal i aluminium, tekstylia, odzież, meble, opony oraz materace. Projektanci pracujący w tych branżach muszą od teraz uwzględniać wysoką zawartość materiałów pochodzących z recyklingu. Z tego powodu regulacje dotyczące gospodarki o obiegu zamkniętym przestają być tylko ogólną strategią firm. Przechodzą one na poziom obowiązkowej dokumentacji technicznej każdego wyrobu. W praktyce nowe przepisy trzeba czytać razem z innymi unijnymi regulacjami, takimi jak CSRD czy zasady zwalczania greenwashingu.

Praktyczne zastosowanie nowoczesnych nośników danych

Wdrażany instrument ma gromadzić szczegółowe informacje o zrównoważeniu, cyrkularności oraz zgodności z normami prawnymi. Cyfrowy paszport nie będzie jednak zwykłym linkiem do folderu reklamowego na stronie producenta. Będzie to zaawansowany zestaw zweryfikowanych informacji dostępny elektronicznie na przykład poprzez kod QR lub technologię NFC. Z tego systemu będą korzystać nie tylko świadomi konsumenci. Narzędzie ułatwi pracę organom nadzoru rynku, serwisom naprawczym, recyklerom oraz służbom celnym. Podczas importu towarów do Unii Europejskiej celnicy będą mogli natychmiast zweryfikować autentyczność takiego dokumentu.

Trzeba jednak wyraźnie podkreślić, że obecnie nie istnieje jeszcze jeden uniwersalny katalog danych dla wszystkich branż. Szczegółowy zakres wymaganych informacji będzie określany stopniowo w aktach delegowanych dla konkretnych sektorów rynku. Unijny paszport może zawierać parametry techniczne, dokładne pochodzenie użytych materiałów czy instrukcje demontażu. Dodatkowo Wspólne Centrum Badawcze Komisji Europejskiej (JRC) opublikowało w 2026 roku specjalną metodologię. Pomaga ona porządkować te dane według poziomów dostępu i wykonalności. Dla wielu przedsiębiorstw największym wyzwaniem będzie zebranie tych rozproszonych danych. Informacje te znajdują się dziś w działach jakości, zakupów, systemach ERP czy u zewnętrznych dostawców. Z tego powodu nowe przepisy stają się w praktyce ogromnym projektem logistycznym i informatycznym.

Walka z nadprodukcją i realne prawo do naprawy

Bardzo ważnym i widowiskowym elementem nowej polityki jest całkowity zakaz niszczenia niesprzedanych produktów konsumpcyjnych. Te przepisy w pierwszej kolejności uderzą w branżę odzieżową i obuwniczą. Co ważne, Komisja Europejska przyjęła ostateczne akty wykonawcze w tej sprawie 9 lutego 2026 roku. Zakaz ten zacznie obowiązywać duże przedsiębiorstwa już od 19 lipca 2026 roku. Z kolei średnie firmy zostaną nim objęte dopiero w 2030 roku. Dane unijne pokazują porażającą skalę tego problemu. Co roku w Europie niszczy się od 4 do 9 procent niesprzedanych tekstyliów przed ich pierwszym użyciem. Generuje to około 5,6 miliona ton emisji dwutlenku węgla. Dlatego duże, a później także średnie firmy ze wszystkich sektorów będą musiały publicznie raportować masę, liczbę i przyczyny odrzucania towarów jako odpady. Niszczenie nowych ubrań staje się w świetle prawa dowodem na wadliwy model biznesowy.

Równolegle do tych zmian wprowadzane są przepisy wspierające tak zwane prawo do naprawy. Producenci elektroniki czy sprzętu gospodarstwa domowego będą mieli obowiązek zapewnienia dostępności części zamiennych przez okres od 7 do 10 lat. Te zasady obejmą między innymi pralki, zmywarki, lodówki, suszarki, odkurzacze, telewizory, a także smartfony i tablety. Przepisy te zaczną obowiązywać w Polsce do 31 lipca 2026 roku. Co ważne, prawo wprowadza surowy zakaz blokowania niezależnych serwisów za pomocą barier programowych lub technicznych. Inspiracją dla unijnego systemu stał się indeks naprawialności stosowany we Francji od 2021 roku. Każda firma, która reklamuje swoje wyroby jako ekologiczne, musi mieć teraz twarde oparcie w danych i testach.

Zamówienia publiczne i nowe wyzwania dla biznesu

Nowe przepisy wpłyną również drastycznie na sektor B2B oraz zamówienia publiczne. Sektor publiczny w Unii Europejskiej wydaje rocznie około 1,8 biliona euro na roboty, towary i usługi. Dzięki nowym ramom prawnym parametry środowiskowe przestaną być tylko źródłem dodatkowych punktów w przetargach. Mogą one stać się bezwzględnym warunkiem udziału lub minimalnym wymaganiem technicznym. To kluczowa informacja dla dostawców mebli, elektroniki, oświetlenia czy stali do obiektów publicznych. Podmioty te muszą zweryfikować swoje procedury zanim akty delegowane wejdą w życie.

W kontekście marek własnych niezbędna stanie się zdecydowanie większa kontroli dostawców. Dotychczasowe umowy regulowały głównie ceny i jakość. Teraz muszą one nakładać obowiązek przekazywania dokładnych danych o recyklacie, składzie czy śladzie węglowym. Z tego powodu firmy powinny już teraz stworzyć mapę swoich produktów pod kątem unijnych wymogów. Niezbędne jest też natychmiastowe zweryfikowanie haseł marketingowych z dokumentacją techniczną. W szerszym tle te restrykcyjne przepisy wpisują się w Europejski Zielony Ład. Ich nadrzędnym celem jest uniezależnienie unijnej gospodarki od surowców pierwotnych oraz budowa rynku towarów o zdecydowanie dłuższym cyklu życia. Nowe prawo odbiera po prostu marketingowi komfort działania bez twardych dowodów.

Przeczytaj także: Dlaczego zrównoważony rozwój wyjdzie z kryzysu silniejszy?


Opracowanie na podstawie: akademiaesg.pl

Last Updated on 11 czerwca, 2026 by Karolina Bandulet

Udostępnij
TAGS